Chcą kupić cementownię

Udostępnij:
(INF. WŁ.) Pod koniec marca upływa ważność zezwoleń na pracę dwóm członkom zarządu Cementowni Nowa Huta, w tym prezesowi Ismailowi Cakinowi. Jak poinformował nas Andrzej Martynuska, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Krakowie, na razie Turcy nie wystąpili o ich przedłużenie.

Tureckiemu zarządowi kończą się pozwolenia na pracę

Jak powiedział nam dyrektor Martynuska, nim urząd wyda decyzję o odnowieniu zezwolenia, zwróci się o opinię do instytucji, które w sposób kompetentny będą mogły wypowiedzieć się o sytuacji w cementowni. Chodzi m.in. o prokuraturę, urząd skarbowy, Państwową Inspekcję Pracy, wojewodę. Urząd zwróci się również o opinię do Ministerstwa Skarbu Państwa, które posiada 25 proc. akcji cementowni.
Jak powiedziano nam w biurze prasowym resortu, sprawa ewentualnej odmowy pozwolenia na pracę jest w gestii wojewody.
W jednym z centralnych dzienników ukazało się ogłoszenie nowohuckiej cementowni, w którym jej turecki zarząd informuje o planach jej wydzierżawienia.
- Ministerstwo nie popiera dzierżawy - powiedziano nam w biurze prasowym MSP. - Strona turecka nie poinformowała jeszcze resortu o takim zamiarze.
Tymczasem, jak powiedział "Dziennikowi" Mirosław Prośniak, członek komitetu strajkowego w Cementowni Nowa Huta, kupnem krakowskiej firmy zainteresowanych jest kilka firm zagranicznych.
- Nazwę jednej możemy ujawnić, gdyż mamy od niej na to pozwolenie - powiedział. - Jest to niemiecki koncern Dyckerhoff, który jest strategicznym inwestorem Cementowni Nowiny.
We wspomnianym wcześniej ogłoszeniu zarząd cementowni informuje, że prowadzony przez pracowników strajk jest nielegalny. Tymczasem 25 lutego, kilka dni przed opublikowaniem ogłoszenia, prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie strajku, potwierdzając tym samym jego legalność.
Jak informowaliśmy przed kilkoma dniami, prezes cementowni odmówił podpisania czeku, który umożliwiłby wypłatę pensji za styczeń. Pracownicy mają też niewielkie szanse na otrzymanie pieniędzy z Gwarantowanego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Jak powiedział nam dyrektor Martynuska, wypłata z funduszu jest formą pożyczki, o którą musi wystąpić pracodawca. Zarząd cementowni takiego wniosku nie wystosował.
- Nie można go do tego zmusić - powiedział dyrektor Martynuska. - Wystąpiliśmy do resoru skarbu o zajęcie stanowiska w tej sprawie.
Strajkujący otrzymają najprawdopodobniej pieniądze z funduszu strajkowego "Solidarności".
- Obiecał nam to Marian Krzaklewski, który prawdopodobnie przyjedzie do nas w połowie marca - powiedział nam Mirosław Prośniak.
(KŻ)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Środki z KPO obniżą inflację - komentarz

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie