Burzliwa dyskusja ws. podwyżki opłat za śmieci. "To pułapka zastawiona przez rząd"

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Kraków czeka podwyżka opłat za wywóz śmieci
Kraków czeka podwyżka opłat za wywóz śmieci Wojciech Wojtkielewicz
Burzliwy przebieg miała dyskusja w sprawie wprowadzenia nowych, droższych stawek za odbiór śmieci. Radni PiS i z klubu Łukasza Gibały chcieli odrzucenia uchwały i poczekania do nowelizacji ustawy, która pozwoli wprowadzić niższe stawki. Radni KO i klubu prezydenckiego przekonują z kolei, że muszą opierać się o obowiązujące prawo i mówią o "zastawianiu pułapki przez rząd na samorządy".

FLESZ - Koronawirus w Polsce. Zachowajmy czujność i zdrowy rozsądek

Przypomnijmy, że urzędnicy Jacka Majchrowskiego zaproponowali rozliczenie stawek za odbiór śmieci od osoby w gospodarstwie domowym (zabudowa jedno i wielorodzinna) w wysokości 25,51 zł przy segregacji odpadów i 51,02 zł przy jej braku. Stawki zostały wypracowane m.in. na tzw. zespole covidowym, w którego pracach biorą udział radni wszystkich klubów.

Nowe stawki są nieznacznie niższe od wstępnych propozycji z lipca - 27 i 54 zł. Uchwała zakłada także kontrole, na bazie zużycia wody, czy podano rzeczywistą liczbę osób w danej nieruchomości. Nowe stawki mają wejść w życie od 1 listopada. Stawka ma obowiązywać przez 14 miesięcy. Nad projektem uchwały radni pochylili się w środę na sesji rady miasta i, jak można było się spodziewać, dyskusja była długa i burzliwa. Na razie jeszcze bez rozstrzygnięć, bo uchwała będzie głosowana podczas II czytanie na kolejnej sesji we wrześniu.

Na początku prezes MPO Henryk Kultys przypomniał, że podwyżki są następstwem zmian w prawie UE, a następnie w naszym, krajowym. - Ostatnia zmiana to ta z 1 kwietnia 2019 wprowadzająca pięciopojemnikowy system gospodarki odpadami. I teraz mamy z tym związany pakiet zmian wynikający z dużej nowelizacji przepisów. Zmiany są szczegółowe i rygorystyczne. Na końcu tego wszystkiego ma być stworzenie w gminach warunków, aby uzyskać odpowiednie poziomy recyklingu, na początku na poziomie 50 proc. - mówił Henryk Kultys.

Nowe przepisy miały wejść w życie 6 września, ale z powodu pandemii Covid-19, Sejm przesunął ten termin do końca roku. - Będzie trzeba wypełnić 60 tys. deklaracji i dotrzeć do wszystkich mieszkańców, żeby mogli je złożyć – zaznaczył prezes MPO.

Nowy Targ. Przy zakopiance zawisł billboard przekonujący, że...

Henryk Kultys wyższe opłaty tłumaczył m.in. wzrastającym tonażem odpadów. W zeszłym roku w Krakowie "wyprodukowaliśmy" 363 tys. ton odpadów. W ciągu czterech lat co roku przyrost śmieci wynosił 5 proc. W zeszłym roku średnio wypadało 460 kg śmieci na mieszkańca Krakowa. W gminach podkrakowskich to ok. 150 kg.

Radni chcą czekać

Co ciekawe, mało kto zaproponował inne stawki za wywóz śmieci. Tylko Łukasz Maślona i Jan Pietras z klubu Kraków dla Mieszkańców zaproponowali stawki 23 i 46 zł. Z kolei Michał Starobrat (KO) złożył poprawkę, aby dla domów jednorodzinnych, gdzie śmieci się kompostuje, zniżka do stawki od osoby wynosiła 4 zł, a nie 1 zł, jak zaproponowali urzędnicy.

Część radnych chciała odrzucenia uchwały w I czytaniu (PiS) lub zwrócenia jej do prezydenta celem ponownego przeliczenia całego systemu śmieciowego oraz zasięgnięcia opinii z ministerstwa klimatu ws. szykowanej nowelizacji (Łukasz Gibała). Z kolei radni KO i Przyjaznego Krakowa postulowali, że muszą przygotować system w oparciu o obowiązujące przepisy, a nie o deklaracje wprowadzenia nowych rozwiązań.

- Nowy system dotknie gospodarstw z największą liczbą osób, czyli rodzin. Jako miasto nie możemy być ślepi na to, że sytuacja prawna nie będzie ulegała zmianie, a tak będzie na pewno – mówił Michał Drewnicki.

Wspomniane zmiany zakładają, że gminy z możliwościami technicznymi (a takie ma Kraków w postaci spalarni i sortowni śmieci) będą mogły wprowadzić system sortowania w trzech, a nie pięciu frakcjach. Do tego możliwe mają być wyższe stawki za wywóz śmieci z lokali niemieszkalnych. Oba rozwiązania mają się przełożyć na niższe stawki za wywóz śmieci.

Przepisy krajowe stanowią także, że system gospodarowania odpadami ma się finansować sam, bez wsparcia z budżetu gminy. Jednak Michał Drewnicki przekonuje, że dysponuje opinią Regionalnej Izby Obrachunkowej z Krakowa, która stwierdza, że jest czasowa możliwość dofinansowania z budżetu gminy, jeśli system się sam nie sfinansuje. - Poczekajmy na nowelizację przepisów, to kwestia kilku tygodni – przekonywał Drewnicki.

"To pułapka zastawiona przez rząd"

Radni KO i PK nie dali się jednak przekonać. - Nie możemy bazować na projektach ustaw, tylko na prawie obowiązującym w danym momencie. Nie wiadomo, kiedy nowe przepisy wejdą i czy w ogóle wejdą w życie, a sytuacja jest nagląca – mówił Łukasz Wantuch (PK).

- Zmiany wynikają z ustawy przygotowanej przez rząd PiS. To pułapka zastawiona przez rząd na samorządy, a radni PiS robią żenujący spektakl z odwróceniem ról – grzmiał z kolei Wojciech Krzysztonek (KO).

Zarobki nauczycieli 2020. Tyle więcej dostaną wkrótce na kon...

Michał Starobrat (KO) zwracał uwagę, że przyjąć trzeba do końca roku nie uchwałę, a wdrożyć cały system i im szybciej będzie uchwała, tym więcej czasu będzie na odpowiednie wdrożenie systemu. - Bierzmy odpowiedzialność za to, co robimy – mówił. Przypomniał też, że mieszkańcy w konsultacjach społecznych wybrali metodę rozliczania odbioru śmieci od osoby.

Wysokość stawek krytykował natomiast Grzegorz Stawowy (KO), który zwracał uwagę, że dla gospodarstw domowych w domach jednorodzinnych, gdzie nieraz mieszkają wielopokoleniowe rodziny, a czasami po prostu wiele różnych osób, podwyżki mogą wynieść nawet 300 procent. - Wybudowaliśmy spalarnię za 700 mln zł, żeby było taniej - przypominał.

W imieniu prezydenta Majchrowskiego głos zabrał jego zastępca Andrzej Kulig. - Myśmy zakończyli pracę nad uchwałami, piłka jest po waszej stronie – powiedział do radnych. - Słyszymy różne licytacje – 18, 19, 21 zł (za odbiór śmieci od osoby – red.). Przyjmijcie stawkę uznaną za stosowną i my żadnego ruchu już nie będziemy robić – powiedział do radnych.

Wnioski o odrzucenie lub odesłanie uchwały śmieciowej nie przeszły. Od początku miały marne szanse, bo KO i PK razem mają większość w radzie miasta. Oznacza to, że nowe stawki poznamy podczas II czytania uchwały na sesji rady miasta we wrześniu.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Burzliwa dyskusja ws. podwyżki opłat za śmieci. "To pułapka zastawiona przez rząd" - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3