Brokatowy pył z Nowej Huty nie tylko brudzi, ale i szkodzi [WIDEO]

Marzena Rogozik
Marzena Rogozik
Mieszkańcy Nowej Huty taki pył zbierają z parapetów i aut fot. Internautka
Kraków. Zbadaliśmy substancję zalegającą na parapetach i karoseriach samochodów.

Pył, który osiada na parapetach i samochodach, wbrew temu, co sugerowali urzędnicy z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, jest jednak groźny dla zdrowia. W dużych dawkach i stężeniach może powodować nawet choroby płuc i nowotwory. Z naszych badań przeprowadzonych wspólnie z dziennikarzami RMF MAXXX oraz RMF FM wynika, że w pyle pobranym z osiedli: Szkolnego, Zielonego i Centrum A występują nie tylko duże i ponoć nieszkodliwe cząstki grafitu, ale także niedostrzegalne gołym okiem drobne cząsteczki, które pozostają zawieszone w powietrzu przez długi czas.

Autor: Joanna Lenda

- Oddychamy nimi, przedostają się do naszego układu oddechowego, do oczu, przenikają przez skórę - tłumaczy prof. Marta Błażewicz z Akademii Górniczo-Hutniczej, która wykonała dla nas badania pyłu.

Z kolei dr Anna Prokop-Staszecka, dyrektor Szpitala im. Jana Pawła II, uważa, że żadna z tych substancji, nawet w dopuszczalnym stężeniu, nie ma pozytywnego wpływu na nasz organizm.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Pył grafitowy i uciążliwy odór znów niepokoi Hutę
Kontrola w hucie. Dziwny pył to grafit

Wyniki naszych badań pokazują, że w powietrzu unoszą się niewidoczne cząstki grafitu, które wywołują choroby.

Mieszkańcy Nowej Huty regularnie skarżą się na fatalną jakość powietrza i błyszczący, brokatowy osad, który obserwują na samochodach, parapetach okiennych i balkonach.

Swoje obawy nieustannie zgłaszają do Centrum Zarządzania Kryzysowego w Krakowie. Gdy dziwny pył pojawia się w powietrzu, do centrum spływa dziennie nawet kilkadziesiąt zgłoszeń od zaniepokojonych mieszkańców. Urzędnicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska niezmiennie jednak zapewniają, że kontrolują sytuację i nie ma się czego obawiać, ponieważ duże cząsteczki grafitu nie są szkodliwe dla zdrowia.

Nie uwierzyliśmy i postanowiliśmy sprawdzić, co dokładnie zawiera podejrzany pył. Zaopatrzeni w sterylny skalpel, rękawiczki i szczelne woreczki przez dwa tygodnie października zbieraliśmy osad z parapetów i samochodów. Najpierw dokładnie czyściliśmy i dezynfekowaliśmy powierzchnię, z której po trzech dnia pobieraliśmy próbkę.

Badaniu poddaliśmy materiał zebrany w taki sam sposób z parapetów mieszkań na dwóch nowohuckich osiedlach: Centrum A i os. Szkolnym oraz z samochodu zaparkowanego na os. Zielonym. Procedurę powtórzyliśmy po trzech dniach. Starannie zebrane próbki przekazaliśmy do ekspertyzy.

Groźne i niewidoczne

Prof. dr hab. inż. Marta Błażewicz, wieloletni pracownik Katedry Biomateriałów Wydziału Inżynierii Materiałowej i Ceramiki AGH przeanalizowała materiał w oparciu o badania mikroskopowe oraz analizę składu chemicznego (SEM, EDS).

Wszystkie próbki zawierały grafit, także ten drobnocząsteczkowy - bardzo niebezpieczny dla zdrowia. Prof. Błażewicz znalazła także wiele związków, charakterystycznych dla pyłów emitowanych przez hutnictwo żelaza: tlenki żelaza, chromu, manganu, krzemionki, węglan wapnia i inne.

- Badany materiał jest bardzo zróżnicowany ze względu na wielkość cząstek i charakter chemiczny. Znajdują się w nim zarówno cząstki o wielkościach ułamków milimetra, jak i dużo drobniejsze w zakresie ułamków mikrometra, które są odporne na działanie środowiska i trudno się rozpuszczają - podkreśla profesor Marta Błażewicz.

Poprosiliśmy o opinię mikrobiologa, Annę Prokop-Staszecką, dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II. Chcieliśmy się upewnić, jakie konsekwencje dla zdrowia mogą mieć substancje znalezione w pobranych przez nas próbkach.

- Pyły zawsze mają negatywny wpływ na układ oddechowy i organizm człowieka, a w tym przypadku podejrzewam, że ich stężenie co najmniej kilkakrotnie przekracza dozwolone dawki - tłumaczy dyrektor Prokop-Staszecka. - Fakt, że zawarte w pyle substancje występują w naturze, nie świadczy o tym, że są nieszkodliwe - w dużych ilościach mogą być groźne dla zdrowia i przyczyniać się do powstawania wielu schorzeń, np. pylicy, uszkodzenia tkanki płucnej, a nawet nowotworów.

Czy dojdzie do uszkodzenia płuc albo innych narządów, jest uzależnione od dawki, stężenia i czasu, przez jaki jesteśmy narażeni na wdychanie szkodliwych substancji.

Negatywne skutki oddziaływania pyłów potwierdza również Jakub Jędrak, ekspert z Krakowskiego Alarmu Smogowego. - Tak niewielkie cząstki przenikają z płuc do krwiobiegu, a stamtąd do różnych organów, w tym mózgu, i mogą je uszkadzać - przekonuje.

Utrata zdrowia i pieniędzy

Andrzej Guła z Krakowskiego Alarmu Smogowego twierdzi natomiast, że udowodnienie szkodliwego wpływu grafitu na zdrowie mieszkańców może być trudne, ale nowohucianie powinni wycenić to, co łatwiej jest udowodnić, czyli poniesione szkody materialne.

- Może odpowiedzialny za emisję pyłu zapłaci mieszkańcom za sprzątanie i mycie samochodów czy parapetów? - proponuje Andrzej Guła. Według niego byłaby to jakaś forma rekompensaty za to, że mieszkańcy tracą czas i pieniądze na częste czyszczenie samochodów. Z tego powodu zużywają również więcej detergentów, które nie pozostają przecież bez wpływu na środowisko.

Na razie nie mamy oficjalnego wskazania, skąd pochodzi pył. We wrześniu, gdy o źródło zanieczyszczenia zapytaliśmy w WIOŚ, usłyszeliśmy, że pył grafitowy można łączyć z pracą stalowni. Władze krakowskiej huty dostały wyniki naszych badań i zapoznają się z nimi. Do sprawy wrócimy.

krakow@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze 28

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kinga

Od dwoch miesiecy prosze WIOŚ o interwencje w zwiazku z halasem slyszalnym w gornych kondygnacjach blokow na Osiedlu Stalowym. Po mojej pierwszej intwerwencji otrzymalam informacje, ze zbadali poziom halasu i nie przekraczal on dopuszczalnych norm. Nie bylo mnie wtedy w Krakowie. Zaproponowalam mozliwosc wejscia do mojego mieszkania, przedstawiciele WIOŚ byli u mhie w nocy 3/4 listopada, mimo iz wczesniej uprzedzilam ich smsem, ze od dwoch dni halasu nie ma. Zdarza sie to mniej wiecej raz na poltorej tygodnia. Naiwnie oczekiwalam, ze urzednik odczyta wiadomosc po 15 ;-) bo telefonow komorkowych oczywiście po godzinach pracy nie odbieraja... Zostalam poinformowana przez urzednikow, ze w przypadku halasu, gdzie nie sa przekroczone normy, praktycznie nie mam szans, mimo ze halas jest ciagly i uciazliwy. Czuje sie bezradna i zostaje chyba tylko zmiana miejsca zamieszkania. Chetnie udostepnie dokumenty, gdyby ktos byl zainteresowany.

a
adam

automatycznie odpalane filmiki to rak polskiego internetu!

n
nh

co to ma być? pociągnąc ich wszystkich do odpowiedzialności za narażanie naszego zdrowia. Tylko się uśmiechają i dyplomatycznie jak niektórzy radni z Nowej Huty gadają coś żeby się w tym garniaczku pokazać, a nic z tego nie wynika, coraz więcej takich, co tylko sa mocni w gebie, a na wszystko przyzwalają. Dobierzcie się im do tyłków i to bardziej, nie tak ostrożnie! urzędasy do roboty

P
Polak

Dość już obsadzania stanowisk pracy niekompetencyjnymi darmozjadami, nie chcą działać dla dobra mieszkańców to na taczki z nimi

a
as

Jezeli Polska bylaby panstwem prawa i torszczyla sie o obywateli to woi urzednicy powinni byc zwolnieni i powinni dostac 10 laetni zakaz pracy w instytucjach publicznych. I uwazam ze to nie bylby surowy wyrok w takiej sytuacji. NIestety Polskie prawo jest karykatura prawa jakie powinnismy miec i stowrzone przez urzednikow choroni ich.

N
Nie dać się sterroryzować

Nie, nie bójmy się szariatu. Ani przemysłowców. W KUPIE SIŁA!

"Hej ty, nie gadaj że nadziei nie ma wcale!
Razem stoimy.
Podzieleni padamy! (padamy, padamy, padamy...)"

(Roger Waters)

Z
Zniesmaczony

Kiedy wreszcie przestaną udawać bezstronnych i zajmą się tematem fabryki chłodnic ze Skawiny, wybudowanej przez Francuzów, a trującej niemiłosiernie? Emituje węglowodory. Też truciznę. Poza tym niech nie gadają smutów, gdyż gros pracowników dowożą spoza miasta - autobusów jest pełno.

m
misiek

Emisja tego świństwa to ludbójstwo. Gdzie jest pier..olona komisja wenecka?

j
jaro

Zbiorowy pozew. Nieskuteczny, to jeszcze raz. Tak do skutku.
Babeczka dostała odszkodowanie za poparzenie się kubkiem w Macu, tym bardziej tutaj są do tego powody.

r
romex

Kraków- miasto partnerskie Prypeci......

o
olo

Nic nie będzie z tym zrobione, bo to wynik działalności biznesu. A biznesmenów stać na prawników. Ale przeciętnych mieszkańców można walnąć po kieszeni i zmusić do droższego ogrzewania, bo ich na prawników nie stać.

x
xxx

nie zrobili :-)
A rzeczywiście szkoda

C
Cccp

Zobaczcie jakie normy sa przekroczonr po godzinie 23:00 na wyswietlacxu prxy ul.giedrroycia przy spalarni.to ponoc stamtad jest ten pyl bo instalacja jest wadliwa pizdrawiam

t
taka jedna

Ja już szykuję się do złożenia pozwu przeciwko miastu - za przymykanie oczu na problem i narażenie mnie na utratę zdrowia lub życia to przede wszystkim. Bo wladze miasta mają obowiązek dbac o porządek. Potem przemyślę sprawe jak pozwać firmę accelor mittal

K
Kr@k

Huta Mittal, relikt komunistyczny do likwidacji! Na ulicy Nowohuckiej też śmierdzi! Garbarnia smrodzi! Reasumując: Cały Kraków to kicz, smród i truta! Ja się stąd wystawiam!

Dodaj ogłoszenie