Chrzanów. Córka oskarża ojca o gwałty, ale sąd nie daje jej wiary. Będzie apelacja

Artur Drożdżak
Artur Drożdżak
Krakowski sąd uniewinnił mężczyznę od zarzutów gwałcenia córki
Krakowski sąd uniewinnił mężczyznę od zarzutów gwałcenia córki archiwum
Młoda kobieta oskarżyła ojca o wielokrotne gwałty, do których miało dochodzić w ich mieszkaniu w Chrzanowie. Krakowski sąd jej nie uwierzył i uniewinnił jej ojca. Oskarżycielka już złożyła odwołanie od tego wyroku i sprawą zajmie się Sąd Apelacyjny w Krakowie.

FLESZ - Polacy tyją na potęgę. To wszystko przez koronawirusa

Oskarżany 68-latek ma już ma koncie wyrok za znęcanie się fizyczne i psychiczne nad córką w 2014 r. Kobieta jedna złożyła przeciwko niemu kolejne doniesienia, tym razem związane z przemocą seksualną. Twierdziła, że ojciec molestował ją i gwałcił w latach 2011-14, ale też raz w styczniu 2015 r. Sprawy trafiły do chrzanowskiej prokuratury, która wszystkie śledztwa umorzyła z powodu braku znamion przestępstwa. Jeden z donosów dotyczył też gwałtu popełnionego przez inną osobę na kobiecie, ale i tę sprawę umorzono z powodu niewykrycia sprawcy.

Pokrzywdzona złożyła w krakowskim sądzie tzw. subsydiarny akt oskarżenia przeciwko ojcu i domagała się jego ukarania. W razie uznania winy mężczyźnie groziły co najmniej 3 lata więzienia. Nie przyznał się do winy, zaprzeczał zarzutom i sąd dał mu wiarę, że jest niewinny.

Z ustaleń sądu wynikało, że małżonkowie mieszkali razem z córką, każde dysponowało swoim pokojem zamykanym na klucz. Czasami córka mieszkała w akademiku, gdy podjęła studia medyczne, w weekendy bywała w domu.

O przemocy seksualnej ojca opowiadała swojej matce, przyjaciółce i lekarzom podczas terapii. W sumie poinformowała o tym 10 osób postronnych, wszystkie przesłuchano w trakcie procesu, ale były jedynie tzw. świadkami ze słyszenia, bo nie widziały, by mężczyzna dopuszczał się gwałtów. Z opinii biegłego urologa wynikało, że mężczyzna na skutek choroby nie był w stanie odbywać stosunków seksualnych. Z kolei biegły psycholog podważył wartość relacji pokrzywdzonej kobiety i że jest niewiarygodna z psychologicznego punktu widzenia. Sąd w oparciu o te ekspertyzy uniewinnił mężczyznę. I nakazał jego córce zapłatę 3800 zł kosztów sądowych.

W złożonej apelacji od nieprawomocnego wyroku pełnomocnik kobiety wskazuje, że sąd nie powołał biegłego seksuologa, by wypowiedział się na temat możliwości uprawiania seksu przez oskarżonego. Nie sprawdzono, czy w tamtym czasie mężczyzna nie przechodził hormonoterapii i czy wtedy jest możliwa u niego erekcja. Zauważa też, że relacja pokrzywdzonej jest spójna, pełna szczegółów i wiarygodna. Jeden ze świadków podał, że widział siniaki na jej ciele.

Przywołał też prawnik fragment opinii biegłej psycholog, która stwierdziła u pokrzywdzonej elementy charakterystyczne dla relacji kazirodczej oraz dostrzegła typową w takich sytuacjach bezradność ofiary, zły stan emocjonalny i uzależnienie od sprawcy przemocy seksualnej. To, zdaniem biegłej, przemawia jednak za wiarygodnością zeznań kobiety. Psychiatra zauważyła też u kobiety zespół stresu pourazowego. Ten materiał oceni teraz Sąd Apelacyjny w Krakowie.

[polecane]21447297,21314217,21450109,21456259,21442565,21445681[/polecane]

Wideo

Materiał oryginalny: Chrzanów. Córka oskarża ojca o gwałty, ale sąd nie daje jej wiary. Będzie apelacja - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie