Cała prawda o turystach

GEG
Dziennikarzy zaproszono do magistratu na konferencję prasową "Cała prawda o turystach". Pomysł pojawił się po publikacjach, w których pokazano, jak wyglądają wieczory kawalerskie Anglików, organizowane w pubach. Informacje dotyczyły pijaństwa, wulgarnych propozycji wobec obsługi, obscenicznych zachowań.

I urzędnikach miejskich

- Problem istnieje, ale nie jest aż tak wielki, jak przedstawiają go dziennikarze - przekonywali miejscy urzędnicy, odnosząc się do publikacji na temat tego, że Kraków staje się "najtańszą meliną Europy". Trochę im nie wyszło.

- Chcemy pokazać rzeczywisty wymiar problemu uciążliwych turystów zagranicznych - rozpoczął rzecznik prezydenta Marcin Helbin. Pełnomocnik prezydenta ds. turystyki Grażyna Leja przyznała, że nawet zagranicznym dziennikarzom musi się tłumaczyć z tego, że Kraków nie jest "meliną Europy". Katarzyna Gądek, dyrektor Biura ds. Turystyki, przedstawiła wykonane w ciągu tygodnia badania, z których wynikało, że 30 proc. hoteli oraz 18 proc. hosteli i pensjonatów miało problemy z pijanymi i agresywnymi obcokrajowcami. Ten sam problem dotyczył 28 proc. pubów i klubów oraz 27 proc. restauracji. Wyniki badań nie pokazywały, czy zgłoszone magistratowi problemy miały incydentalny przypadek czy to już stały kłopot. Podano, że punkty informacji turystycznej sprzedały w ciągu 2 miesięcy ponad 800 biletów na imprezy kulturalne (ale nie potrafiono podać, ile z nich kupili obcokrajowcy), że w grudniu i styczniu doprowadzono do izby wytrzeźwień 11 zagranicznych turystów (ale nie można było tego porównać z ogólną liczbą gości obiektu przy ul. Rozrywki), policja zatrzymała 35 awanturujących się obcokrajowców, a Straż Miejska ukarała mandatami 10 (znowu nie było tego z czym porównać).
Przedstawiono środki zapobiegające kolejnym ekscesom z udziałem pijanych turystów z zagranicy. Do sklepów trafiło pismo przypominające o zakazie sprzedaży alkoholu nietrzeźwym, magistrat planuje wydanie ulotki informującej o prawach turysty, ale też i obowiązku przestrzegania prawa. Urzędnicy prosili dziennikarzy, by z pijanych i awanturujących się turystów zagranicznych nie robić najważniejszego problemu, bo Kraków może spotkać los Pragi, od której zwykli turyści się odwrócili.
Szkoda, że na konferencji nie zdradzono szczegółów zapowiadanej akcji reklamującej wysokie walory Krakowa, którą w ubiegłym tygodniu zapowiadała inna urzędniczka - dyrektor Wydziału Promocji i Marketingu Izabela Helbin. Wczorajszą nieobecność przedstawiciela tego wydziału można tłumaczyć chyba tylko tym, że nowe Biuro ds. Turystyki wyszło z tego wydziału i gdyby 2 dyrektorki wystąpiły razem, to może ktoś zadałby pytanie, po co z jednej komórki zrobiono dwie. To, że teraz obie będą się zajmować tym samym, to przecież nic dziwnego w urzędniczej machinie.
(GEG)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie