Blaski i cienie

Redakcja
Nagrody i dyplomy rozdane, ostatnie brawa zamilkły, XI Międzynarodowy Konkurs Sztuki Wokalnej im. Ady Sari w Nowym Sączu przeszedł do historii. Był dobrze przygotowany organizacyjnie i merytorycznie oraz sprawnie przeprowadzony. Zasługa to pracowników Małopolskiego Centrum Kultury "Sokół".

Z sali koncertowej

   Przesłuchania konkursowe, werdykt, a także sobotnie spotkanie jurorów, uczestników i dziennikarzy dały wiele materiału do przemyśleń, które powinny stać się udziałem zarówno samych uczestników sądeckiej imprezy, jak i organizatorów naszego życia muzycznego.
   Tegoroczny XI Konkurs Sztuki Wokalnej stał na bardzo wysokim poziomie mimo niespodziewanie wielu wokalnych nieporozumień w I etapie. Wprawdzie prof. Helena Łazarska, dyrektor artystyczny konkursu, nie chce zmieniać dotychczasowych zasad kwalifikacji (na podstawie przedstawionych dyplomów lub rekomendacji uczelni) ze względu na wysoki koszt ewentualnych nagrań, ale warto się zastanowić, czy wzorem innych konkursów nie wprowadzić jednak wstępnej selekcji. Być może będzie wówczas mniej chętnych do udziału w konkursie, ale za to jury nie będzie marnować czasu, a i dla publiczności impreza będzie atrakcyjna od samego początku. Tym razem dopiero w II etapie mogliśmy w pełni rozkoszować się pięknymi głosami i podziwiać artyzm dojrzałych - mimo młodego wieku - śpiewaków. Na jakość głosów i bogactwo wewnętrzne polskich uczestników konkursu zwracała m.in. uwagę na sobotniej konferencji słynna Ileana Cotrubas zasiadająca w jury. Wytykała jednocześnie częste błędy w doborze repertuaru słusznie twierdząc, że obciążają one nie tyle młodych wokalistów, co ich pedagogów.
   O jakości wyselekcjonowanej po I etapie grupy najlepiej świadczył fakt, że jury licznymi nagrodami specjalnymi obdarzyło nie tylko finalistów, ale także niektórych uczestników II etapu.
   Także Josef Hussek, dyrektor opery w Hamburgu, do udziału w castingu organizowanym przez hamburską operę zaprosił (obiecując pokryć wszelkie koszty) wybrane osoby spośród uczestników II etapu. To dodatkowe - poza wszelkimi regulaminowymi nagrodami i wyróżnieniami - korzyści płynące z sądeckiego konkursu. Do nich należą także informacje o amerykańskich fundacjach przeznaczonych dla młodych śpiewaków z Europy, którymi z uczestnikami konkursu dzieliła się Sarah Meredith, czy konsultacje udzielane przez Ileanę Cotrubas kilku młodym śpiewakom nieprzepuszczonym do finału.
   Sam finał XI Międzynarodowego Konkursu Sztuki Wokalnej im. Ady Sari przyniósł pewne novum. Po raz pierwszy w III etapie, a także na koncercie laureatów młodym wokalistom towarzyszyła orkiestra Opery Krakowskiej pod dyrekcją Piotra Sułkowskiego i Tomasza Tokarczyka. Obaj kapelmistrzowie, prowadząc zespół z uwagą i z niezbędną w takim wypadku elastycznością, przyczynili się do sukcesów młodych śpiewaków, a sądecka publiczność miała okazję rzadkiego przecież kontaktu z orkiestrą symfoniczną. Nic dziwnego, że sala im. Lipińskiego w sądeckim "Sokole" była pełna.
   Inaczej niż mieszkańcy miasta zachowały się jego władze. To znamienne, że wśród licznych fundatorów równie licznych nagród w konkursie rozsławiającym Nowy Sącz w świecie nie ma np. prezydenta lub władz samorządowych. Nikt z władz miejskich nie pojawił się również na rozpoczęciu imprezy lub w trakcie konkursowych przesłuchań. Delegat z kwiatami na koncercie laureatów to chyba jednak za mało!
ANNA WOŹNIAKOWSKA

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie