Ceny materiałów budowlanych. "W tym roku możemy się spodziewać dwucyfrowych wzrostów". Co z rozpoczętymi budowami?

Maciej Badowski
Maciej Badowski

Wideo

Udostępnij:
– W tym roku możemy się spodziewać dwucyfrowych wzrostów cen materiałów budowlanych – prognozuje w rozmowie ze Strefą Biznesu ekspert. Jak podaje Polski Związek Pracodawców Budownictwa, nieunikniony wzrost cen surowców na rynkach światowych doprowadzi do dalszego wzrostu cen materiałów na polskim rynku budowlanym.

Napaść Rosji na Ukrainę budzi wiele pytań co do rozwoju sytuacji w polskim sektorze budownictwa. Zdaniem przedstawicieli Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa wszystko będzie zależało od m.in. stopnia eskalacji i czasu trwania działań wojennych w Ukrainie oraz od skali i rodzaju sankcji gospodarczych nakładanych na Rosję przez USA, UE i niektóre kraje azjatyckie, jak również od ewentualnych retorsji agresora.

Duże wyzwanie dla branży

PZPB w swoich prognozach przyznaje, że należy się spodziewać odpływu pracowników z Ukrainy, którzy wracają walczyć za swoją ojczyznę, co z kolei może prowadzić do opóźnień na polskich budowach. Ich zdaniem czeka nas "nieunikniony wzrost cen surowców na rynkach światowych", co przełoży się na wyższe ceny materiałów na polskim rynku budowlanym. ponadto eksperci PZPB zwracają uwagę w swoich prognozach, że polskie firmy budowlane "mogą mieć poważne problemy z płynnością dostaw z Ukrainy, Rosji i Białorusi (gł. kruszyw, stali, cementu, aluminium i drewna)".

Jednocześnie wskazano, że "wzrost napięcia w naszej części Europy może zainicjować wiele nowych inwestycji w krajową infrastrukturę wojskową i przyspieszyć inwestycje energetyczne ukierunkowane na transformację klimatyczną polskiej gospodarki". Jednak zaznaczono, że "o tym, czy rodzime firmy będą mogły uczestniczyć w odbudowie państwa ukraińskiego zadecydują militarne i polityczne rozstrzygnięcia w kolejnych miesiącach lub latach".

Ceny materiałów budowlanych będą szły w górę

- Ceny materiałów budowlanych z pewnością będą szły w górę i niestety to będzie trend niestabilny- tłumaczy w rozmowie ze Strefą Biznesu Paweł Kisiel, prezes Grupy Atlas. - Możemy się spodziewać wzrostu cen w sposób szokowy- dodaje.

Kisiel tłumaczy to dużym problemem z dostępnością wielu surowców, a także problemami związanymi z łańcuchami dostaw.- Kolejnym elementem, który ma wpływ na ceny materiałów budowlanych, to ceny energii, które są bardzo zmienne- wylicza. - Do tego dochodzą certyfikaty CO2- dodaje.

Zdaniem eksperta, czynniki związane z cenami energii mają charakter strukturalny i związane jest to polityką energetyczną klimatyczną Unii Europejskiej. - To jest coś, co będzie z nami przez kolejne lata- mówi Kisiel i dodaje, że z tego powodu nie powinniśmy się spodziewać nawet stabilizacji tych cen. Kisiel przyznaje, że przy dzisiejszej sytuacji rynkowej trudno oszacować co zdrożeje najbardziej albo czego będzie brakowało. Jednak wskazuje, że należy się spodziewać okresowych braków w dostępie do wielu surowców.

Co z osobami, które rozpoczęły budowę? Zdaniem eksperta, jeżeli nie ma większych przeciwwskazań do dalszych prac, to takie osoby nie powinny czekać, ponieważ te ceny będą szły w górę. Jak wskazuje, nie będziemy mieli sytuacji, że w najbliższym czasie te ceny się zredukują, ponieważ "nie ma do tego żadnych przesłanek".

- Tych przesłanek nie ma na całym świecie- mówi. - Na uwadze musimy mieć również fakt, że rządy nie tylko w Europie ale i w Stanach Zjednoczonych i w Chinach uruchomiły wiele środki na to, żeby nastąpiło odbicie „po cowidowe”. Środki te przeznaczane są na inwestycje w infrastrukturę, co oznacza, że będzie tam ogromne zapotrzebowanie na materiały budowlane- dodaje.

Jednak jest to problem nie tylko Polski. Kisiel wyjaśnia, że wiele surowców, to surowce globalne, więc to dotyczy całego świata. - Tak samo cały świat zmaga się z inflacją. Firmy z branży materiałów budowlanych pomimo wzrostu przychodów, w większości przypadków w zeszłym roku odnotowały niższą rentowność. Te wyniki nie są jeszcze w pełni opublikowane, nie mniej ten spadek rentowności nastąpił- mówi.

Kolejnym czynnikiem, który będzie wpływał na wyższe ceny materiałów, to zdaniem eksperta koszty pracy. Jak tłumaczy, w tym przypadku również nie ma przesłanek do tego aby wynagrodzenia miałyby spadać. - Nie przewiduję, żeby sytuacja dla inwestorów miałaby się poprawić. Raczej spodziewałbym się dalszego wzrostu cen. Być może w 2023 roku to już nie będzie tak drastyczne, jak to miało miejsce w roku poprzednim i obecnym ale to nadal będzie trend wzrostowy- dodaje.

- Ekonomia jest tutaj nieubłagana. Firmy nie są w stanie brać na siebie tych rosnących kosztów długoterminowo. W tym roku możemy się spodziewać dwucyfrowych wzrostów cen materiałów budowlanych- prognozuje Kisiel.

Ponadto Kisiel dodaje, że na pewno negatywnie wpłynie to na budownictwo mieszkaniowe. Jest to związane nie tylko z cenami materiałów budowlanych ale również kosztem pieniądza i z pewną niestabilnością jeżeli chodzi o wynagrodzenia. - Myślę, że wielu naszych rodaków próbuje się odnaleźć w „Polskim ładzie” i zrozumieć dla nich ona oznacza. To z kolei przełoży się na dużą wstrzemięźliwość, jeżeli chodzi o zaciąganie kredytów hipotecznych- mówi.

Kisiel przypomina, że budownictwo mieszkaniowe już w ostatnim kwartale 2021 roku zaczęło hamować. - Z jednej strony było to związane ze wzrostem kosztów ale z drugiej strony deweloperzy nie rozpoczynali już tak dynamicznie nowych inwestycji, ponieważ nie ma rąk do pracy, nie ma kim realizować tych inwestycji. Dlatego kończą te rozpoczęte inwestycje, żeby móc relokować zasoby do innych przedsięwzięć- podsumowuje.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Ceny materiałów budowlanych. "W tym roku możemy się spodziewać dwucyfrowych wzrostów". Co z rozpoczętymi budowami? - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie