Były pracownik firmy IKEA zwolniony za krytykę LGBT i cytat z Biblii szykuje się do procesu

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Andrzej Banas / Polska Press
8 kwietnia miał się rozpocząć proces cywilny IKEA kontra pracownik który cytatami z Biblii krytykował popieranie środowiska LGBT przez firmę. Ze względu na koronawirusa proces został odroczony. Janusz K. domaga się m.in. odszkodowania od szwedzkiej spółki.

FLESZ - Koronawirus w Polsce. Zachowajmy czujność i zdrowy rozsądek

IKEA aktywnie włącza się w obchody Miesiąca Dumy LGBT. Wyprodukowała m.in. specjalną tęczową torbę. Poprzez artykuł zamieszczony z okazji Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii, Bifobii i Transfobii na wewnętrznym form IKEI, firma przedstawiła swoją politykę odnośnie osób homoseksualnych. Jak pisali, dzień jest obchodzony, aby "walczyć o prawa lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych (...) W IKEA zachęcamy też naszych pracowników LGBT+ do bycia sobą i nie akceptujemy żadnego rodzaju dyskryminacji".

Jeden z pracowników krakowskiego oddziału firmy, Tomasz K., skrytykował wpis, popierając swoje stanowisko cytatami ze Starego Testamentu.

Akceptacja i promowanie homoseksualizmu i innych dewiacji to sianie zgorszenia. Pismo Święte mówi: "Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich". A także: "Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, a ich krew spadnie na nich".

IKEA odebrała wpis pracownika jako naruszające godność innych osób. W ich odczuciu cytaty opisywały "jaki los powinien spotkać osoby homoseksualne". Podkreślili także, że to nie poglądy mężczyzny były problemem, a sposób ich wyrażenia. "Podobne działania podjęlibyśmy w przypadku naruszenia godności każdej innej grupy (np. katolików)", pisze w oświadczeniu firma. Do działów kadr mieli zgłaszać się także inni pracownicy oburzeni komentarzem mężczyzny.

Za Tomaszem K. wstawił się Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, zarzucając IKEI nierzetelny opis sprawy i próbę "cenzurowania Pisma Świętego". Instytut złożył w tej sprawie pozew do sądu.

W sprawę zaangażował się także minister sprawiedliwości i prokurator generalny, Zbigniew Ziobro. Zapowiedział, że jeśli informacje dotyczące powodów zwolnienia Tomasza K. potwierdzą się, zleci zbadanie problemu prokuraturze. Według niego, IKEA miałaby "ingerować w obszar wartości chronionych przez polskie prawo".

Sprawą zajmuje się także rzecznik praw obywatelskich, Adam Bodnar.

Poniżej cała treść oświadczenia dotyczącego tej sprawy, wydanego przez firmę IKEA:

"W zeszłym miesiącu obchodziliśmy dzień IDAHOT, Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii, Bifobii i Transfobii. Z tej okazji opublikowaliśmy artykuł w naszym intranecie, prezentujący nasze wartości i stanowisko w tej kwestii, zgodnie z komunikacją Grupy Ingka. Jeden z naszych pracowników opublikował komentarz pod artykułem, wyrażając swoją opinię w sposób mogący naruszyć dobra i godność osób LGBT+. Dodatkowo, pracownik faktycznie wykorzystał cytaty ze Starego Testamentu mówiące o śmierci, krwi w kontekście tego jaki los powinien spotkać osoby homoseksualne. Wielu pracowników poruszonych tym wpisem kontaktowało się z naszym działem kadr.

Jak zawsze w takich przypadkach, pierwszym krokiem była rozmowa indywidualna z pracownikiem stanowiąca próbę wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Podstawą naszej kultury korporacyjnej jest wolność poglądów, tolerancja i szacunek dla każdego pracownika. Nasza polityka w zakresie praw człowieka i równości, wspierana przez nasz kodeks postępowania, dotyczy w szczególności braku tolerancji dla dyskryminacji i zachowania wykluczającego. Szanujemy ludzi ze wszystkich środowisk religijnych i cenimy fakt, że jesteśmy różni.

Nie oznacza to jednak, że popieramy zachowania wykluczające w imię jakiegokolwiek innego poglądu. IKEA to firma otwarta światopoglądowo. Wśród nas są osoby różnych wierzeń, w tym wielu katolików. Szanujemy siebie wzajemnie, swoje poglądy i religie. Każdy ma prawo być sobą, czuć się bezpiecznie i być traktowany na równych prawach, z szacunkiem, jak każdy inny pracownik. W naszym miejscu pracy nie ma jednak miejsca na naruszanie godności innych pracowników, krzywdzenia osób ze względu na ich cechy osobiste, poglądy czy religie.

Otwartość na inne poglądy nie może stać się przyzwoleniem na słowną agresję wobec innych, wyrażoną w mediach elektronicznych, a także w bezpośrednich rozmowach z innymi pracownikami. Sprzeciwiamy się i reagujemy, gdy istnieje ryzyko naruszenia dóbr lub godności osobistej każdego pracownika. W naszej ocenie tak było w tym przypadku, dlatego podjęliśmy decyzję o rozwiązaniu umowy z pracownikiem. Podkreślam, nie poglądy stanowiły problem, ale sposób wyrażania swoich opinii, który wyklucza inne osoby. Podobne działania podjęlibyśmy w przypadku naruszenia godności każdej innej grupy (np. katolików)."

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Były pracownik firmy IKEA zwolniony za krytykę LGBT i cytat z Biblii szykuje się do procesu - Gazeta Krakowska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
grzeg

Wczoraj zamieściłem komentarz - oczywiście pozbawiony jakichkolwiek wulgaryzmów(!) - który został skasowany. Rozczarowujące.

Dodam zatem. Postępowanie IKE-i jest agresywne, represyjne i wynika z chęci nachalnego promowania homoseksualizmu. Jeśli w ogóle mają takie poglądy, ich sprawa. Jednak "siłowe" narzucanie innym - nie!

l
lekarzyna

Też by mnie zwolniono, i też bym zwolniła (nic nie mam do społeczności LGBT, ani mnie oni ziebia, ani grzeją)

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie