Bronisław Cieślak ostatnie dni życia spędzał w domu pod Krakowem. Tak wyglądał jego azyl [ZDJĘCIA]

KaPa
2 maja 2021 roku pożegnaliśmy jednego z najbardziej charakterystycznych polskich aktorów. Bronisław Cieślak, bo o nim mowa, zapisał się w historii polskiej kinematografii jako niezapomniany porucznik Borewicz z kultowego serialu "07 zgłoś się". Kilka lat temu aktor - pochodzący z Krakowa - zaprosił nas do swojego domu, o którym opowiadał z wielką czułością...

Bronisław Cieślak urodził się w 1943 roku w Krakowie. To w naszym mieście ukończył prestiżowe I Liceum Ogólnokształcące im. Bartłomieja Nowodworskiego. Po maturze wybrał się na Uniwersytet Jagielloński, gdzie studiował etnografię. Uzyskał absolutorium, jednak dyplomu już nie obronił. Zanim cały kraj poznał go jako bezkompromisowego porucznika Borewicza, był dziennikarzem. W latach 1969-1973 pracował w Polskim Radiu Kraków, a w latach 1973-1991 był redaktorem i zastępca redaktora naczelnego Telewizji Kraków.

W latach 1970-1990 był członkiem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Stowarzyszenia Dziennikarzy RP. Należał do PZPR od 1970 roku aż do rozwiązania partii w 1990 roku. Dwukrotnie w 1997 i 2001 roku zdobył mandat posła z list SLD. W Bronisław Cieślak 2005 roku został odznaczony Srebrnym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis.

07 zgłoś się

Rolę, która przyniosła mu największą popularność - porucznika Borewicza - bezkompromisowego w walce z przestępcami oficera MO, otrzymał jak sam wspomniał dzięki reżyserowi serialu Krzysztofowi Szmagierowi.

"Reżyser serialu przyjechał do Krakowa bez zapowiedzi. Było rano, otworzyłem w piżamie, a on mówi: „Nazywam się Krzysztof Szmagier”. Długo potem rozmawialiśmy. W końcu zdecydowałem się wziąć tę rolę, ponieważ nie pasowała do stereotypowego wizerunku milicjanta. Borewicz był raczej krnąbrnym inteligentem, który nie przestrzega regulaminu" - wyjaśniał aktor.

"Jak poznałem się z Krzysiem Szmagierem, przez pięć godzin rozmawialiśmy, jak on sobie wyobraża tego bohatera. Powiedział mi wszystkie jego cechy. Ja wtedy zrozumiałem, że gdybym ja takiego faceta, prototyp Borewicza, poznał będąc na wczasach, wypił z nim po kakao z rogalem, mógłbym się z nim zaprzyjaźnić - bez względu na to, czy jest milicjantem, księdzem czy kanalarzem. I wtedy postanowiłem dać mu swoją gębę." - wspominał w rozmowie z "Gazetą Krakowską".

Krakowskie życie

Gdy człowiek latami błąka się, żyje w ciasnym mieszkaniu z rodzicami, potem w wynajętym pokoju i w wielu innych miejscach, które nie należą do niego i dopiero w wieku 60 lat wreszcie dorobi się kawałka własnej przestrzeni, to odpoczywa, czuje stabilizację

- tak w rozmowie z nami Bronisław Cieślak opowiadał o swoim domu.

Chłopak z Kazimierza

Bronisław Cieślak mieszkał w Krakowie po prostu... wszędzie. Najpierw z rodzicami na Krakowskiej, ale gdy zaczął dorastać pojawił się problem - jego ojciec nie chciał, aby wracał po nocy. Tymczasem Cieślak, będąc w liceum, grał w teatrze Salamandra, w klubie Pod Jaszczurami. Próby trwały do godz. 23. Gdy skończył 18 lat, wyprowadził się. Jako student etnografii, dzięki drobnym pracom, np. myciu szyb, utrzymywał się sam.

I tak, mieszkał przy ulicy św. Gertrudy, Bronowickiej, Opolskiej, os. Podwawelskim, na Starowiślnej, Lubicz i na Gramatyce.

Bronisław Cieślak ostatnie dni życia spędzał w domu pod Krakowem. Tak wyglądał jego azyl [ZDJĘCIA]
fot. Anna Kaczmarz

"Jaki kraj, taki Bond"

Borewicz ze swoją skłonnością do ryzyka, angielskim humorem i numerem wywoławczym 07 części widowni przypomniał Jamesa Bonda. Cieślak bardzo nie lubił porównań do kultowego brytyjskiego agenta.

- Jak słyszę, że jestem jak polski James Bond, to mnie szlag trafia. Musielibyśmy być w serialu "07 zgłoś się" kompletnymi kretynami, żeby chcieć się z nim ścigać! Na jubileuszu telewizji prowadzący zaprosił mnie na scenę jako polskiego Jamesa Bonda. Wziąłem wtedy mikrofon i powiedziałem: "Jaki kraj, taki Bond" - wspominał.

Walka z chorobą

Klika lat temu zdiagnozowano u niego raka prostaty. Przeszedł operację i poddał się serii chemioterapii i radioterapii. Leczenie dawało nadzieje na poprawę, jednak nie na długo. Nawet kiedy było źle, nie tracił dystansu i do choroby i do otaczającego go świata.

Zadzwonił do mnie jakiś czas temu kolega z wyrazami współczucia z fałszywą tkliwością w głosie, a ja mu odpowiedziałem rozdrażniony: "Na litość boską, jesteśmy rówieśnikami. I chcę ci powiedzieć, nie pytając cię o zdrowie, że między nami nie ma żadnej różnicy. I ty i ja wiemy, że umrzemy i po drugie żaden z nas nie wie kiedy

- wspominał w jednym z wywiadów.

Bronisław Cieślak zmarł z powodu nowotworu w wieku 77 lat, w październiku obchodziłby swoje 78. urodziny.

Co w Polsce drożeje najszybciej?

Wideo

Materiał oryginalny: Bronisław Cieślak ostatnie dni życia spędzał w domu pod Krakowem. Tak wyglądał jego azyl [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie