Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 15godz.
  • 50min.
Odwiedź serwis wyborczy 

"Chodź tygrysie, scena jest twoja!". Paulina Kosiniak-Kamysz przebojem wdarła się na polityczne salony. Podolany są z niej dumne

Barbara Rotter-Stankiewicz
- Chodź tygrysie, scena jest twoja! - tak zwróciła się Paulina Kosiniak-Kamysz do swego męża, kandydata na prezydenta RP podczas konwencji wyborczej. Pochodzi z Podolan koło Gdowa. Do stolicy przeniosła się ze Śląska, gdzie studiowała na Uniwersytecie Medycznym. Liceum ukończyła w Krakowie Krzysztof Kapica
Choć Paulina - z domu Wojas, a po mężu Kosiniak-Kamysz - rodzinne Podolany opuściła kilkanaście lat temu, tak naprawdę nigdy się z nimi nie rozstała. Wracała tu podczas studiów w każdy weekend, przyjeżdżała pracując w Warszawie, a teraz zagląda z córeczką i mężem, gdy tylko to możliwe. Tam był i jest nie tylko jej rodzinny dom, ale też przyjaciele, sąsiedzi, nauczyciele.

FLESZ - Koronawirus. Nie panikuj. Nie kupuj wszystkiego jak leci

- Znamy się 25 lat, właściwie odkąd pamiętam. Złapałyśmy kontakt w zerówce i tak zostało. Razem chodziłyśmy do podstawówki i do gimnazjum, w liceum każda w poszła w swoją stronę, ale nadal jesteśmy przyjaciółkami - mówi Małgorzata Cygankiewicz, z domu Serafin.

Jaka była w dzieciństwie Paulinka? Pani Gosia nie musi się długo zastanawiać nad odpowiedzią: - Konkretna, pozytywna, ambitna, uśmiechnięta. Paulina jak czegoś chce, zawsze to osiągnie. Śmieję się, że jak nie wejdzie drzwiami - to oknem. Ale jakoś nigdy nie musi tego okna otwierać, bo potrafi zjednać ludzi. Nie robiła jednak nic na siłę, miała w sobie delikatność, wrażliwość, a jednocześnie łatwość nawiązywania kontaktów i dar przekonywania. Przekazuje pozytywną energię.

Wykorzystywała te talenty m.in., by mobilizować rówieśników do działalności charytatywnej. - Miała dobry pomysł, pokazywała dobry cel, więc chciało się do niej przyłączyć. Ludzi zjednywał jej czarujący uśmiech. Ale to, że ktoś się uśmiecha wcale nie znaczy, że jest mu łatwo... - mówi pani Gosia.

Paulina zawsze miała dużo zajęć. - Kiedyś snułyśmy plany na święta. Ona jest bardzo rodzinna, uczuciowa, a tu nagle mówi, że nie będzie na Wigilii w domu, bo jedzie do Armenii leczyć dzieciom zęby. Nie mogłam uwierzyć, ale wiedziałam że to zrobi, bo to dla niej ważne. Idzie w coś, co kocha i robi to z radością - podsumowuje przyjaciółka.

Wzorowa uczennica

Uczniowie pamiętają swoich nauczycieli, ale nauczyciele - tylko niektórych uczniów. Paulinkę - z jak najlepszej strony.

- Zdolna, pracowita i obowiązkowa, a jednocześnie zawsze uśmiechnięta i wesoła. Miała swoje zdanie, potrafiła je uzasadnić i obronić - mówi Ryszard Micek, dyr. Szkoły Podstawowej w Zręczycach. - Angażowała się w akcje charytatywne, od najmłodszych lat występowała na scenie. Grała m.in. w szkolnym zespole artystycznym, który zdobył wyróżnienie na przeglądzie jasełek w Bobowej i wystąpił w kościele w Mistrzejowicach. Potem też utrzymywała z nami kontakt, a po studiach zorganizowała w szkole przegląd stomatologiczny.

Paulinkę - gimnazjalistkę dobrze wspomina także Maria Kmiecik, była dyrektorka Gimnazjum w Zagórzanach.

- Do tej pory daję ją za wzór. Solidna, odpowiedzialna, odważna, mądra, serdeczna - wylicza pani Maria. - Miała ciekawe pomysły i umiała do nich przekonywać. Kiedyś zmobilizowała całą klasę do udziału w konkursie tańca. Wszyscy ją lubili, zawsze było koło niej pełno ludzi. Uśmiechnięta i uprzejma, nie odtrącała nikogo. Wyniosła to z rodzinnego domu.

Córka, wnuczka, siostra

- Zawsze bardzo pracowita i obowiązkowa. Jak coś robi, to nigdy po łebkach - chwali córkę Teresa Wojas. - Bardzo rodzinna. W domu pilnowała wszystkich spraw, o wszystkim pamiętała. Bałagan to był jedyny powód do sprzeczek z młodszą siostrą - Julką. Z Michałem, trochę od niej starszym, zawsze byli zgranym duetem. Kiedy urodziła się Julka, czuła się za nią odpowiedzialna.

Pomagała nie tylko przy Julce - gdy było trzeba, pielęgnowała ciężko chorą babcię. Bardzo kocha też dziadka, któremu kilka lat temu uratowała życie, bo natychmiast zorientowała się, że to udar. Dzięki temu nie tylko przeżył, ale wrócił do zdrowia. Dziś z radością bawi prawnuczkę Zosię.

Czy nigdy nic nie zbroiła? Pani Teresa długo się zastanawia. - Kiedyś pomalowała pościel - przypomina sobie „przestępstwo” córki. - A przed wyjściem do przedszkola i szkoły zawsze chciała mieć zapleciony francuski warkocz. I to perfekcyjnie!

Czytaj także

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ehh2
21 marca, 15:05, Ehh:

Kosiniak i tak nie wystartuje w maju, bo jako lekarz bedzie walczył z pademia. Prezydentura jest dla ludzi zbytecznych spolecznie, co nic nie potrafią i tak zostanie Adrian, ewentualnie Krzychu.

21 marca, 15:49, Gość:

Idiota jesteś a to i tak łagodnie powiedziane prostaku!

Nie namawiaj,bo i tak nie wystartuje.Szkoda żebyś miał zbyt duży wybór,bo wtedy mógłby wygrać ktoś inny-obcy.

G
Gość
21 marca, 15:05, Ehh:

Kosiniak i tak nie wystartuje w maju, bo jako lekarz bedzie walczył z pademia. Prezydentura jest dla ludzi zbytecznych spolecznie, co nic nie potrafią i tak zostanie Adrian, ewentualnie Krzychu.

Idiota jesteś a to i tak łagodnie powiedziane prostaku!

j
ja

ta laurka jest nie do przełknięcia...

E
Ehh

Kosiniak i tak nie wystartuje w maju, bo jako lekarz bedzie walczył z pademia. Prezydentura jest dla ludzi zbytecznych spolecznie, co nic nie potrafią i tak zostanie Adrian, ewentualnie Krzychu.

G
Gość

Szkoda, że go żona pogrążyła.

g
gosc

Tygrys jest jeden - to ten bokser Michalczewski

G
Gość

Narobiła wiochy na całą Polskę, to teraz chcą wyjść z twarzą. Dobrze że tatuś podreptał do pani bialek i rotter.

t
tjk

a wystarczy zestawić osiągnięcia PLS-owskich powiatów ( gdzie władzę sprawują ludzie powiązani z PSL-em) z innymi i od razu widać jakie to "tygrysy"

a
as

Tak,to był poziom Podolan, poziom żony sołtysa. Niestety ja nie dam rady na Kosiniaka zagłosować po czymś takim. Nie jest to format prezydenta RP :( . A szkoda, bo mógłby mieć duże szanse z Dudą :( .

G
Gość

Ta blondyna pomyliła scenę z sypialnią...tak zwracać może się w sypialni a nie przed kamerami trochę powagi należy

G
Gość

Z niej taka tygrysica,jak z niego tygrys.On jest raczej wyżłem niemieckim.

G
Gość3

Kampania wyborcza Dziennika Polskiego czerwonych lewaków.

P
Podolanin

Lewacki Dziennik natrudził się bardzo żeby znaleźć paru inteligentnych inaczej hahaha.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3