Był naćpany

LIZ
Udostępnij:
CHRZANÓW. 26-letni Jakub N. z Chrzanowa stanie przed sądem za prowadzenie samochodu pod wpływem narkotyków. Badanie, któremu poddano mężczyznę wykazało, że kierował samochodem po tym, jak zażył amfetaminę.

Chrzanowska prokuratura rejonowa zarzuca mężczyźnie także posiadanie narkotyków, które ujawniono przy zatrzymanym podczas przeszukania.
Akt oskarżenia w tej sprawie w tym tygodniu trafi do chrzanowskiego sądu. Z ustaleń śledztwa wynika, że mężczyzna został zatrzymany do rutynowej kontroli drogowej na ul. Podwale w Chrzanowie. Funkcjonariusze byli przekonani, że kierowca jest nietrzeźwy, bo kierowany przez niego samochód jechał zygzakiem. Podczas kontroli badanie na alkomacie nie wykazało jednak, by spożywał alkohol. Policjanci postanowili poddać kierującego badaniu toksykologicznemu krwi, gdyż dziwnie się zachowywał. Poza tym nie posiadał przy sobie dowodu osobistego, ani polisy OC.
- Badanie wykazało, że 27-latek prowadził samochód pod wpływem środków odurzających, co w świetle prawa jest przestępstwem. Podczas przeszukania policjanci znaleźli u niego nieznaczną ilość amfetaminy. Z kolei w trakcie rewizji mieszkania mężczyzny ujawniono i zabezpieczono 18 gram suszu roślinnego, 13 sztuk woreczków z zawartością białego proszku oraz 9,1 gram białego proszku, który leżał luzem. Ekspertyza potwierdziła, że jest to susz konopi indyjskiej oraz amfetamina - wyjaśnia Zbigniew Uroda, szef chrzanowskiej prokuratury rejonowej.
Podczas przesłuchania zatrzymany mężczyzna nie przyznał się ani do kierowania samochodem pod wpływem narkotyków, ani do ich posiadania. Grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności.
(LIZ)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie