Brakuje wzorców komunikacji

Brakuje wzorców komunikacji

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

Dominik Lipiński (stoi) na IX Festiwalu Przedsiębiorczości BOSS FOT. MARCIN WARSZAWSKI

Dominik Lipiński (stoi) na IX Festiwalu Przedsiębiorczości BOSS FOT. MARCIN WARSZAWSKI

ROZMOWA z DOMINIKIEM LIPIŃSKIM, specjalistą od wystąpień publicznych.
Dominik Lipiński (stoi) na IX Festiwalu Przedsiębiorczości BOSS FOT. MARCIN WARSZAWSKI

Dominik Lipiński (stoi) na IX Festiwalu Przedsiębiorczości BOSS FOT. MARCIN WARSZAWSKI

Dominik Lipiński (stoi) na IX Festiwalu Przedsiębiorczości BOSS FOT. MARCIN WARSZAWSKI

- Na swojej stronie internetowej zamieścił Pan ofertę "mówca do wynajęcia". Czy to oznacza, że potrafi Pan przekonać każdego?


- Nigdy bym nie uznał za wiarygodnego, kogoś kto twierdzi, że przekona każdego.
Istotą oferty "mówcy do wynajęcia" jest wywarcie określonego wpływu na określoną publiczność. Jeśli składa się ona na przykład ze stu osób, to w wielu sytuacjach, nierealistycznym jest oczekiwanie, że wszyscy będą "przekonani". Sednem sprawy jest zwiększenie liczby tych przekonanych osób. To trochę tak jak z wyborami - nie trzeba przekonać wszystkich by wygrać, tylko więcej ludzi niż będą w stanie przekonać nasi rywale.


- Dobry wizerunek to współcześnie podstawa sukcesu w każdym zawodzie?


- Oczywiście, że nie. Podstawą sukcesu w większości zawodów są konkretne umiejętności związane z wykonywaniem tego zawodu. Dobrze wykreowany wizerunek pomaga tylko je lepiej sprzedać, a to wpływa na wysokość naszych zarobków. Dobry wizerunek może nasz "umiarkowany sukces", czyli w miarę dobre funkcjonowanie w danym zawodzie, z typowymi dla niego zarobkami, zamienić w "duży sukces", w którym bierzemy topowe dla naszej branży stawki. Jednak podstawą tego są konkretne, twarde umiejętności. Wizerunek pozwala zmaksymalizować zysk, jaki czerpiemy z ich posiadania.


- Czy nawet najbardziej nieśmiała osoba może stać się wytrawnym mówcą?


- Tak, choć dla większości ludzi bycie "wytrawnym mówcą" nie jest konieczne. Wystarczy by mówili jasno i przejrzyście, by nie zanudzali i nawiązali kontakt z publicznością. Wystarczy by osiągnęli poziom, który można określić jako "good enough", czyli poziom "przyzwoity". Samo to, będzie ich wyróżniać od większości prezenterów, którzy są na poziomie znacznie poniżej tej "przyzwoitości". Ale przemawiania na poziomie "mistrzowskim" również każdy może się nauczyć. Tak jak w przypadku innych umiejętności, jest to kwestia odpowiedniego treningu, prowadzonego systematycznie przez odpowiednio długi czas. Jeśli ktoś ma wątpliwości, niech pomyśli o czasie, gdy pierwszy raz usiadł za kierownicą - jak trudna wtedy wydawała się jazda po rondzie. A jednak, kiedy przejdziemy właściwie cały trening, a następnie zdobędziemy trochę praktyki, jeździmy w zasadzie bez świadomego wysiłku, na tzw. "autopilocie". Podobnie jest z wystąpieniami publicznymi.


- Wymienia Pan sześć sposobów jak zrujnować swój wizerunek w oczach rozmówcy - skoro te błędy są tak oczywiste to dlaczego ludzie wciąż je popełniają?


- Dobre pytanie! Na przykład dlatego, że ludzie są wciąż karmieni przez media właśnie nieprawidłowymi wzorcami. Płyną one z telewizora i odbiornika , które dla wielu są jedynym oknem na świat. Proszę włączyć sobie TV i obejrzeć w telewizji debatę polityków. Jeśli tacy ludzie są w mediach przedstawiani jako "elita", (a są) to nie dziwne, że wiele osób przejmuje takie wzorce. Nie ma w przestrzeni publicznej instytucji, która by stanowiła przeciwwagę dla tego. Instytucji, która by uczyła choćby podstaw skutecznej komunikacji, już nie wspominając o sztuce prezentacji, sprzedania siebie czy występowania publicznego. Na pewno nie jest taką instytucją szkoła.

6 sposobów, jak zrujnować swój wizerunek w oczach innych (wg Dominika Lipińskiego). Czytaj dalej ...


1 »

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo