Bruksela pachnąca dietami i emeryturami

WŁODZIMIERZ KNAP
Europosłowie zarabiają więcej niż prezydent RP, premier i minister razem wzięci. Ich pensja - jak pisaliśmy w ubiegłym tygodniu - wynosi prawie 8 tys. euro brutto miesięcznie, co daje ok. 33 tys. zł. Dieta dzienna to 304 euro, czyli ok. 1300 zł. By ją dostać, wystarczy podpisać listę obecności, a potem zniknąć.

POLITYKA. Do eurowyborów pół roku. Trwa bratobójcza, wewnątrzpartyjna rywalizacja.

Europosłom przysługuje też szereg przywilejów. Otrzymują np. zwrot kosztów prowadzenia biura poselskiego, opłat za rachunki telefoniczne itp. Wysokość tego zwrotu w wynosi ok. 4,5 tys. euro miesięcznie, czyli ok. 19 tys. zł. Posłowie otrzymują też zwrot kosztów podróży. Niemal 80 tys. zł miesięcznie ma europoseł na utrzymanie asystentów. A jeśli nie zostanie wybrany na kolejną kadencję, czeka go pokaźna odprawa - 764 tys. zł, czyli równowartość blisko 500 pensji minimalnych w Polsce!

Dochodzi do tego masa przywilejów, np. prawo przejścia na emeryturę w wieku 63 lat. Dziś wynosi ona blisko 6 tys. zł za jedną kadencję. Po dwóch można by liczyć na blisko 12-tysięczną emeryturę, a po kilku turach eurodeputowany dostanie ok. 24 tys. zł emerytury. Wszystko to przy zupełnym braku odpowiedzialności za podejmowane przez PE decyzje. Kluczowe postanowienia zapadają bowiem z dala od tej instytucji, a najwięcej do powiedzenia mają najsilniejsze państwa, ich rządy i biznesmeni. W praktyce opinia kanclerz Niemiec znaczy więcej niż 766 europosłów.

Duże pieniądze i liczne przywileje kuszą polityków. Wielu obecnych i byłych członków rządu ma apetyt na Brukselę. Jako pierwszy chęć udania się "na zsyłkę" do PE już kilka miesięcy temu wyraził odwołany niedawno minister administracji i cyfryzacji Michał Boni. O Brukseli marzy też była minister nauki Barbara Kudrycka. Niewykluczone, że wśród kandydatów zobaczymy także zdymisjonowanego ministra finansów Jacka Rostowskiego.

Eurokandydatami PSL mogą z kolei zostać wicepremier Janusz Piechociński oraz ministrowie: pracy Władysław Kosiniak-Kamysz i rolnictwa Stanisław Kalemba. Kierownictwo ludowców zapowiada, że na listach wyborczych znajdą się wszystkie tzw. twarze PSL.

W 2009 r. aż 79 posłów do Sejmu startowało w wyborach do PE, a pozostali zajęci byli wspomaganiem kampanii kolegów. W przyszłym roku może być podobnie.

Dziś PO ma 24 europosłów, ale w przyszłym PE prawdopodobnie uzyska skromniejszą reprezentację. Dlatego tak ważne jest miejsce na liście.

Na kogo będziemy głosować w okręgu małopolsko-świętokrzyskim? Patforma może liczyć na dwa mandaty. Dlatego kandydat, którego Donald Tusk umieści na trzeciej pozycji, powinien raczej zapomnieć o Brukseli. Tymczasem chętnych z samej Małopolski może być wielu, by wymienić obecnych europosłów: Bogusława Sonika i Różę Thun, byłego europosła Bogdana Klicha, posła Jerzego Fedorowicza czy byłego ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego. Ponadto kandydaci z Małopolski występować będą na liście naprzemiennie z osobami ze Świętokrzyskiego. Obowiązywać ma też parytet płci.

PiS pięć lat temu wprowadził do PE 15 osób. Dziś ma sześcioosobową drużynę, bo pozostali jak Zbigniew Ziobro czy Paweł Kowal odeszli do innych partii, lub są formalnie niezależni (Adam Bielan). Z pewnością Jarosław Kaczyński będzie bardzo starannie układał listy wyborcze. Jedynką może zostać Andrzej Duda, od niedawna rzecznik PiS, a w Małopolsce dziś niekwestionowany lider. Z tego okręgu o miejsce w PE ubiegać się może prof. Ryszard Legutko, dziś europoseł z Wrocławia, lecz od kilkudziesięciu lat wykładowca filozofii na UJ (jeden z najlepszych znawców Platona na świecie).
Lider SLD Leszek Miller też będzie miał problemy z ułożeniem partyjnej listy kandydatów z Małopolski i Świętokrzyskiego. Chęć startu do PE zgłasza bowiem wiele znanych osób, m.in. Joanna Senyszyn, Józef Oleksy, Krzysztof Janik i Jerzy Jaskiernia.

wlodzimierz.knap@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Batida

Z małopolski powinien znowu dostać się Bielan, przez całą kadencję bardzo solidnie pracował i podjął bardzo dobrą decyzję dołączając do Polski Razem, powinien mieć tam bardzo mocną pozycję i ogromną szansę na reelekcję.

P
Podatnik Polski

Marnowanie pieniędzy podatników!

Dodaj ogłoszenie