Bracia brylowali

Redakcja
Ekstraliga żużla: Unia Tarnów - Złomrex Włókniarz Częstochowa 54-36

Unia Tarnów - Złomrex Włókniarz Częstochowa 54-36

Unia Tarnów - Złomrex Włókniarz Częstochowa 54-36

Unia: Tony Rickardsson 8 (2,3,1,2,0), Robert Wardzała 0 (0,-,-,1), Grzegorz Rempała 8 (1,2,1,1,3), Jacek Gollob 11 (3,3,2,3), Tomasz Gollob 12 (2,2,3,3), Marcin Rempała 9(2,3,1,w,3), Janusz Kołodziej 7(3,1,d,1,2).

Włókniarz: Ryan Sullivan 3 (3,0,-,-), Sławomir Drabik 5 (1,1,1,0,2), Grzegorz Walasek 2 (0,-,2,w), Sebastian Ułamek 9 (2,0,3,1,2,1), Rune Holta 14 (1,3,2,3,2,3), Mateusz Szczepaniak 0 (0,-,0,w), Michał Ciura 3 (1,d,2,0).

Najlepszy czas dnia uzyskał w II biegu Ryan Sullivan 69,53 s. Sędziował Piotr Lis z Lublina. Widzów 12 tysięcy.

   Wysoka wygrana mistrza Polski 54-36 nad brązowym medalistą ubiegłorocznych rozgrywek. To sprawiło, że "Jaskółki" są na drugim miejscu w tabeli.
   Wygrana Unii w meczu z Włókniarzem, który sąsiadował w tabeli z taką samą ilością punktów, ani przez moment nie była zagrożona. Chociaż słabiej niż zwykle prezentował się pięciokrotny mistrz świata Tony Rickardsson, który zdobył tylko osiem punktów. Tym razem brylowały braterskie duety Rempałów i Gollobów, które w sumie zdobyły aż 38 punktów. Do tego waleczny i skuteczny był jak zawsze Janusz Kołodziej.
   Po pechowej porażce w Częstochowie 43-46 żądni rewanżu byli zawodnicy Unii. Pod Jasną Górą upadek Rickardssona pod koniec meczu pozbawił "Jaskółki" wygranej. Tym razem upadek Ryana Sullivana przekreślił szansę "Lwów" na podjęcie wyrównanej walki. W momencie wypadku Australijczyka Unia wygrywała już 28-14. Do tego momentu rewelacyjnie jeździli Jacek Gollob, jego brat Tomasz i Marcin Rempała. Po podwójnej wygranej młodzieżowców w inauguracyjnym starciu goście odpowiedzieli zwycięstwem 4-2 w biegu drugim. Znakomity bieg stoczyli Rickardsson i Sullivan. Na mecie wygrał ten drugi, który już podczas ostatniego Grand Prix Słowenii w Krsko sygnalizował zwyżkę formy.
   Odpowiedź "biało-niebieskich" była natychmiastowa. Trzy kolejne biegi wygrali 14-4, co w jakiś sposób "ustawiło" mecz. To, że nadal jest w wysokiej formie udowodnił Jacek Gollob. "Jaca" świetnie ruszał spod taśmy i praktycznie już po wyjściu z pierwszego łuku rywale oglądali tylko numer na plastronie. Jedynym, który znalazł na niego radę, był Rune Holta. Para utworzona przez starszego z Gollobów i starszego z Rempałów potrafiła zdobyć aż 16 punktów.
   Wracając do feralnego VIII wyścigu, trzeba przyznać, że dużo szczęścia miał Ryan Sullivan. Australijczyk, który upadł, walcząc o drugie miejsce na wejściu w drugi łuk pierwszego okrążenia z Marcinem Rempałą, zdążył spaść z motocykla i uderzył z całą siłą w (na szczęście) pneumatyczną bandę. Wszyscy zgodnie podkreślają, że w przypadku uderzenia z taką siłą w zwykłe ogrodzenie toru kontuzja mogła okazać się jeszcze bardziej poważna. Australijczyk narzekający na bóle szyi ostatecznie trafił do jednego z tarnowskich szpitali, a po badaniach wrócił do Częstochowy, skąd dziś ma odlecieć na kolejny mecz ligi brytyjskiej. - Lekarze stwierdzili skręcenie kręgów szyjnych u Ryana. Nie ma żadnych komplikacji - powiedział nam członek zarządu Włókniarza Wojciech Wierzbicki.
   Niebagatelny wpływ na końcowy wynik miał upadek Grzegorza Walaska na pierwszym łuku w XI biegu. Zawodnik twierdząc, że został sfaulowany przez Marcina Rempałę, używając wulgarnych słów, starał się to wytłumaczyć arbitrowi. W efekcie został wykluczony do końca zawodów i nie wystąpi w kolejnym meczu Włókniarza.
   Po tym zdarzeniu "Jaskółki" wygrały pewnie jeszcze cztery biegi i jadąc biegi nominowane bez braci Gollobów sięgnęły po wysokie zwycięstwo. (BD)

Powiedzieli po meczu

Jacek Gollob (Unia):

- Od czwartku trenowaliśmy razem z Tomkiem w Tarnowie. Chodziło przede wszystkim o ustawienie silników do toru i chyba nam się wszystko udało. Jechało mi się wyjątkowo dobrze, bez względu na to, czy stałem na starcie koło Holty czy Sullivana. Cieszę się, że zaufano mi, że to ja pojechałem i nie zawiodłem. To oznacza, że mecz z Lotosem to był tylko wypadek przy pracy.

Marian Maślanka (prezes Włókniarza):

- Przed meczem liczyłem na drugą linię, czyli Sebastiana Ułamka i Sławomira Drabika. Ten pierwszy pojechał na swoim poziomie. Drugi mimo wsparcia sprzętowego ze strony Rune Holty jechał słabiej. Niestety, wypadł nam Ryan Sullivan po upadku w swoim trzecim stracie i Grzegorz Walasek, którego poniosły nerwy. Mimo wszystko liczyłem na naszą wygraną.

Piotr Grzyb (prezes Tarnowskiego Towarzystwa Żużlowego):

- Spodziewałem się wygranej, ale nie aż tak wysokiej. A mogło być jeszcze lepiej, gdyby w końcówce lepiej pojechał Rickardsson. Mieliśmy kilka niepotrzebnych upadków. Różnie można interpretować sytuację, w której obok Marcina Rempały upadł Ryan Sullivan. W kwestii pozostałych upadków nie ma dyskusji.

(BD)

Krzysztof Cegielski:

To moja walka

   Podczas meczu Unia Tarnów - Włókniarz Częstochowa w roli komentatora telewizyjnego debiutował Krzysztof Cegielski. Żużlowiec, który dokładnie dwa lata temu podczas meczu ligi szwedzkiej miał groźny wypadek i w efekcie porusza się tylko na wózku.
   - Jakie wrażenia po meczu czołowych zespołów?
   - Przede wszystkim byłem zdenerwowany, debiutując w roli komentatora. Zupełnie inaczej patrzy się na zawody zza monitorów. Nie kibicowałem ani jednym, ani drugim. Tylko byłem pod wrażeniem dobrego widowiska.
   - Czy sędzia słusznie wykluczył Marcina Rempałę po tym, jak upadł na tor Ryan Sullivan?
   - Sędzia na naszych monitorach kilka razy oglądał wydarzenia z tego biegu. Miał okazję dokładnie przeanalizować sytuację. Uważam, że prowadził mecz dobrze.
   - Jaki jest Twój aktualny stan zdrowia?
   - Dwa lata od wypadku to z jednej strony bardzo dużo, a z drugiej to mało. To jest moja walka. Ciężko pracuję nad tym, żeby było co raz lepiej. Uczestniczę w ćwiczeniach, które zajmują mi kilka godzin dziennie. Jest powoli coraz lepiej. (BD)

Bieg po biegu

I. (70,12): Kołodziej, M. Rempała, Ciura, Szczepaniak. 5-1

Tradycyjnie w Tarnowie bieg juniorów zakończył się podwójną wygraną pary Unii, która po wygranym starcie pewnie dowiozła zwycięstwo do mety.

II. (69,53): Sullivan, Rickardsson, Drabik, Wardzała. 2-4 (7-5)

Mimo wygranego startu przez Rickardssona na pierwszym łuku atakiem przy bandzie wyprzedził go Sullivan. Później Szwed próbował różnych manewrów, by wyprzedzić rywala, jednak bez efektów.

III. (71,11): J. Gollob, Ułamek, G. Rempała, Walasek. 4-2 (11-7)

Znakomity manewr G. Rempały w pierwszym wirażu pozwolił tarnowskiej parze objąć podwójne prowadzenie. Ułamek nie dał jednak za wygraną i pod koniec pierwszego okrążenia atakiem przy krawężniku wyprzedził G. Rempałę.

IV. (69,63): M. Rempała, T. Gollob, Holta, Ciura (D). 5-1 (16-8)

Start zdecydowanie należał do Holty, lecz już na pierwszym łuku atakiem przy bandzie minął go M. Rempała, a na kolejnym wirażu podobnym manewrem również T. Gollob.

V. (71,81): J. Gollob, G. Rempała, Drabik, Sullivan. 5-1 (21-9)

Bezdyskusyjne zwycięstwo starszego z braci Gollobów, natomiast jadący początkowo na końcu stawki G. Rempała atakiem po zewnętrznej jednocześnie wyprzedził obydwu rywali.

VI. (70,23): Holta, T. Gollob, M. Rempała, Ułamek. 3-3 (24-12)

Po wygranym starcie jadący z rezerwy taktycznej Holta z ogromną przewagą dowiózł zwycięstwo do mety. Walki z Norwegiem nie był w stanie podjąć nawet T. Gollob, który w tym wyścigu korzystał z motocykla brata.

VII. (69,96): Rickardsson, Holta, Kołodziej, Szczepaniak. 4-2 (28-14)

Mimo nie najlepszego startu jadący po zewnętrznej Rickardsson nabrał prędkości i minął na prostej Holtę. Z kolei "zamknięty" po starcie Kołodziej dość szybko uporał się z juniorem Włókniarza.

VIII. (72,37): T. Gollob, Ciura, Drabik, M. Rempała (W). 3-3 (31-17)

Po upadku Sullivana arbiter uznał M. Rempałę winowajcą całego zdarzenia i wykluczył go z powtórki. W miejsce niedysponowanego Sullivana pojawił się Ciura, lecz razem z Drabikiem nie sprostali osamotnionemu T. Gollobowi.

IX. (71,46): Ułamek, Walasek, Rickardsson, Kołodziej (D2). 1-5 (32-22)

Moment startu wygrali częstochowianie, lecz na dystansie przedzielił ich Kołodziej. Juniora Unii dopadł jednak pech na ostatnim okrążeniu, odmówił mu posłuszeństwa motocykl, co przyniosło gościom jedyne w tym meczu podwójne zwycięstwo.

X. (72,15): Holta, J. Gollob, G. Rempała, Szczepaniak. 3-3 (35-25)

Zanosiło się na kolejne zwycięstwo J. Golloba, jednak zaciekłe ataki Holty przyniosły mu powodzenie w trakcie trzeciego okrążenia. W walce o trzecie miejsce G. Rempała na dystansie uporał się z juniorem Włókniarza.

XI. (72,24): M. Rempała, Rickardsson, Ułamek, Walasek (W). 5-1 (40-26)

Na pierwszym łuku upadł Walasek i został przez sędziego wykluczony za spowodowanie przerwania wyścigu. W powtórce osamotniony Ułamek nie podjął walki z parą "Jaskółek".

XII. (72,99): J. Gollob, Ułamek, G. Rempała, Szczepaniak (W). 4-2 (44-28)

Znów bieg został przerwany po upadku zawodnika gości. Jednak tym razem w powtórce Ułamek na dystansie przedzielił parę Unii i był nawet bliski pokonania J. Golloba.

XIII. (71,42): T. Gollob, Holta, Kołodziej, Drabik. 4-2 (48-30)

Piękną "szarżą" przy bandzie popisał się T. Gollob, wyprzedzając obydwu rywali. Na dystansie Kołodziej skutecznie zaatakował pozycję jadącego na trzecim miejscu Drabika.

XIV. (72,63): G. Rempała, Drabik, Wardzała, Ciura. 4-2 (52-32)

Mimo dobrego startu tarnowianie nie zdołali dowieźć dubletu do mety, gdyż na dystansie przedzielił ich Drabik.

XV. (71,78): Holta, Kołodziej, Ułamek, Rickardsson. 2-4 (54-36)

Skuteczna jazda Kołodzieja nie pozwoliła gościom na podwójne zwycięstwo, natomiast zupełnie nie liczył się w stawce Rickardsson.

JarosŁaw Boduch

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie