Bohater z Virtuti Militari

WALD
Niepołomice

Tylko ludzie nikczemni - albo kompletnie wyzuci z przyzwoitości - mogą przyjmować za podstawowe kryterium wartości człowieka jego pochodzenie. Z takimi rozmawiać nie warto - dla takich Beniamin Obstler na zawsze pozostanie Żydem, gościem na polskiej ziemi. A przecież był to bohater, polski bohater. Jeden z tych, o których zapominać się nie godzi...

   Beniamin Obstler urodził się 3 września 1889 roku w Niepołomicach jako syn Mojżesza i Lai z domu Hillee. Uczył się w rodzinnym mieście, następnie wstąpił do gimnazjum w Krakowie. Po maturze, którą złożył w 1913 roku, podjął studia filozoficzne w Wiedniu. Tam zastała go wojna - i mobilizacja. Trudno dziś ustalić jego bojowe przydziały; wiadomo tylko, że mundur austriacki przywdział już w 1914 r. i że w tej armii doszedł do stopnia porucznika.
   W 1918, kiedy rozpadała się monarchia, mógł skorzystać z ogólnego rozgardiaszu i zacząć układać sobie życie od nowa, z dala od frontowych niepokojów - miał przecież za sobą cztery wojenne lata. Porucznik Obstler pamiętał jednak o obowiązku wobec ojczyzny: wrócił do Niepołomic i już 9 grudnia zaciągnął się na ochotnika do Wojska Polskiego.
   Wstąpił do organizowanego w Nowym Sączu 1. Pułku Strzelców Podhalańskich i wraz z nim wyruszył na front ukraiński. Jako dowódca 1. kompanii 1. batalionu kpt. Ludwika Maciejowskiego - jedynego oddziału 1PSP, który brał udział w tych walkach - uczestniczył w odsieczy Lwowa. Bił się pod Rawą Ruską, zdobywał wsie Rzyczka i Michałówka oraz miasteczko Uhnów, wojował z Ukraińcami w Wólce Mazowieckiej, Porohach, Karowej, Bełzie i Sokole. Jak zapisał w opracowaniu dziejów pułku kpt. Roman Zaziemski (1. Pułk Strzelców Podhalańskich 1918-1939) - "Walki były ciężkie i zaciekłe. Poszczególne miejscowości przechodziły wielokrotnie z rąk do rąk".
   Porucznik Obstler dopisał swój fragment do chlubnej historii pułku: 7 lutego 1919 roku, podczas obrony Bełza przed nacierającymi oddziałami ukraińskimi, pomimo ciężkiego ostrzału artyleryjskiego poderwał swoją kompanię do kontrataku i wyparł nieprzyjaciela z miasta. Ta akcja zadecydowała o zwycięstwie Polaków.
   Niestety, wojenne szczęście nie sprzyjało oficerowi rodem z Niepołomic. Wziął jeszcze udział w uwieńczonej powodzeniem walce o wieś Staje - i 26 marca poległ. Zginął w Magierowie, kiedy w czasie szturmu na miasteczko próbował zdobyć ukraińskie umocnienia. Miał wtedy 30 lat...
   Porucznik Beniamin Obstler był jednym z trzynastu oficerów 1. Pułku Strzelców Podhalańskich poległych w trakcie walk, toczonych w latach 1918-1920. Za bohaterstwo okazane w walkach w Bełzie i Magierowie ojczyzna nadała mu pośmiertnie swoje najwyższe i najzaszczytniejsze odznaczenie bojowe: Srebrny Krzyż Orderu Wojennego Virtuti Militari. Poza nim tylko 34 oficerów i szeregowych 1PSP uczestniczących w wojnie polsko-ukraińskiej i polsko-bolszewickiej mogło poszczycić się takim dystynktorium...
(WALD)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie