reklama

Byliśmy dla siebie stworzeni

nazwisko do wiadomości redakcjiZaktualizowano 
Z DZIENNIKA CZYTELNIKÓW To była miłość porażająca. Od jednej chwili pewnego wieczoru prawie 40 lat temu. Znaliśmy się ze szkoły, ale właśnie wtedy zatonęły w sobie nasze oczy. On studiował w Lublinie, ja w Krakowie. Domy rodzinne mieliśmy w naszym małym miasteczku.

   W czasie ferii i wakacji spotykaliśmy się dwa razy dziennie - świat osobno nie był naszym światem. Kiedy zdarzyło się, że w tym czasie musiał wyjechać, pisaliśmy każdego dnia listy na wspólnie wybranej papeterii "Bajka".
   Ja mieszkałam na peryferiach. Mama robiła mi wymówki, że przez moją nieustającą korespondencję stary listonosz musi się codziennie tak daleko fatygować.
   To była miłość, od której kręciło się w głowie, a myśli dostawały skrzydeł. Niestety, taka miłość czasem nie mieści się w normalnym życiu. Tak właśnie było z naszą. Równocześnie stawała się niecierpliwa i zaborcza.
   Lublin i Kraków dzieliły wszystkie kilometry świata. Za dużo. Spotkania były coraz bardziej niespokojne. Potem już tylko dramatyczne rozmowy, podejrzenia, jakieś kwiaty w zielonym wazonie, jakiś czekany, nigdy nie otrzymany list… W końcu długo wymyślane zdanie wysłane w ostatnim liście: "Byliśmy stworzeni do przeżycia pięknego romansu. Żegnaj". Nie spotkaliśmy się już nigdy.
   Wiem, że dziś brzmi to okropnie pretensjonalnie. Potem znalazła mnie inna miłość, wszak ma niejedno imię. Czasem jednak myślę o Nim. Wiem, że ukończył medycynę i mieszka w pewnym nadmorskim mieście. Chciałabym Go zobaczyć. Mieć na głowie czapkę niewidkę i podejść na tyle blisko, by przekonać się, czy ma te same oczy? Uśmiech? Nie szkodzi, że w zmarszczkach.
   Kiedyś na poczcie prawie otworzyłam książkę telefoniczną, w której mogłabym znaleźć jego numer telefonu. Odłożyłam ją.
   Hanna, 62 lata
   (Nazwisko do wiadomości redakcji)

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3