Byle do wiosny

Redakcja
- Nareszcie można się z zimą pożegnać! - odetchnęła Gospodyni. - Łopatę do śniegu schować, sanki na strych odstawić...

Barbara Rotter-Stankiewicz: SALON POD GRUSZĄ

- Żeby się pani nie przeliczyła! W marcu jak w garncu - przestrzegał Urzędnik. - Wczoraj to już klasycznie było: raz słonko, a za chwilę się pierze z nieba sypało. I dalej tak ma być - wystarczy prognozy w telewizji pooglądać.

- Niech pan nie kracze! Nawet jak jeszcze trochę śniegu spadnie, to i tak zaraz zniknie. Ja już w każdym razie odśnieżać ani podwórza, ani podjazdu nie mam zamiaru - upierała się Gospodyni. - A palić w piecu też codziennie nie będę. Ot, tak raz na jakiś czas, dla przyjemności.

- To jest tak zwane myślenie życzeniowe. Bardzo polecane przez niektórych psychologów. Zasada: mówisz - i masz. Albo, jak przestrzega ksiądz Maliński: uważaj o czym marzysz, bo marzenia się spełniają - stwierdził Nauczyciel.

- A co? Może nieprawda? Chciał Małysz przywieźć z olimpiady medal? Przywiózł dwa. Wprawdzie srebrne, ale i tak rewelacja. Chciała Kowalczyk wygrać? - Wygrała i trzy medale zdobyła - zauważył Urzędnik. - Jak się człowiek przy czymś nie uprze, to z losem nie wygra.

- No więc się upieram przy tym, żeby już na dobre wiosna przyszła - ucięła Gospodyni.

- Nie rozumiem, czemu się pani tak do tej wiosny śpieszy. W zimie to wiadomo: rolnik śpi, a w polu mu rośnie. A na wiosnę, to już się trzeba konkretną robotą zająć. I do czego się tu wyrywać? - zastanawiał się Nauczyciel.

- Każdy widać po sobie sądzi. Ja tam od roboty nie uciekam i biurko mi do niej niepotrzebne. Już mi się znudziło w chałupie siedzieć, jak w klatce. A tak wprawdzie się człowiek napracuje, pomęczy, zadyszkę złapie, ale efekt widać. I przynajmniej można świeżym powietrzem pooddychać - przekonywała Gospodyni.- No i życie towarzyskie z miejsca ruszy, bo na wiosnę to znajomym z miasta jakoś do nas bliżej i po drodze. A w tym roku Wielkanoc wcześnie, już za trzy tygodnie, potem znowu długi weekend na początku maja... Nikt nie będzie chciał siedzieć w mieście, tylko poszuka zielonej trawki.

- Jeszcze trochę i może nawet ognisko będzie można zapalić - rozmarzył się Urzędnik.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie