Boks. Sądeczanin zawalczył na słynnym Wembley: sukces można osiągnąć ciężką pracą

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Fot. Archiwum Krzysztof Twardowski/Sky Sports
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Osiem rund trwał pojedynek reprezentanta Nowego Sącza Krzysztofa Twardowskiego (9-3, 6 KO) z byłym mistrzem Wielkiej Brytanii w kategorii cruiser, niepokonanym 31–letnim Richardem Riakporhe (12-0, 8 KO). Dla 25–letniego Polaka prowadzonego przez trenera Jerzego Galarę była to pierwsza walka na Wyspach i zapewne nie ostatnia.

Mimo że nie udało się odnieść zwycięstwa, Twardowski zostawił po sobie bardzo dobre wrażenie. Walczył z nie byle jakim zawodnikiem, bo wschodzącą gwiazdą kategorii cruiser, która już niebawem ma w planach zmierzyć się z Lawrencem Okolie. Stawką pojedynku będzie mistrzowski pas organizacji WBO.

Pięściarz z miasta nad Dunajcem zaprezentował odważny boks, wchodził w otwarte wymiany ciosów i mimo że dało się zauważyć różnice w jakości techniki z obydwu stron, ambicji i woli walki nie można było mu odmówić. Dobrą formę „Twardy” zaprezentował zwłaszcza w piątej i szóstej rundzie. W ostatniej z rund Brytyjczyk posłał Polaka na deski, ale ten momentalnie wstał, rzucając się do kolejnego ataku. Nie miał respektu przed faworytem.

W niedzielę Twardowski na swoim profilu na Facebooku opublikował wpis po swoim występie. „Emocje po walce już opadły. Wszystko w najlepszym porządku. Wielkie podziękowania dla mojego teamu, który perfekcyjnie zajął się robotą (Jerzy Galara, Kacper Salabura, Paweł Galara)! Serdecznie dziękuję wszystkim kibicom którzy mnie wspierali zarówno na żywo jak i przed TV , jesteście wielcy, myślę że doświadczyliście walki pełnej emocji. Walka pokazała, że ciężką pracą i wytrwałością można osiągać kolejne sukcesy, i choć tym razem nie była wygrana, daje mi ona jeszcze większą motywację do osiągania kolejnych celów. Charakter i serce kluczem do największych Walk. Pozdrawiam serdecznie wszystkich i jeszcze raz dzięki za wsparcie i dobre słowo” napisał pięściarz.

Znamy przyszłość Roberta Kubicy. WYWIAD

Wideo

Materiał oryginalny: Boks. Sądeczanin zawalczył na słynnym Wembley: sukces można osiągnąć ciężką pracą - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie