Chrzanów. Ludzie mogliby kupić ziemię pod garażami, ale ich nie stać

Magdalena Balicka
Garaże stoją między drogą a linią kolejową. W rzędzie jest ich maksymalnie po cztery
Garaże stoją między drogą a linią kolejową. W rzędzie jest ich maksymalnie po cztery Fot. Magdalena Balicka
Udostępnij:
Za metr kwadratowy gmina chce 95 zł. Posiadacze garaży na os. Północ mówią, że to stawka z sufitu.

Posiadacze garaży na os. Północ 12 lat walczyli z PKP w imieniu gminy o prawo do gruntów, na których stoją ich budowle. Teraz, gdy wygrali sądową batalię i teren oficjalnie już należy do gminy, ta nie chce sprzedać im nieruchomości po "uczciwej cenie", jak mówią. Za metr kwadratowy urzędnicy żądają 95 zł. Zainteresowani twierdzą, że maksymalna stawka może wynosić 65 zł.

Zdaniem posiadaczy garaży z ulic: Zielonej, Sikorskiego i Kwiatowej w Chrzanowie urzędowe operaty szacunkowe zawierają liczne błędy, przez co zawyżają wycenę.

Garaże w modnej dzielnicy
- Według rzeczoznawcy, który sporządzał wyceny, nasze garaże stoją w bliskim centrum miasta, w modnym miejscu. To bzdura! - grzmi Włodzimierz Sztyk, jeden z posiadaczy garażu. Nie może zrozumieć, dlaczego działki zostały wycenione jako budowlane, skoro każda zajmuje zaledwie kilka metrów i nic, poza garażem nie mogłoby tam powstać, a już na pewno nie domy czy lokale handlowe.

- Garaże stoją na bardzo wąskiej działce między drogą a linią kolejową. Tory są kilka metrów od ścian - dodaje Rafał Brożek, kolejny "garażowicz". Zna się na rzeczy, bo sam pracuje jako rzeczoznawca majątkowy. Według niego, burmistrz nie godzi się na weryfikację aktualnych operatów, gdyż od lat dla gminy wykonuje je ta sama osoba. - Jeśli wykryto by błędy w choć jednym dokumencie, mogłoby się okazać, że wszystkie wyceny, nie tylko te dotyczące garaży, są do poprawki - dzieli się spostrzeżeniami Brożek.

Ludziom zależy na wykupieniu terenów pod garażami, by w końcu naprawdę byli ich właścicielami. On sami stawiali ich mury kilkadziesiąt lat temu, ale nie na własnej ziemi. Pozwoliły im na to ówczesne władze miasta i kolej.

Włodzimierz Sztyk przypomina, że przez lata to mieszkańcy sami jeździli do sądu w Warszawie, aby walczyć z koleją o grunty.

- Gmina nie pomagała nam wcale - zaznacza. - Teraz, gdy stała się właścicielem, zamiast sprzedać grunty po uczciwej cenie, robi problemy - denerwuje się mężczyzna.

Dodaje, że gmina do niedawna upierała się, że właściciele 10 blaszanych garaży w ogóle nie mają prawa do wykupu ziemi. - Urzędnicy próbowali im wmówić, że nie są na stałe złączone z podłożem, choć przecież mają fundament i wylewkę, a co najważniejsze, ich właściciele regularnie, od lat płacą do gminy podatek od nieruchomości - zaznacza Brożek.

Burmistrz nas ignoruje
Posiadacze garaży mają żal do Niechwieja, że ten całkowicie lekceważy ich problemy.

- Kilkakrotnie próbowaliśmy się z nim spotkać. Nigdy nie miał czasu. Gdy na sesji zabraliśmy głos, przy radnych poinformował, że wszystko w sprawie już powiedział i nie doda nic więcej. Ale on ani razu się nie wypowiedział - zauważa Brożek.

O pomoc poprosili wojewodę małopolskiego. 21 lipca złożyli na dzienniku podawczym wydziału nadzoru prawnego pismo z prośbą o ocenę prawną operatów. Jan Brodowski z biura prasowego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie zapewnia, że sprawa jest w toku i spróbuje jak najszybciej pomóc.

Tymczasem Urząd Miejski w Chrzanowie nie znajduje uzasadnienia do zlecenia oceny sporządzonych operatów szacunkowych.

- Wystąpienie przez posiadaczy garaży do wojewody nie wstrzymuje procedury sprzedaży - mówi Joanna Czarnota, sekretarz gminy Chrzanów.

Gmina wyznaczyła "garażowiczom" czas do 18 września, aby podpisali oświadczenie w sprawie wykupu gruntów.

- Chcieliśmy, żeby gmina wstrzymała procedury do czasu odniesienia się do sprawy przez wojewodę. Ale nie zgodziła się - dodaje Sztyk. Jeśli ludzie w wyznaczonym terminie nie zadeklarują wykupu gruntu, to gmina będzie mogła sprzedać komu innemu ziemię z garażami. Ale dopiero po 2,5 roku, gdy skończą się umowy dzierżawy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie