Brzączowice. Zakupią defibrylator AED. Strażacy poprosili o pomoc - mieszkańcy odpowiedzieli

Katarzyna Hołuj
Katarzyna Hołuj
Strażacy z OSP Brzączowice na co dzień niosą pomoc innym, teraz poprosili o pomoc, ale też z myślą o innych Fot. Ognioodporni Brzączowice
Strażacy z jednostki OSP Brzączowice poprosili o pomoc lokalną społeczność w zakupie przenośnego defibrylatora AED, który zawiśnie na budynku strażnicy i będzie służył wszystkim. Mieszkańcy nie kazali długo czekać, potrzebną kwotę udało się zebrać w zaledwie 10 dni i już niedługo urządzenie pojawi się we wsi.

FLESZ - Trzecia fala - ważne zmiany

Na stronie internetowej zrzutki pieniędzy widać już osiągnięty cel, czyli 8000 zł, a nawet nieco więcej, bo w poniedziałek (1 maca) na koncie zbiórki było 8200 zł.

Link do zrzutki: KLIKNIJ TUTAJ

Defibrylator, który w sytuacji wystąpienia nagłego zatrzymania krążenia  może uratować życie ma zostać zamontowany na strażnicy, bowiem nie dość, że jest on rozpoznawalny przez wszystkich mieszkańców to mieści się w centrum miejscowości, obok szkoły.

W samej strażnicy, w normalnych warunkach, kiedy nie ma pandemii, organizowane są wydarzenia skupiające mnóstwo ludzi: zebrania wiejskie, zajęcia fitness, spotkania seniorów, różne uroczystości rodzinne i lokalne imprezy. Podobnie w szkole. Ale to nie wszystko, bo w okolicy znajduje się również plac zabaw, który odwiedzają dzieci pod opieką rodziców lub dziadków oraz boisko sportowe, a nawet dwa boiska

– mówi Daniel Leszczyński, naczelnik OSP Brzączowice.

Jak dodaje, ich jednostka prężnie się rozwija, ale kilka tysięcy złotych to dla niej duży wydatek, dlatego postanowili zwrócić się o pomoc do mieszkańców i nie tylko, bo internetową zrzutkę mógł wesprzeć każdy internauta. Ci wpłacali najczęściej po kilkadziesiąt złotych, ale była tez wpłata w wysokości 1000 zł.

Pomyśleliśmy, że organizując taką zrzutkę i nagłaśniając ją sprawimy, że ludzie zainteresują się tematem, sprawdzą co to jest AED i jak to działa, obejrzą film, który zamieściliśmy na Facebooku

– dodaje naczelnik.

Hojność zaskoczyła i ucieszyła druhów, bowiem już w trakcie trwania zbiórki otrzymali korzystną ofertę zakupu defibrylatora szkoleniowego i chcą, oprócz właściwego urządzenia, kupić jeszcze to do przeprowadzania szkoleń. Na obydwa potrzeba w sumie ok. 8500 zł.

Jak tylko urządzenia do nas dotrą będziemy chcieli zorganizować szkolenia dla mieszkańców, bo kiedy człowiek oswoi się z czymś później nie boi się tego użyć. Choć trzeba dodać, że do obsługo takiego defibrylatora nie potrzeba żadnych umiejętności, bo on sam krok po kroku głosem instruuje co trzeba robić

– mówi naczelnik.

W jednostce działa ok. 50 druhów, włącznie z Młodzieżową Drużyną Pożarniczą (ona również miała swój wkład w zrzutkę). Ich aktywność nie ogranicza się tylko do działań ratowniczych.

Nie tak dawno, bo w grudniu mieliśmy okazję pisać o mikołajkowej niespodziance jaką sprawili podopiecznym Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej w Lubniu. Druhowie najpierw przeprowadzili zbiórkę potrzebnych artykułów, a potem przygotowali z nich paczki i razem z wielką choinką zawieźli je do Lubnia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie