Chytry pensjonariusz

woj
Udostępnij:
Jakub K., lokator Domu Spokojnej Starości lub jak to się pięknie mówi, "Złotej Jesieni", przeżył wiele. Czy akurat taką "spokojność" sobie wymarzył, pozostanie jego słodką tajemnicą.

Spokojne życie, czyli...

Sztywna lewa noga w monstrualnym bucie i twarz jak u Quasimodo z Notre-Dame. Pamiątki po wojnie nie do ukrycia. Gdy jeszcze sił nie zbywało, zajmował się pracą w polu. Na klęczkach zbierał kartofle, buraki, nizał liście tytoniu. Pełnił też inną, niechcianą funkcję. Stracha. Nie na wróble, lecz niezbyt grzeczne dzieci. - Jak się nie uspokoisz śpiku, to będzie wyglądał jak ten Jakubek...
Teraz Jakub rozstał się z wsią. Na dobre. Patrzy z okien swego pokoju na trzecim piętrze. Najwyższym. Myśli. Coś zapisuje. Widzi stąd lasy, pola. Nawet te, które zrosił potem. (Może jeszcze mu nie zapłacili - dowcipkują współmieszkańcy). Czy tęskni za towarzystwem? Ludźmi?
Chcieli go nawet ożenić, tu na miejscu. Ale zastosował swój test (nie Wisłockiej) przydatności małżeńskiej. - Jeśli wejdzie do mnie sama na to trzecie piętro, to niech będzie weselisko.
Żadna nie sprostała próbie. A windy pilnował osobiście. Ukradkiem. Tak na wszelki wypadek. Ma niewielką rentę inwalidzką, na przeżycie wystarczy. Kąt też ciepły, spokojny i opieka przez całą dobę. Patrzy na wszystkich z góry. Jak dźwigu operator. Świat jeździ, rusza się, biegnie. Po co?
(woj)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie