Bułgarski napastnik potrzebuje czasu

TYM
GEORGI HRISTOW. W piątek podpisał umowę na roczną grę w Wiśle, a dzień później wybiegł w pierwszej jedenastce na mecz z GKS Bełchatów. Bułgarski napastnik mówił przed tym spotkaniem, że pięknie byłoby zacząć grę w drużynie "Białej Gwiazdy" od zdobycia gola. Nie udało się, choć miał okazje.

Po meczu Hristow nie chciał komentować swojego występu. Na pytanie o opinię na temat poziomu polskiej ekstraklasy, odpowiedział krótko: - Bardzo dobra. Kolejnych pytań dziennikarzom nie udało się zadać, bowiem Bułgar wszedł do autokaru.

- Hristow miał trudne zadanie. Jeśli napastnik w Wiśle nie strzela gola, to jest oceniany negatywnie. Trzeba jednak pamiętać, że Georgi miał zagrać piętnaście, dwadzieścia minut, a o tym, że zagra w pierwszym składzie, dowiedział się godzinę przed meczem - powiedział trener Wisły Maciej Skorża.

- Georgi robił na boisku co mógł. Widać, że jest zawodnikiem bardzo ambitnym i walecznym. Widzę kilka rzeczy, które jednak musi sobie jak najszybciej przyswoić, aby nasza gra w ataku z nim wyglądała lepiej - dodał trener wiślaków.

Bułgar zastąpił w składzie Pawła Brożka, który skomentował:

- Ciężko wymagać od chłopaka, że po jednym treningu z drużyną wejdzie i zacznie strzelać bramki. Poczekajmy spokojnie. Na pewno stać go na wiele więcej.

(TYM)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie