Błąd czy oszustwo

Włodzimierz KnapZaktualizowano 
Fot. Ingimage
Fot. Ingimage
Tak wynika z raportu, który ma zostać opublikowany w 2014 r., lecz nieoficjalnie jego kluczowe wyniki ujawnił teraz najpewniej jeden z członków Międzyrządowego Zespołu do spraw Zmian Klimatu (IPCC).

Fot. Ingimage

KLIMAT. Temperatura na Ziemi rośnie znacznie wolniej niż przedstawiali to dotychczas eksperci. To dobra wiadomość dla nas - uratujemy milion miejsc pracy.

Sprawa jest szalenie ważna z dwóch powodów. Po pierwsze, polityka klimatyczna UE jest oparta głównie na danych podawanych przez IPCC - ciała składającego się z naukowców i przedstawicieli rządów. W sumie jest to ok. 2,5-tysięczna, świetnie opłacana ekipa ludzi, dostająca na swoją działalność ogromne pieniądze.

Po drugie - skutki polityki klimatycznej UE już teraz mają duże znaczenie dla gospodarki. W przyszłości natomiast - jeśli się nie zmieni - może mieć gigantyczny wpływ, szczególnie na rozwój Polski. Nasz kraj bowiem, jak żaden inny na świecie, swoją energetykę opiera na węglu. Tymczasem unijna polityka klimatyczna zasadza się na dogmacie o zgubnym wpływie na klimat gazów cieplarnianych wytwarzanych w efekcie działalności człowieka, zwłaszcza przez spalanie węgla. Zatem jest ona niezwykle groźna dla Polski. Według fachowców, gdyby miała wejść w życie, to nasze państwo byłoby skazane na zastój, około miliona osób straciłoby pracę, ceny energii wzrosłyby o kilkadziesiąt procent.

Ujawnione dane pokazują, że eksperci z IPCC fałszywie prognozowali wielkość ocieplania się klimatu pomiędzy 1990 a 2012 r. Przedstawiali cztery modele. W wariancie najdelikatniejszym temperatura miała wzrosnąć o 0,3 stopnia Celsjusza, a maksymalnym - o 0,5 st. W rzeczywistości średni wzrost temperatury na Ziemi w tym okresie wyniósł co najwyżej 0,15 st. C., co pokazuje najnowszy raport ONZ.

Prof. Janina Trepińska, wybitna znawczyni klimatu z UJ, podkreśla: - Już wzrost temperatury o jedną dziesiątą stopnia jest znaczący. Przypomina, że w czasie ostatniego dwustulecia temperatura w okresie chłodnej pory roku w Krakowie zwiększyła się o ok. 2 stopnie. - To bardzo dużo. Ale w miesiącach letnich wzrosła w znikomym stopniu.

Część naukowców broni wcześniejszych opracowań IPCC. Wskazują, że eksperci nie mogli przewidzieć czynników naturalnych, jak np. wybuchu wulkanu Pinatubo (na Filipinach) w 1991 r., który czasowo schłodził Ziemię. Takie tłumaczenie musi dziwić, bo zjawiska ekstremalne są czymś naturalnym i nie sposób nie brać ich pod uwagę.

Prof. Zygmunt Kolenda, specjalista w dziedzinie energetyki z AGH, wiceprzewodniczący Komisji Zagrożeń Cywilizacyjnych PAU, mówi: - Nie ma takiego umysłu na świecie i nie napisano takiego programu komputerowego, które byłyby w stanie przewidzieć zmienne stany klimatu. Rządzi się on swoimi prawami. Matka Natura świetnie sama sobie radzi, a wpływ człowieka na klimat jest minimalny. Zwraca uwagę, że modele stosowane przez IPCC nie są w stanie wyjaśnić np. niespodziewanego ocieplenia, które wystąpiło w latach 1920-1940, ani późniejszego ochłodzenia trwającego do 1975 r. czy wzrostu temperatury, który zaczął się cztery lata później. Przypomina, że kiedy nie było jeszcze człowieka, mieliśmy do czynienia z krótszymi bądź dłuższymi okresami zmian klimatycznych. A prof. Janina Trepińska mówi: - Natura jest silniejsza od człowieka. Podkreśla, że decydujący wpływ na nasz klimat ma cyrkulacja powietrza.

Prof. Kolenda uważa, że niepokoić się należy nie z powodu fantasmagorycznych danych IPCC, ale z faktu, iż ludzie są niepotrzebnie straszeni globalną katastrofą spowodowaną ociepleniem klimatu (w 2007 r. IPCC oraz były wiceprezydent USA Al Gore otrzymali Pokojową Nagrodę Nobla. W oparciu o raporty IPCC ustala się warunki porozumień w sprawie klimatu, jak Protokół z Kioto).

SZKODZIMY NA 0,228%

Udział gazów cieplarnianych w efekcie cieplarnianym w wyniku działalności człowieka jest następujący (w proc.):

para wodna - 0,001;

dwutlenek węgla - 0,117;

podtlenek azotu - 0,05;

metan - 0,07;

freon i inne gazy - 0,05;

W sumie: 0,228

(źródło: Państwowy Instytut Geologiczny).

wlodzimierz.knap@dziennik.krakow.pl

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Wideo

Materiał oryginalny: Błąd czy oszustwo - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
s
son

Porozmawiajmy o Grenlandii. Jak wyglądała kidyś? Proste rozumowanie może zaprowadzić do prostych i oczywistych wniosków.

zgłoś
b
beaurigaud

te globalne ocieplenie to jest najwiekszy bullshit jaki kiedykolwiek udalo sie wcisnac ludziom przez bande cwaniakow plus stado uzytecznych idiotow. A placic bedziemy my wszyscy - i ja, i pani, i pan, i panstwo szanowni tez.

zgłoś
t
tajemnica poliszynela

Od dawna bylo wiadome ze to oszustwo , tylko trzeba bylo wyszlamowac glupi ludek .

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3