Bruk-Bet Termalica. Vlastimir Jovanović czeka na mecz z Koroną

Piotr Pietras
Vvlastimir Jovanović
Vvlastimir Jovanović Michał ąaciarz
Pomocnik Bruk-Betu Termaliki Vlastimir Jovanović w sobotę (godz. 15.30) będzie miał okazję zagrać przeciwko swojej byłej drużynie - Koronie Kielce, w której spędził aż sześć sezonów.

Kielecki klub był dla Bośniaka pierwszym w Polsce; nie ma się więc co dziwić, że piłkarz z Bałkanów czuje do Korony duży sentyment.

- W sumie rozegrałem w niej 176 spotkań i przez sześć sezonów byłem podstawowym graczem w drużynie. Po tylu latach spędzonych w jednym klubie trudno więc nie czuć do niego sentymentu - przyznał Jovanović. - Teraz jestem jednak zawodnikiem Bruk-Betu Termaliki i w sobotę, jeżeli tylko będzie mi dane zagrać, na pewno zrobię wszystko, by mecz zakończył się zwycięstwem mojej obecnej drużyny.

W ostatnim meczu ligowym z Piastem w Gliwicach Bośniak nie zagrał ani minuty. Nie licząc spotkania 11. kolejki ze Śląskiem Wrocław, w którym pauzował za cztery żółte kartki, był to pierwszy mecz ligowy, w którym zabrakło go na boisku.

- Przyznam, że sam byłem zdziwiony tym faktem, ale trener podjął taką decyzję. To właśnie do szkoleniowca należy zawsze ostatnie słowo, dlatego musiałem się z tym pogodzić - przyznaje pomocnik „Słoników”. Ma nadzieję, że w sobotę zagra przeciwko swoim byłym kolegom. - Ciężko pracuję na treningach. Wiadomo jednak, że chyba każdy zawodnik trenuje po to, żeby grać, gdyż to mecze są najważniejsze - podkreśla Bośniak.

Zdaniem piłkarza, w meczu Bruk-Betu z Koroną trudno wskazać faworyta. - Kielczanie przegrali wprawdzie sześć ostatnich meczów, ale podczas minionego weekendu, w spotkaniu z Legią Warszawa, pokazali, że potrafią grać w piłkę i szczególnie w pierwszej połowie mocno postraszyli mistrza Polski - podkreśla Jovanović. - Mając to na uwadze, sobotni mecz wcale nie będzie dla nas łatwy. Wydaje mi się, że będzie w nim sporo zaciętej walki, gdyż żadna ze stron nie odpuści. My także w ostatnich meczach słabo punktowaliśmy, dlatego potrzebujemy przełamania. Nie chcę wyliczać graczy Korony, którzy mogą być dla nas najgroźniejsi, gdyż piłka nożna jest grą zespołową. Należy być czujnym i spodziewać się zagrożenia z każdej strony - uważa pomocnik „Słoników”.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3