Braterskie akselbanty

WALD
Nieczęsto zdarza się, aby z jednej rodziny wyszło dwóch braci - generałów. Taki przypadek zdarzył się rodzeństwu z Osieczan, Feliksowi i Pawłowi Cyrus-Sobolewskim, którzy doszli do najwyższych dla oficera godności w armii austro-węgierskiej.

Generałowie z Osieczan

Nieczęsto zdarza się, aby z jednej rodziny wyszło dwóch braci - generałów. Taki przypadek zdarzył się rodzeństwu z Osieczan, Feliksowi i Pawłowi Cyrus-Sobolewskim, którzy doszli do najwyższych dla oficera godności w armii austro-węgierskiej.

Piechur

   Starszy, Feliks, urodzony w 1855 roku, zanim zdecydował się na karierę wojskową, ukończył w 1875 roku krakowskie Gimnazjum św. Jacka. W armii znalazł się - jako poborowy - rok po uzyskaniu matury; dzięki temu skorzystał z przysługującego mu prawa odbywania służby w charakterze jednorocznego ochotnika. W 1877 roku otrzymał nominację oficerską (porucznik rezerwy), rok później zaś, gdy podjął decyzję o pozostaniu w wojsku na stałe - zaliczono go do korpusu oficerów służby stałej.
   Aż do 1884 roku pozostawał w tym samym, 56. Puł-
ku Piechoty, stacjonującym w Wadowicach. W 1884 awansowano go na nadporucznika - i zaraz potem urlopowano na półtora roku. Prawdopodobnie w tym czasie podjął - nieskończone zresztą - studia prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim. Do macierzystego pułku wrócił w 1885 - i służył w nim przez równe ćwierć wieku; tyle tylko, że w miarę regularnie awansował, dochodząc ostatecznie do stopnia podpułkownika (nominacja w 1907 r.).
   Po trzech kolejnych latach kariera niemłodego już, 55-letniego oficera, nabrała przyśpieszenia: w 1910 roku otrzymał stanowisko dowódcy 9. Pułku Piechoty w Przemyślu i stopień pułkownika, natomiast po wybuchu I wojny światowej, 19 września 1914, powierzono mu komendę nad walczącą na froncie wschodnim 9. Brygadą Piechoty z Ołomuńca. 1 listopada tego roku cesarz mianował go generałem majorem.
   Był to już jednak zmierzch świetności oficera spod Myślenic: po dwóch miesiącach, 1 stycznia 1915 roku, został urlopowany ze względu na zły stan zdrowia, a 1 lipca przeniesiony - na własną prośbę - w stan spoczynku. Osiadł wtedy na jakiś czas w Wiedniu, aby w 1916 wyjechać do Krakowa.
   Spensjonowany c. i k. generał - obdarzony przez cesarza godnością szambelana - chciał jeszcze wrócić do czynnej służby. W 1920 roku, kiedy Polsce zagrażała ofensywa bolszewicka, zgłosił się do Wojska Polskiego. Z uwagi na wiek i stan zdrowia nie skorzystano jednak z jego oferty. Do końca życia mieszkał w Krakowie. Zmarł w 1925, pochowany został na cmentarzu Rakowickim.

Artylerzysta

   Paweł Cyrus-Sobolewski był młodszy od brata o osiem lat (ur. w 1863 r.). Jeśli Feliks został zawodowym oficerem być może poniekąd na skutek przypadku, to droga Pawła od początku konsekwentnie zmierzała w stronę armii. Służbę rozpoczął w 1884 roku, po ukończeniu specjalistycznych szkół: Wojskowej Wyższej Szkoły Realnej i Oddziału Artyleryjskiego Wojskowej Akademii Technicznej w Wiedniu.
   Pierwsze lata w mundurze spędził we Lwowie: do 1888 r. był oficerem bateryjnym w 21. Dywizjonie Artylerii, potem, do 1891 - służył w 11. Pułku Artylerii Korpuśnej. Przez sześć kolejnych lat pozostawał - już jako nadporucznik i kapitan drugiej klasy - w 3. Dywizjonie Artylerii w Jarosławiu, aby wrócić stamtąd do 11PAK. Stale podnosił swoje kwalifikacje zawodowe - w latach 1892-93 przeszedł np. wyższy kurs artylerii - dzięki czemu m.in. w 1901 roku został kapitanem pierwszej klasy.
   W 1906 roku rozstał się ze Lwowem. Przydzielony do garnizonu w Krakowie, służył krótko w 1. Pułku Artylerii Dywizyjnej, potem był dowódcą baterii w 1. Pułku Artylerii Korpuśnej, a następnie - w stopniu majora - objął w 1908 komendę nad 1. Dywizjonem Artylerii Konnej. Paweł Cyrus-Sobolewski musiał się sprawdzić na tych stanowiskach, bo do wybuchu wojny awansował już nieustannie: w 1911 roku został podpułkownikiem, w 1913 - dowódcą 3. Pułku Artylerii Polowej, a 1 sierpnia 1914 - pełnym pułkownikiem.
   Na wielką wojnę wyruszył, stojąc na czele 1PAP. Dowodził nim przez równy rok, po czym objął dowództwo brygady artylerii. Było to najwyższe stanowisko, jakie zajmował w c. i k. siłach zbrojnych. 1 maja 1916 r. złożył komendę nad brygadą, a 1 lipca 1917 r. władze wojskowe dokonały dziwnego manewru: Paweł Cyrus-Sobolewski został przeniesiony w stan spoczynku - i jednocześnie… reaktywowany na czas wojny. Choć nie dowodził już żadną frontową jednostką, w listopadzie 1917 roku otrzymał awans na generała majora.
   W przeciwieństwie do brata, który nie podjął służby w Wojsku Polskim, młodszemu to się udało. 1 listopada 1918 roku został dowódcą artylerii w Krakowie, potem powierzono mu dowództwo 6. Brygady Artylerii Frontu Cieszyńskiego (od kwietnia do listopada 1919), następnie był inspektorem artylerii armii gen. Hallera (listopad 1919 - marzec 1920) i dowódcą 11. Brygady Artylerii (do czerwca 1920).
   W czerwcu 1920 r. odkomenderowano go do Stacji Zbornej w Krakowie, a 1 kwietnia 1921 przeszedł definitywnie w stan spoczynku. W 1923 r. został zweryfikowany jako tytularny generał dywizji WP ze starszeństwem z 1 czerwca 1919. Zmarł w 1930 r. i spoczął na cmentarzu Rakowickim.
(WALD)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie