Bileciki do kontroli

SYP
OLKUSZ. Związek "Komunikacja Międzygminna" zabrał się za gapowiczów. Jednak jak się okazuje, złapać pasażera bez biletu, to połowa sukcesu. Trzeba go jeszcze zmusić, żeby zapłacił karę.

Przez cały ubiegły rok kontrolerzy z firmy "Egzekutor", z którą Związek ma umowę oraz czterej kontrolerzy zatrudnieni bezpośrednio przez Związek nałożyli łącznie 1653 tzw. opłat dodatkowych, czyli kar za jazdę bez biletu lub z biletem o zaniżonej wartości.

Przez cały ubiegły rok gapowicze zapłacili łącznie 49 tys. 579 zł kar. Jednak nadal nie udało się odzyskać 226 tys. 603 zł za 844 opłaty dodatkowe nałożone przez kontrolerów w ub. roku. - Zgodnie z umową, jaką mamy z firmą "Egzekutor", do jej obowiązków należy również windykacja należności od dłużników. Według informacji uzyskanej od firmy "Egzekutor", w 2009 roku wystawiono 2335 wezwań do zapłaty opłaty dodatkowej, z czego 717 zostało zapłaconych, w 125 przypadkach uznano reklamacje, a 1493 sprawy skierowano do windykacji. W celu zwiększenia ściągalności należności w ub. roku zawarliśmy umowę z Krajowym Rejestrem Długów. Jednak, jak na razie do rejestru nie został wpisany żaden dłużnik, z powodu braku stosownej regulacji prawnej - wyjaśnia Wojciech Gleń, przewodniczący Związku Komunalnego Gmin "Komunikacja Międzygminna" w Olkuszu. Teraz będzie to możliwe, gdyż 19 lutego Sejm przyjął nowelizację Ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych. Kiedy wejdzie w życie, dane swoich dłużników będą mogły zamieszczać w Krajowym Rejestrze Długów osoby prywatne, gminy oraz firmy windykacyjne.

Dla porównania, przed czterema laty kontrolerzy z firmy wynajętej przez Związek nałożyli łącznie 2427 opłat dodatkowych, czyli kar za jazdę bez biletu lub z biletem o nieprawidłowej wartości. Tylko 575 osób zdecydowało się na zapłacenie kary bezpośrednio kontrolerowi.

Gapowicze od lat stanowili spory problem dla Związku. Szacuje się, że do tej pory, co trzeci pasażer jechał bez biletu. Ponieważ rocznie autobusy przewożą 4,5 mln pasażerów, łatwo wyliczyć, że prawie 1,5 mln pasażerów rocznie jeździ za darmo. Straty z tego tytułu sięgają prawie 2 mln zł rocznie. Dlatego od kwietnia ub. roku Związek zatrudnił czterech własnych kontrolerów biletów. - Kiedy nasi kontrolerzy rozpoczynali pracę, zdarzało się, że gdy sprawdzali bilety w autobusie w Kluczach, czy Osieku wystawiali po 40 kar. To znaczy, że niemal wszyscy pasażerowie w autobusie jechali na gapę. Teraz jest znacznie lepiej - mówi Wojciech Gleń.

Zastanawiająca jest pewna "sezonowość" nakładania kar. W ubiegłym roku najmniej opłat dodatkowych nałożono podczas wakacji. W lipcu było ich tylko 103. Najwięcej z kolei w październiku, bo aż 244. Może to świadczyć, że znaczną część gapowiczów stanowi młodzież szkolna.

(SYP)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie