Busy pełne muzyki

Redakcja
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
- Kierowcy urozmaicają sobie prowadzenie pojazdu rozmowami przez komórkę lub CB-Radio. Chętnie wdają się też w pogawędki ze znajomymi, siedzącymi np. na fotelu za nimi. Nieustannie głośno gra radio. Jeżdżą szybko i ryzykownie: gwałtownie włączają się do ruchu, wyprzedzają na odcinkach drogi oznakowanych podwójną ciągłą linią - tak nasz Czytelnik relacjonował swoje przygody z częstych podróży busem na trasie Kraków - Niepołomice. Z relacji tej wynika również, iż przypadki takich zachowań osób kierujących busami wcale nie są incydentalne, przeciwnie - powtarzają się niemal regularnie.

Zjazd na polną drogę uchronił kierowcę przed kontrolą drogową

   Czytelnik swoimi spostrzeżeniami chciał podzielić się z szefem jednego z kierowców. Gdy zapytał o numer telefonu - w odpowiedzi zobaczył słynny gest Kozakiewicza. - To nie powinno mieć miejsca. Chciałbym dowiedzieć się, który z kierowców go wykonał. Na szczęście pracowników mogę wybierać, a chętnych jest wielu - tłumaczył właściciel firmy obsługującej linię. Nasz rozmówca próbował potem szukać adresu oraz telefonu przewoźnika w książce telefonicznej, ale tam ich nie znalazł. Dziś nie chce już wracać do sprawy.
   O rozmowach kierowców przez telefony komórkowe szef firmy nic nie wie i uważa, że "trudno to sprawdzić". Jego zdaniem, oskarżenia o szybką jazdę są bezpodstawne. Firmę obowiązuje rozkład jazdy, a skoro bus na przystanku pojawia się o określonej godzinie, to - znając dystans, który musi pokonać - można łatwo obliczyć średnią prędkość pojazdu. - Nasze auta niekiedy nawet zwalniają, by nie przyjechać za wcześnie. A poza tym - jak mogą one jeździć szybko, gdy poruszają się w korkach? To nie są samoloty - stwierdził.
   Jeden z funkcjonariuszy krakowskiej drogówki opowieść naszego Czytelnika uznał za wiarygodną. Policji znane są nietypowe zachowania kierowców busów niektórych linii, a zjawisko to ma szerszy zasięg i nie występuje wyłącznie na trasie Kraków - Niepołomice. By wyeliminować je, organizowane są specjalne akcje. Odnoszą one pewien skutek, choć kierowcy - posługując się krótkofalówkami lub telefonami komórkowymi - szybko informują kolegów o lokalizacji patroli. Mimo to widok i świadomość obecności policjantów sprawiają, że przez jakiś czas busy jeżdżą poprawnie.
   Czasem jednak kierowcy nie mają ochoty na rozmowę ze stróżami prawa. - Bodaj tydzień temu szofer dostrzegł radiowóz stojący na drodze. Skręcił w polną drogę i objechał nią fragment szosy pilnowany przez drogówkę - wspomina Czytelnik.
   Niegdyś w autobusach PKS-u umieszczano napis "prosimy nie rozmawiać z kierowcą". Dziś pogawędki z pasażerami nie zabrania żaden przepis lub zalecenie. Prawo drogowe zakazuje jedynie rozmów przez telefon komórkowy i inne środki łączności, które angażują rękę kierowcy. _- Dobrze by było, aby dawny nakaz przyjąć za zasadę. Ale i tak ewentualne stosowanie się do niego byłoby wyłącznie przejawem dobrej woli i rozsądku osoby siedzącej za kierownicą - _przyznają policjanci.
(T. D.)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie