Bramkarz awaryjny

BK
KP Chrzanów - Brzezina Osiek 1-2 (0-0)

1-0 Broniek 68, 1-1 Luranc 85,

1-2 Załuczkowski 88.

Sędziował Mariusz Adamczyk (Wadowice). Żółte kartki: Kalfas, Jochymek, Skoczylas - Mazur, M. Szczepaniak. Czerwona kartka: Wideł (60 za kopnięcie rywala z tyłu). Widzów: 100.

KP Chrzanów: Kadłuczka - Broniek, Antonik, Jochymek, Skoczylas, Kalfas, Nowicki, Radosz, Machura, Wideł, Kocięda (67 Sabuda)

Brzezina: Kulczyk - Majda, Płonka, Załuczkowski, M. Szczepaniak (69 Brdęk), Ł. Szczepaniak, R. Gros (62 Luranc), M. Gros (85 Brandys), Mazur, Jaromin

- To nie myśmy wygrali, tylko Fablok przegrał - zauważył szczerze trener Brzeziny Włodzimierz Kowalczyk. Szkoleniowiec przyznał, że było to słabe spotkanie w wykonaniu jego zespołu, ale w końcówce dopisało mu szczęście. Początek też był obiecujący dla gości. Dwóch okazji do zdobycia gola nie wykorzystał Jaromin, w tym sytuacji sam na sam. W jednym przypadku strzelił obok bramki, a w drugim jego dobrą obroną popisał się Kadłuczka i nie ma w tym żadnego przekłamania. Kadłuczka w trybie awaryjnym musiał zająć miejsce między słupkami w związku z czerwoną kartką dla Gielarowskiego przed tygodniem i kontuzją rezerwowego Brasia.

Chrzanowianie w końcówce pierwszej połowy zaatakowali bardziej zdecydowanie i byli bliscy objęcia prowadzenia. Najpierw w 40 min po dośrodkowaniu Widła, groźnie główkował Radosz, ale Kulczyk stanął na wysokości zadania. Za chwilę po “główce" Brońka piłka przeszła tuż nad poprzeczką, a w 44 min jeszcze Kocięda trafił w słupek.

Początek drugiej połowy także przebiegał po dyktandto Fabloku i znów bliski szczęścia był Broniek. W 55 min po centrze Nowickiego grający szkoleniowiec gospodarzy strzelił główkował w poprzeczkę. W 68 min Broniek mógł powiedzieć do trzech razy sztuka, gdy po prawie kopii poprzedniej akcji i dograniu Nowickiego z 30 m w końcu przymierzył celnie. Co ciekawe, w tym czasie chrzanowianie już od kilku minut grali w "dziesiątkę" po czerwonej kartce, którą zobaczył Wideł.

Mimo liczbnej przewagi, Brzezina nie potrafiła stworzyć zagrożenia aż do 85 min, gdy Luranc z 16 m strzelił w “okienko". Za chwilę z kolei Załuczkowski przelobował Kadłuczkę.

(BK)

Mecz na głosy

Stanisław Bogacz, kier. drużyny KP Chrzanów:

- Wydawało się, że dowieziemy zwycięstwo do końca, bo rywal nam nie zagrażał. Szkoda też, że nie wykorzystaliśmy jeszcze jednej z kilku okazji.

Włodzimierz Kowalczyk, trener Brzeziny:

- Co tu dużo mówić, dopisało nam wyjątkowo szczęście. Jeśli chodzi o grę, to nie ma się z czego cieszyć. (BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie