Chcą uczyć łaciny i greki

Redakcja
Grupa entuzjastów nauczania według reguł klasycznych z czasów międzywojnia chce utworzć takie szkoły w całej Polsce. Według nich jedno z takich gimnazjów lub liceów powinno powstać w Wadowicach.

Agnieszka Piętak (z lewej) i Gabriela Kurpiel mówią, że greka przydałaby się im np. na historii sztuki Fot. Robert Szkutnik

WADOWICE. Niewykluczone, że w mieście wkrótce powstanie liceum klasyczne. Będą uczyć młodzież tak jak za czasów Karola Wojtyły?

W Liceum im. Marcina Wadowity pomysłowi nie mówią nie, ale zastrzegają, że z powodu przepisów ministerialnych na razie nic zrobić nie można. - Jeśli taka szkoła powstanie, to na pewno nie będzie to takie samo gimnazjum ani liceum do jakiego chodził papież, bo czasy mamy inne - tłumaczy Janina Turek, dyrektorka Wadowity.

Jak przypominają zwolennicy powrotu do nauczania według klasycznych reguł, w drugiej Rzeczypospolitej istniało kilkadziesiąt takich szkół. Wiodące wśród nich było Gimnazjum im. Marcina Wadowity w Wadowicach. Wysoką jakość tutejszego kształcenia potwierdza też kolega z ławy szkolnej Karola Wojtyły, Eugeniusz Mróz.

- Była to niewielka szkoła, typu świeckiego, ale kształciła pewną postawę uczniów, dawała im prócz wiedzy kręgosłup moralny - mówi maturzysta z 1938 roku i z nostalgią wspomina, jak jego przyjaciel Lolek, późniejszy papież, recytował z pamięci fragmenty "Iliady" czy "Odysei". - Nie wiem, czy teraz dzieci potrafiłyby się tego nauczyć - mówi.

Co ciekawe, entuzjaści klasycznego nauczania namawiają do reaktywowania szkoły klasycznej wadowiczan, a nie odwrotnie. Jednym z nich jest Marek Malisiewicz, nauczyciel z warszawskiego Liceum im. St. Staszica, który przypomina, że prekursorem powrotu do tego sposobu nauczania był inny przyjaciel papieża Jana Pawła II, nieżyjący już filozof, profesor Stefan Świeżawski.

- Te szkoły muszą powstać. To nasza jedyna szansa na podniesienie poziomu edukacji - mówi Marek Mali-siewicz. Dodając, że myśli o gimnazjum i liceum jako jednym organizmie. To z jego inicjatywy do Wadowic przyjechali uczniowie z Ostrołęki, z gimnazjum klasycznego, jedynej szkoły w kraju starającej się uczyć według zasad gimnazjum galicyjskiego.

- U nas nauka nie jest tania, bo to szkoła prywatna. Za to klasy są małe i mamy świetne wyniki - mówi Henryk Gut, dyrektor szkoły. Podkreśla wpływ swojej szkoły na kształtowanie osobowości ucznia i wyjaśnia, że u niego młodzież uczy się nie tylko języka łacińskiego, retoryki, ale też kaligrafii.

Robert Szkutnik

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie