Bóbr na stopniu

Redakcja
Wprawdzie bobry w Krakowie pojawiają się w ostatnich latach coraz rzadziej (mówiono o tym wczoraj podczas turnieju wiedzy o środowisku - informacja pt. "Rozpoznany kumak"), ale właśnie jeden z nich trafił wczoraj na stopień, gdzie były obawy, że może z niego cały nie odpłynąć.

Sam wskoczył do klatki

   - Wczoraj po południu zobaczyły go osoby pracujące na stopniu wodnym Kościuszko. Był w wodzie i - jak się okazało - miał zranioną łapę przez jedno z urządzeń stopnia. Pracownicy wyciągnęli go na brzeg i powiadomili policję, a policja nas - mówi Andrzej Mosór z Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
   - Gdy pracownicy stopnia wciągali go, podobno był w miarę spokojny, gdyż prawdopodobnie był nieco oszołomiony; gdy próbowano go karmić chlebem, nieco się już ożywił - _mówi Andrzej Mosór. - _Kiedy ja przyjechałem z klatką i zamierzałem go złapać lassem - podskoczył i sam wpadł do klatki; pewnie zestresowany szukał jakiegokolwiek schronienia i wybrał akurat takie. Już w samej klatce dał się jednak we znaki; miałem obawy, że ją rozniesie. Przykryłem ją więc kocem i zwierzę się uspokoiło.
   Jeszcze wczoraj po południu bobra przewieziono do Woli Batorskiej (na teren zaprzyjaźnionego nadleśnictwa) i wypuszczono do strumienia, gdyż rana okazała się niegroźna. (J.ŚW)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie