MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Boks. „Góralska Bitka” za nami. Jerzy Galara: Michałowi i Krzyśkowi ciężko ściągnąć naprawdę godnego im rywala

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Gala w Nowym Sączu udała się znakomicie, był wysoki poziom walk i pełna hala kibiców
Gala w Nowym Sączu udała się znakomicie, był wysoki poziom walk i pełna hala kibiców fot. Karolina Kachniarz
W piątek 24 marca w hali MOSiR w Nowym Sączu odbyła się gala boksu „Marpanel Boxing Night - Góralska Bitka”. W trakcie ośmiu emocjonujących pojedynków – czterech olimpijskich i czterech zawodowych, licznie zgromadzona sądecka publiczność oglądała wielu znakomitych sądeckich pięściarzy z klubu Golden Team Pro z Michałem Bołozem i Krzysztofem Twardowskim na czele. Z przebiegu gali cieszy się jej organizator, nowosądecki trener Jerzy Galara.

W pierwszym z serii pojedynków Przemysław Hudzicki pokonał na punkty Roberta Bigosa. Następnie Paweł Filipek zremisował z Marcelem Ptakiem, zaś Marcin Biel uległ na punkty Hubertowi Wdowiakowi. W starciu Kacpra Salabury z Mateuszem Kusiem górą był pierwszy z pięściarzy zwyciężając na punkty. W walce Sebastiana Rembeckiego z Aleksandrem Nagolskim triumfował ten pierwszy w stosunku 40:36. Jacek Chruślicki pokonał Ferenca Zsalka (80:72), Michał Bołoz uporał się przez TKO w 2. rundzie z Jozsefem Kormanym, a Krzysztof Twardowski okazał się lepszy od Norberta Szekeresa pokonując swojego oponenta w 1. rundzie przez nokaut techniczny.

- Fajnie, że po raz kolejny mogliśmy liczyć na naszą sądecką publiczność. To piękne jak ona nas dopinguje, wspiera i motywuje. Odkąd zacząłem jeździć na gale boksu do Anglii zauważyłem, że tam ludzie potrafią się nim bawić, ma być im dobrze. I właśnie w takim kierunku chcę podążać w Nowym Sączu, by była to fajna rozrywka sportowa – przyznaje w rozmowie z „Gazetą Krakowską” szkoleniowiec Golden Team.

Jak dodaje nasz rozmówca celem jest stałe podnoszenie poprzeczki.

- Rozwijamy się z gali na galę. Tym razem oglądaliśmy po cztery walki olimpijskie i cztery zawodowe. Cieszę się z doboru zawodników, bo chłopaki którzy do nas przyjechali, dali fajne bitki. To wszystko fajnie się skomponowało, działo się dużo, było sporo wymian, ale brak kunktatorstwa. Osiem rund Chruślickiego to była bitka. Cztery rundy Rembeckiego też były bitką i o to właśnie nam chodziło – cieszy się trener Galara.

Jerzy Galara pochwalił również swoich podopiecznych, Michała Bołoza i Krzysztofa Twardowskiego.

- Krzysiek i Michał weszli już na taki poziom, że wyprzedzili mnie jako organizatora zarówno pod kątem finansowym oraz tym organizacyjnym. Ciężko mi obecnie ściągnąć rywala, który wytrzyma z nimi więcej niż runda, czy kilka rund. Koszt byłby porównywalny z organizacją całej gali. Mam jednak nadzieję, że będę mógł podnosić poziom finansowy, a co za tym idzie ściągać coraz lepszych przeciwników. Wielkie podziękowania dla wszystkich, którzy tworzyli „Góralską Bitkę” oraz oczywiście naszych kibiców – kończy trener Galara.

od 7 lat
Wideo

Michał Probierz o Ekstraklasie i Euro

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski