Cena błędu olkuskiego ordynatora

Redakcja
SĄD. Rekordowe odszkodowanie w wysokości 900 tys. zł zapłaci szpital w Olkuszu, którego lekarz niefachowo przyjął poród. Dziecko, które przyszło na świat, ma porażenie mózgowe, nie mówi, nie słyszy, nie chodzi i cierpi na padaczkę.

- Przeszliśmy długą, ciężką drogę. Po 10 latach skończyła się ta gehenna - nie krył wczoraj wzruszenia Robert Mazur, ojciec 11-letniego Rafałka. - Pieniądze przeznaczymy na rehabilitację syna i spłatę kredytów, które zaciągnęliśmy na leczenie dziecka i procesy.

W czerwcu 2000 roku lekarz odmówił Irenie Mazur zabiegu cięcia cesarskiego. Stan zdrowia dziecka, które przyszło na świat siłami natury, był bardzo ciężki, spowodowany niedotlenieniem okołoporodowym. W trakcie hospitalizacji okazało się, że chłopczyk ma porażenie mózgowe. Rodzice za przebieg porodu obwiniali lekarza Władysława S., który wówczas pełnił funkcję zastępcy ordynatora oddziału ginekologiczno-położniczego.

Sprawa trafiła do olkuskiej prokuratury w 2001 roku. Tam po kilku miesiącach została umorzona, bo biegli nie dopatrzyli się błędu w sztuce lekarskiej. Po odwołaniu rodziny Mazurów, postępowanie zostało wznowione. Prokurator zlecił kolejną opinię. Jednak biegli nie wypowiedzieli się jednoznacznie o winie lekarza. Sprawa została więc ponownie umorzona.

Mazurowie na dali za wygraną i ponownie zaskarżyli postanowienie olkuskiej prokuratury, a śledczy przyznali im rację. Efektem było trzecie śledztwo, które toczyło się tym razem już w Krakowie. Ale i ono zostało umorzone. Przełomem była dopiero skarga pełnomocnika rodziny Mazurów do ministra sprawiedliwości. W konsekwencji nadzór nad postępowaniem objęła Prokuratura Apelacyjna w Krakowie i wówczas sprawa nabrała tempa. Prokuratorzy zlecili opinię dwóm niezależnym zespołom biegłych z Warszawy i Poznania, którzy nie mieli wątpliwości, że lekarz niefachowo poprowadził poród.

Dwa lata temu sąd prawomocnym wyrokiem uznał go winnym nieumyślnego spowodowania trwałego kalectwa Rafała i wymierzył karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. Ten wyrok otworzył rodzinie Mazurów możliwość ubiegania się o odszkodowanie przed sądem cywilnym. We wrześniu ubiegłego roku krakowski Sąd Okręgowy zasądził na rzecz chłopca 900 tys. zł oraz miesięczną rentę w wysokości 4,8 tys. zł. Taką kwotę solidarnie mają zapłacić szpital oraz jego były lekarz. Wczoraj wyrok ten utrzymał w mocy krakowski Sąd Apelacyjny.

Magdalena Strzebońska

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie