Burza i powódź sparaliżowały Nowy Sącz. Ulice Barska i Grabowa zamieniły się w rwącą rzekę. Zalane domy i samochody [ZDJECIA]

Janusz Bobrek
Janusz Bobrek
Burza rozpętała się około godz.16 i sparaliżowała Nowy Sącz. Wystarczyła półgodzinna ulewa, żeby pozatykać kanały ściekowe. Do tego przy Barskiej i Pieczkowskiego przelał się potok Naściszówka, który zamienił tę pierwszą ulicę w rwącą rzekę. Woda spływała w dół ul. Grabowej, zalewając auta i domy. - Czegoś takiego jeszcze tu nie widzieliśmy - mówił, relacjonujący powódź w mediach społecznościowych, radny Krzysztof Ziaja.

Nawałnica w Nowym Sączu

Trwają prace przy usuwaniu zniszczeń. Całkowicie nieprzejezdne jest skrzyżowanie ul. Pieczkowskiego (DK28) z ul. Barską. Część asfaltu jest zerwana, a na ulicy zalegają korzenie drzew i zniszczone auta. Najbardziej ucierpieli mieszkańcy ul. Grabowej, gdzie woda zerwała asfalt, zalała domy, garaże i podwórka.

Na miejscu pracuje straż pożarna, jest również prezydent miasta Ludomir Handzel.

- Udrażniamy ruch na ul. Witosa i Pieczkowskiego. Razem ze strażą pożarną oczyszczamy także przepusty i okolice koryta potoku. Następnie będziemy udrożniać ruch na samej ul. Barskiej i Grabowej. Usuwamy wszystko, co naniosła woda, czyli drzewa, kamienie i zerwany asfalt. Musimy uporać się z tym bałaganem jak najszybciej – zaznacza prezydent Ludomir Handzel. - Najlepsza informacja w tym całym nieszczęśliwym wypadku jest to, że nikt nie ucierpiał w zdarzeniu - dodaje radny Krzysztof Ziaja.

Widok na nagranym przez niego filmie rzeczywiście jest przerażający. Rwąca rzeka płynąca Barską niesie ze sobą wielkie konary, sytuacja wygląda bardzo niebezpiecznie.

Powódź błyskawiczna w gminie Myślenice. Głogoczów i Krzyszko...

Pocovidowa łysina

Wideo

Materiał oryginalny: Burza i powódź sparaliżowały Nowy Sącz. Ulice Barska i Grabowa zamieniły się w rwącą rzekę. Zalane domy i samochody [ZDJECIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lukasz
Porównując zdjęcia z powodzi w Niemczech i Polsce widać różnice kulturowe. U nas wszędzie nasr*ne szpetnych reklam i tłumy gapiów oraz pasteloza budynków. W Niemczech zero reklam, zero gapiów, wszystkie elewacje do siebie pasują pod względem kolorystycznym.
s
sok z dewotki !
Podoba mi się, że od razu na miejscu tego zdarzenia pojawił się osobiście gospodarz tego miasta -L. Hanzel, który od razu porozmawiał z ludźmi i z fachowcami, jak zaradzić tej sytuacji, albo ograniczyć jej skutki. W tzw. Krakowie (właściwa nazwa krakohuta), jeszcze nie widziałem ani razu tzw. sołtysa majchronia, ani jego ludzi, którzy na bieżąco interesowali by się tym co się w mieście dzieje. Koniecznie należy podzielić tzw. Kraków na mniejsze jednostki administracyjne, zarządzane przez osoby (jeśli tylko uda się takie znaleźć) wybrane spośród społeczności mieszkańców danego rejonu. Najlepiej z odpowiednią wizją rozwoju swojego terenu.W żadnym razie więcej eksperymentów z wiejskimi "dziadami",i przerabiania miasta na wiejską pipidówkę, zgodnie z gustem i życzeniami jakiejś wiejskiej ludności napływowej.
Dodaj ogłoszenie