Brudna, czyli czysta

Redakcja
Kilka dni temu na osiedlu rozwieszono kartki z informacją, że w godz. 22 - 6.30 nastąpią przerwy w dostawie wody. Nocne przerwy tłumaczono koniecznością wyczyszczenia zbiornika wody oraz suszą. Wody nie ma przez całą noc, często nie ma jej do godz. 8. Najgorzej było w ostatnią środę; wody brakowało przez cały dzień.

Kłopoty z wodą w Sułkowicach

 (INF. WŁ.) Z kranów w Sułkowicach i Biertowicach cieknie brudna i śmierdząca woda. Mieszkańcy bloków przy ul. Szkolnej donoszą wodę w wiadrach z pobliskich gospodarstw lub kupują wodę mineralną w sklepach. Według władz miasta, sytuacja jest kłopotliwa, ale woda z sieci nadaje się do picia.
 - Sułkowice nie mają wód głębinowych, więc korzystamy z wód powierzchniowych - mówi Witold Magiera, dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej. - W ostatnim okresie nie było opadów, więc poziom wody w zbiorniku znacznie się obniżył. Według dyrektora, woda jest codziennie badana w laboratorium; spełnia wszelkie normy czystości i nie jest możliwe, by z kranów wypływały brudy. - Woda może jest mętna, ale nadaje się do picia - twierdzi dyrektor Magiera. - Może być tak, że przy gwałtownym przepływie wody (zaraz po jej włączeniu po nocnej przerwie) odrywa się coś, co osiadło na rurach.
 - Jeżeli woda śmierdzi, to znaczy, że nadaje się do picia? - denerwuje się Stanisław Szczygieł, mieszkaniec osiedla przy ul. Szkolnej. - Wyniki badań będą takie, jakie ktoś chce uzyskać. To ścieki, a nie woda.
 - Wodę w wiadrach nosimy z pobliskich gospodarstw - mówi Marta Kania, także mieszkanka osiedla przy ul. Szkolnej. - Ludzie kupują wodę mineralną i używają jej do gotowania, bo woda z kranu naprawdę nie nadaje się do niczego. Aby zrobić pranie, przez kilka godzin trzeba spuszczać z rur brudną wodę.
 - Gdy prosiłem burmistrza, by podstawić jakieś beczkowozy, to usłyszałem: "Radźcie sobie sami" - twierdzi Stanisław Szczygieł.
 Burmistrz Józef Mardaus przyznaje, że nie ma możliwości podstawienia beczkowozów, bo nie ma takich w okolicy; zaznacza, że do tej pory nie było też potrzeby podstawienia beczkowozów, bo badania laboratoryjne wykazują, że woda jest czysta. - Dostrzegamy problem, ale nie da się nic zmienić z dnia na dzień - _mówi burmistrz. - Potrzebne są kilkuletnie inwestycje. Zaczynamy tam, gdzie mieszkańcy cierpią o wiele bardziej - na przykład w Krzywaczce. Liczę, że problem wodociągów miejskich rozwiążemy w ciągu najbliższych 3 lat.
 
- Obecne kłopoty z brakiem wody powinny się skończyć w przyszłym tygodniu_ - obiecuje dyrektor Magiera.

(GEG, JBO)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie