Borówka z wkładką, za dużo cukru, za mało powideł w powidłach. Zafałszowane dżemy i konfitury na celowniku inspektorów z Małopolski

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Słoiczek z napisem „Borówka” zawierał w składzie inne owoce, o czym producent nie wspomniał na etykiecie. W powidłach znalazło się zbyt dużo cukru, a za mało śliwek. We wszystkich kontrolowanych opakowaniach dżemu było zdecydowanie za mało produktu – to tylko niektóre nieprawidłowości stwierdzone przez Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (WIJHARS) podczas ostatnich kontroli prowadzonych w sklepach i wytwórniach w naszym regionie. Co cieszy, dzięki intensywnej pracy inspektoratu i nagłaśnianiu nieprawidłowości przez media, ciężkie przewiny zdarzają się producentom i handlowcom rzadziej niż jeszcze kilka lat temu.

W ostatnim czasie WIJHARS kontrolował m.in. jakość handlową przetworów owocowych u czterech producentów oraz w jednym sklepie detalicznym. W tym ostatnim przypadku do badań laboratoryjnych pobrano próbki z dwóch partii powideł o masie 3,06 kg oraz z jednej partii przetworu owocowego o masie 1,86 kg. Badania laboratoryjne potwierdziły, że badane próbki spełniały wymagania zadeklarowane na etykietach.

Za mało borówki w borówce, za dużo cukru w powidłach

Inspektorzy skontrolowali też jednak oznakowanie pięciu partii przetworów owocowych w opakowaniach jednostkowych o łącznej masie 7,965 kg. Zastrzeżenia dotyczyły trzech partii przetworów o łącznej masie 4,92 kg. I tu nieprawidłowości było już sporo. Np. na opakowaniu jednego z produktów widniał napis „Borówka”, a okazało się, że w składzie przetworzonego wyrobu występowały dodatkowo inne owoce.

- Powyższe wprowadzało konsumentów w błąd, dlatego uznaliśmy ten produkt za zafałszowany – komentuje Ryszard Mróz, szef WIJHARS w Krakowie. Dodaje, że na innych badanych produktach nie podano prawidłowo daty przydatności do spożycia, co wskazuje na niewłaściwą jakość handlową zakwestionowanych partii.

Z kolei po zbadaniu próbek pobranych u producentów z ośmiu partii przetworów p łącznej masie blisko 8 ton, kontrolerzy stwierdzili nieprawidłowości w trzech partiach o łącznej masie 164,5 kg: powidła zawierały zawyżoną w stosunku do deklaracji zawartość cukrów, a dwie partie dżemów „nie spełniały wymagań zadeklarowanych w oznakowaniu, ze względu na zaniżoną zawartość netto we wszystkich opakowaniach stanowiących próbkę”.

- Stwierdzona powyżej nieprawidłowość dotycząca zawyżonej zawartości cukrów ogółem wskazywała na niewłaściwą jakość handlową kontrolowanej partii produktu, natomiast stwierdzona zaniżona masa netto wskazywała na zafałszowanie ww. dwóch partii wyrobów – wyjaśnia inspektor Mróz. Dodaje, że owe nieprawidłowości wskazywały na błędy lub zaniedbania występujące podczas prowadzenia procesu technologicznego, w tym zakupu półproduktu bez potwierdzenia jego jakości.

- Świadczy to o niedołożeniu należytej staranności ze strony producentów w kwestii zachowania deklarowanych parametrów i istotnie wpłynęło na jakość handlową tych produktów – tłumaczy szef WIJHARS.

Błędy i wypaczenia na etykietach

Jego pracownicy mieli też wiele uzasadnionych uwag do oznakowania badanych produktów. Jeden z producentów nazwał swój wyrób „konfiturą”, czym wprowadził konsumentów w błąd, bo „do produkcji użyto surowców nie spełniających wymagań określonych w przepisach o jakości handlowej”. Na słoiczkach innego przetworu widniała nazwa „powidła”, „podczas gdy do produkcji nie użyto cukru, którego dodatek jest obowiązkowy”. Producenci nie informowali także o użyciu (i zawartości) soli, chwalili się za to wielkimi literami, że ich wyrób jest „GLUTEN FREE” - w sytuacji, gdy „wszystkie podobne przetwory owocowe obecne w obrocie nie zawierają glutenu”.

Kolejnym grzechem producentów było stosowanie na etykietach sformułowania: „100% owoców”, co sugeruje, że produkty te zostały wytworzone wyłącznie z owoców, podczas gdy zawierały one w swoim składzie cukier.

Kary za fałszowanie żywności

- Nieprawidłowości dotyczące zastosowania na etykietach produktów nazw konfitura oraz powidło, w przypadku wyrobów, które nie odpowiadają definicjom określonym w przepisach, świadczyły o zafałszowaniu dwóch partii produktów. Pozostałe nieprawidłowości w zakresie oznakowania wskazują na niewłaściwą jakość handlową ww. partii przetworów owocowych – opisuje Ryszard Mróz.

W związku ze stwierdzonymi podczas kontroli nieprawidłowościami wymierzył on producentom zafałszowanych produktów kary pieniężne lub wszczął postępowania administracyjne w celu wymierzenia takich kar. Zakazał także wprowadzania do obrotu zakwestionowanej partii konfitur oraz wydał dwie decyzje nakazujące poprawę oznakowania błędnie opisanych wyrobów.

Szkodliwe picie z plastiku

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie