Bronią 200 drzew w lesie, który ma stać się osiedlem

Bartosz DybałaZaktualizowano 
Deweloper planuje zabudować tereny zielone na Pasterniku. Mieszkańcy protestują i ślą petycje. Miasto sprzyja inwestorom, w tym Caritas. Zrobiło im ulicę, ale ci nie pokryli jej kosztów. I mamy proces.

Blisko sto osób podpisało się pod petycją do prezydenta Jacka Majchrowskiego w sprawie ochrony drzew w rejonie ulicy Starego Dębu, które trzeba będzie wyciąć, jeśli deweloper zrealizuje swoje plany i postawi kolejne bloki. Drogę już ma, wybudowało ją miasto, ale koszty (3 mln zł), miał w części pokryć inwestor. Do dziś tego nie zrobił, a urzędnicy spierają się z nim w sądzie. Absurd polega na tym, że ulica w pewnym momencie się urywa, choć powinna być częścią układu komunikacyjnego w Bronowicach Wielkich, połączyć ulicę Pasternik z z ulicą Jasnogórską. Na razie pozostaje tylko prezentem dla jednego dewelopera.

Jak udało nam się ustalić, w kosztach budowy ślepej drogi miał partycypować też Caritas Archidiecezji Krakowskiej, który nie chce zdradzić swoich planów dla działek, które posiada w tej okolicy.

W obronie drzew

Teren, o którego ochronę przed zabudową walczą mieszkańcy, to częściowo zalesiona łąka o powierzchni ok. 4,3 hektara.

Położony jest w otulinie Tenczyńskiego Parku Krajobrazowego. Nie chroni go jednak plan miejscowy, który dopiero jest sporządzany. Do tego zobowiązali urzędników radni miejscy uchwałą z 25 maja 2016 roku. Jednak opieszałość planistów znów doprowadziła do sytuacji, w której to głosem mieszkańców trzeba chronić zieleń.

Zanim jeszcze przystąpiono do prac nad planem, bo już w 2007 roku, urzędnicy wydali decyzję o warunkach zabudowy. Jeszcze w tym samym roku, dokładnie 7 grudnia, wydane zostało z kolei pozwolenie na budowę 22 czterokondygnacyjnych bloków, w których może się znaleźć 400 mieszkań.

„Zgodnie z naszymi obserwacjami budowa ta nie została rozpoczęta, a dopiero jesienią 2015 roku inwestor dokonał skoszenia łąki. Tablica informacyjna określona przepisami prawa budowlanego o realizowanej inwestycji pojawiła się na terenie działki dopiero pod koniec lipca 2017 roku” - czytamy w petycji mieszkańców do prezydenta.

Dlatego starają się oni o wygaszenie pozwolenia na budowę. Jak dowiadujemy się w krakowskim magistracie, takich wniosków złożono 11. - Zakończyły się wydaniem postanowień o odmowie wszczęcia postępowania, z uwagi na fakt, iż składane były przez podmioty nie będące stroną w sprawie - informuje nas Jadwiga Warat-Hapońska, dyrektor Wydziału Architektury i Urbanistyki urzędu miasta.

Jak mocno zabudował się Kraków? [PORÓWNAJ ZDJĘCIA]

W przypadku jednego wniosku decyzję odmowną urzędników miejskich podtrzymał wojewoda. Na to jednak została złożona skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Sprawa jest w toku.

Mieszkańcy nie składają broni, dlatego piszą do prezydenta. Sprawa jest poważna, bo chodzi o wycięcie ponad 200 drzew. „Wycięcie tych drzew przed prawomocnym rozstrzygnięciem o wygaśnięciu wyżej wymienionego pozwolenia na budowę spowoduje nieodwracalne skutki” - czytamy dalej w petycji.

Jak zaznaczają mieszkańcy, teren, o który toczy się walka, zgodnie ze studium zagospodarowania przestrzennego Krakowa jest przeznaczony pod zabudowę jednorodzinną i wielorodzinną, ale niskiej intensywności. „Dopuszczalne jest wznoszenie budynków wielorodzinnych o gabarytach zabudowy jednorodzinnej przy pozostawieniu 60% powierzchni biologicznie czynnej” - zaznaczają w petycji. Takimi, ich zdaniem, nie są jednak bloki planowane przez dewelopera, a ma on na ich postawienie już zgodę magistratu.

Zmiana dewelopera

Inwestorem, który planował rozbudowę osiedla między ulicami Starego Dębu i Pasternik był Krakbud-Invest. Jak jednak usłyszeliśmy w sekretariacie spółki, teren został... sprzedany spółce Quelle Locum.

Z informacji zamieszczonych w internecie wynika, że firma planuje tam budowę osiedla w miejscu drzew, o kuriozalnej nazwie „Park Leśny Bronowice”. Trudno jednak znaleźć dane dotyczące tego, ile bloków ma powstać. Mieszkań ma być 184. Planowane zakończenie budowy to czerwiec 2019 roku.

Inwestycją, przeciwko której również protestują mieszkańcy, jest centrum handlowe. Nie wiadomo jednak, co z jego budową, bo na stronie spółki Krakbud pojawiła się oferta sprzedaży dwóch działek, na których galeria miała powstać. Spółka informuje, że ma prawo użytkowania wieczystego tego terenu do 2089 roku. Otwartym pozostaje również pytanie, jakie plany względem obszaru między ulicami Starego Dębu a Pasternik ma lub miało Caritas Archidiecezji Krakowskiej, które deklarowało pokryć koszty budowy wspomnianej drogi w połowie. Czy w ogóle zapłaciło pieniądze?

„Nie udzielamy informacji w kwestii umów cywilno prawnych” - poinformowała nas Agnieszka Homan z Caritas.

Więcej zdradzają urzędnicy z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Okazuje się, że każdy z inwestorów był zobowiązany do zapłacenia po nieco ponad 700 tys. zł. Teraz o swoje gmina musi ubiegać się przed sądem. W pierwszej instancji powództwo zostało uwzględnione. Sąd zdecydował, że zarówno deweloper, jak i Caritas, mają pokryć koszty wraz z odsetkami i kosztami postępowania. Wyrok nie jest jednak prawomocny, a sprawa została przekazana do Sądu Apelacyjnego w Krakowie.

Ponadto, jak informują urzędnicy, prace nad wybudowaniem całego układu komunikacyjnego w tym obszarze nadal są w powijakach. ZIKiT ma dopiero złożyć wniosek o uwzględnienie tego zadania w budżecie miasta na przyszły rok. Potrzeba około 12 mln zł. Na razie mamy 850 metrów asfaltu prowadzącego do terenów inwestorów.

WIDEO: Mówimy po krakosku - odcinek 1. Dlaczego wychodzimy na pole?

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Wideo

Materiał oryginalny: Bronią 200 drzew w lesie, który ma stać się osiedlem - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 18

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
M
Moses H. Hightower

Developer może wystąpić o pomoc do właściciela "stodoły" za pół miliona i twarzy o wyglądzie zmutowanego szczura, a ten może potwierdzić, że w drzewach bez wątpienia z**ęgły się czternaście miliardów groźnych, uzbrojonych dzików i jedyna metoda na ich eliminację to wycięcie wszystkiego, co zielone. Voila!

zgłoś
t
ted

Poczytajcie. Tak się kończy, gdy władze są nieudolne i nie są w stanie stworzyć rozsądnych ram dla działalności deweloperskiej. A będzie jeszcze gorzej. Zobaczycie. Chyba że władza się zmieni. Czego sobie i każdemu krakowianinowi życzę.

zgłoś
J
Jacek M.

jak towarzysze budowali osiedle przy ul.Starego Dębu i protestowali ekolodzy to ci pierwsi się śmiali
i mieli gdzieś protesty a teraz im się coś nie podoba - Kraków to wolne miasto które ma sie rozwijać i tyle - deweloperze do dzieła

zgłoś
K
Krk

...napisala osoba ktora pewnie mieszka w nowym bloku ktory wybudowali rok wczesniej obok lasu...

zgłoś
b
były

przykaldy, na korzyść developerów.

zgłoś
a
ale za te peiniadze

nie kwapi się kupic cennych zielonych terenów tylko oddaje je developerom. Walka oczywiscie z góry przegrana możemy se poprotestowac na forum - tego i tak nikt z wladz miasta nzie czyta.

zgłoś
B
Bolek

taaa "park leśny" - co za cynizm dewelopera...

zgłoś
V
Vvv

Mieszkania pod wynajem coraz droższe Ale kogo to obchodzi

zgłoś
W
Wkurzony

Dość takiej władzy w mieście, która działa na korzyść deweloperów, a dopiero później myśli o mieszkańcach

zgłoś
w
wyciąć drzewa

Oto logika władz Krakowa i ich pryncypałów - deweloperów. A potem rozdać kwiatka za darmo, na otarcie łez, którego można sobie postawić na parapecie, aby walczył ze smogiem.

zgłoś
b
bronowianka

Witam, czy można jeszcze składać podpisy pod petycją? Gdzie można to zrobić?

zgłoś
k
kasia

Podziękujemy za to Jackowi Majchrowskiemu za rok, podczas wyborów. Naprawdę wierzę, że w tym mieście może być jeszcze normalnie. Trzeba tylko zmienić władze.

zgłoś
i
inwest.

deweloperzy istniejącą infrastrukturę podziemną miasta sprzedają jak swoją własność i to z błogosławieństwem wszystkich władz magistratu.

zgłoś
t
tedd

Gibała twierdzi, że w cztery lata można pokryć cały Kraków planami miejscowymi, uniemożliwiającymi chaotyczną zabudowę. Nie wiem, czy się da, bo nie jestem urbanistą. Wiem jedno: obecne władze, ekipa Jacka i jego czerownych kolegów, olewa sporządzanie planów, bo jest im to na rękę. Dla nich interes deweloperów jest ważniejszy niż krakowianie. Na szczęście za rok są wybory.

zgłoś
m
marian

Ludzie, czy Wy nie widzicie, że nie ma tygodnia, żebyśmy nie czytali o jakiejś kolejnej inwestycji deweloperskiej, która szkodzi mieszkańcom? To miasto nie działa, a jego władze mają ludzi w d...

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3