Chora na SMA Marysia rozpoczęła w USA terapię. Wielka radość i jeszcze większa wdzięczność

Katarzyna Hołuj
Katarzyna Hołuj
Fot. Razem dla Marysi/Facebook
Udostępnij:
To był wielki dzień dla małej Marysi Miąsko. Nie licząc jej urodzin, być może najważniejszy, bowiem właśnie wczoraj podano jej lek, na opłacenie którego „zrzuciły” się tysiące osób dobrej woli, a nade wszystko, który ma ją uratować przed starszymi skutkami choroby na którą Marysi cierpi, czyli SMA typu I (rdzeniowy zanik mięśni).

FLESZ - Polacy czytają więcej?

Dobre wieści z Chicago przesłała wczoraj mama Marysi. „Nasza wdzięczność nie zna granic. W tym miejscu chcę podziękować osobom, dzięki którym tu jesteśmy. Te osoby powiedziały START żebyśmy wszyscy powiedzieli KONIEC. Te dwie kobiety rzuciły kamień, które rozpętał lawinę tysięcy ludzi. Dziękujemy Wam: Krystyna Pazdan Kadzik i Magdalena Strzępek. Pamiętam dzień, kiedy przyjechałyście do mnie, gdy Marysia jeszcze była na intensywnej terapii i powiedziałyście, że chcecie zacząć zbierać na najdroższy lek świata. I oto jesteśmy tu teraz w Chicago po podaniu terapii genowej” - napisała.

Ów "kamień" miał potężną moc, lawina pomocy, którą ruszył sprawiła że w kilka miesięcy na leczenie Marysi zebrano ponad 10 mln zł.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie