Bogusław Sonik, poseł Koalicji Obywatelskiej: Ten najsilniejszy w grupie jest przedmiotem ataku

Grzegorz Wszołek
Andrzej Banas / Polska Press
- Partie polityczne istnieją po to, by przedstawiać programy i spierać się - rozmowa z Bogusławem Sonikiem, posłem Koalicji Obywatelskiej.

Panie pośle, co się dzieje w Koalicji Obywatelskiej? Najpierw wstrzymanie się w głosowaniu nad ratyfikacją środków na Fundusz Odbudowy, teraz list członków PO, zaniepokojonych sytuacją w partii.
To chyba dobrze, że członkowie PO z troską odnoszą się do swojej partii? Mamy na jesieni wybory do władz ugrupowania, dlatego podpisując list, chcemy pobudzić do debaty kierownictwo do odpowiedzi na pytanie: czym dziś jest Platforma Obywatelska. Sięgając pamięcią wstecz do zimy ub.r., była duża nadzieja na wydanie deklaracji ideowej Koalicji Obywatelskiej, a przecież warto byłoby to zrobić. Partia, która nie rozmawia ze swoimi członkami, nie sieje fermentu na różnych polach, będzie formacją wymierającą. Stąd chcemy zmienić sposób jej funkcjonowania na bardziej otwarty, choć utrudnia to pandemia: centrum decyzyjne zostało zawężone do stolicy.

Nie wiem, czy Pan czytał, ale wczoraj w „Gazecie Krakowskiej” postawę Pana i Ireneusza Rasia ws. głosowania w Sejmie pochwalił nawet znany z soczystych ocen marszałek Ryszard Terlecki.
Słyszałem o tym! Z Ryszardem znamy się bardzo dobrze od lat 70., zresztą myślę, że u ludzi opozycji ważniejsze jest przekonanie o tym, co przeżyliśmy wspólnie w PRL-u od dzisiejszych różnic politycznych.

Wróćmy na chwilę do KO. Która opcja dla pana partii jest najlepsza: przywództwo Borysa Budki, zmiana na Rafała Trzaskowskiego czy jednak Radosława Sikorskiego?
Trochę za wcześnie jest mówić o personaliach. Przywódcą jest Borys Budka, który powinien potraktować list jako sygnał do ofensywy - trzeba ruszyć w Polskę, bo sytuacja pandemiczna się łagodzi, odbyć spotkania w regionach i potwierdzić swoją pozycję. Co do Trzaskowskiego: prezydent Warszawy buduje chyba coś własnego, na razie bez określenia, czy to partia polityczna. Oczekiwałbym od niego, że będzie wspierał Koalicję Obywatelską, bowiem w wyborach startują partie, a nie ruchy społeczne. Zobaczymy, na co się zdecyduje.

Opłaca się Platformie walka ze wszystkimi: z PiS, Polską 2050, Lewicą, a zaraz może i z nową inicjatywą PSL i Bronisława Komorowskiego?
Zawsze tak jest, że ten najsilniejszy w grupie jest przedmiotem zazdrości czy ataku - to jedna rzecz. Po drugie, proponuję też inaczej patrzeć na spory w polityce. Przyzwyczailiśmy się wszyscy, że jakakolwiek różnica zdań i opinii jest z góry czymś złym. Takie przekonanie narasta również wśród obywateli: jakakolwiek krytyka przecież szkodzi. A partie polityczne istnieją właśnie po to, by przedstawiać programy i spierać się, czasem ostro. Oczywiście, należy unikać obraźliwych określeń, ale życie polityczne powinno być barwne, zatem nie dramatyzowałbym.

„Nowa chadecja” pod patronatem byłego prezydenta ma jakiekolwiek polityczne uzasadnienie? Przecież żaden wyborca PiS nie zagłosuje na „ludowców”, a już tym bardziej w zestawie z prezydentem, z którego się śmiał.
Nie sądzę, by Komorowski chciał się bardziej angażować w polityce, jedynie wyraził potrzebę budowy partii centroprawicowej i doradził KO, by nie skręcała w lewo.

Na koniec prosiłbym o podsumowanie: jak zmieniał się Kraków, odkąd mocniej zaangażował się Pan politycznie w ostatnich dwóch dekadach?
Moje zaangażowanie w Krakowie po latach działalności w Instytucie Polskim w Paryżu datuje się już na 1997 rok, gdy objąłem funkcję dyrektora programu Europejska Stolica Kultury 2000. Wiele zmieniło nasze wejście do Unii Europejskiej: poprawiła się ogromnie infrastruktura, transport publiczny, ostatnio więcej uwagi poświęcamy ekologii i wymianie pieców, co jest zaletą. Natomiast negatywne skutki są widoczne gołym okiem: wyludnienie z centrum miast, podporządkowanie bezlitosne hostelom, które niszczą zabytkowe budynki, zabudowa parkingów, zabudowa krakowskich podwórek i betonowanie miasta.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Materiał oryginalny: Bogusław Sonik, poseł Koalicji Obywatelskiej: Ten najsilniejszy w grupie jest przedmiotem ataku - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie