Ci wspaniali rycerze...

JOL
W sobotnie popołudnie z Ogrodów Królowej Bony przy niepołomickim zamku dochodziły bojowe okrzyki i szczęk zbroi - królowała tutaj sztuka rycerskiej walki.

Na zamku królewskim w Niepołomicach

W sobotnie popołudnie z Ogrodów Królowej Bony przy niepołomickim zamku dochodziły bojowe okrzyki i szczęk zbroi - królowała tutaj

sztuka rycerskiej walki.

   Przeciwko sobie stanęli rycerze z Niepołomic, Bolkowa i Jawora. Dosiadano drewnianych koni, leciały głowy "saracenów", próbowano niełatwej sztuki chodzenia na kilkumetrowych tzw. nartach księcia Bolka (w tej dziedzinie zdecydowane mistrzostwo osiągnęli niepołomiczanie), strzelano z łuku i kuszy. Turniej wygrali rycerze z zamku w Jaworze, przed drużynami z Niepołomic i Bolkowa.

   Koniec rycerskiego turnieju miast nie oznaczał finału zabaw w stylu średniowiecznym. Wnet królewskie ogrody wypełniły się nie tylko postaciami w ciężkich zbrojach, ale także damami dworu oraz mnichami w przepisowych habitach, czyli członkami Konfraterni Rycerskiej z Krakowa.
   Każdy uczestnik Dni Niepołomic mógł spróbować strzelania z łuku i kuszy, rzutu dzidą lub spaceru po równoważni ze znacznym obciążeniem na ramionach. Okazało się, że rycerstwo fascynuje niezależnie od wieku: w kolejkach do poszczególnych sprawdzianów ustawiały się dzieci, młodzież i dorośli.
   Na zakończenie wieczoru rycerze z Krakowa jeszcze raz zaprezentowali swoje umiejętności - walczyli w pełnym rynsztunku i z oddaniem nie tylko w pojedynkach, ale również w regularnej rycerskiej bitwie. A potem odpowiadali na pytania uczestników rycerskiej zabawy. Wyjaśniali, że zbroje - owszem - są ciężkie, bo ważą około 30 kilogramów, ale już miecz - wbrew powszechnym opiniom - jest lekki, bo inaczej nie byłoby możliwości tak nim wywijać. - Dlaczego panowie tak strasznie się biją?! - _dopytywała kilkuletnia dziewczynka. - Tak naprawdę, to bardzo się lubimy. Walczymy z zachowaniem wszystkich zasad rycerskiej sztuki to jest rodzaj zabawy. Bardzo fajnej zabawy! - odpowiedzieli rycerze.
   Miłośników rycerstwa ucieszy zapewne wiadomość, że sobotnie walki w królewskich ogrodach to początek istnienia w Niepołomicach rycerskiego bractwa.
- Będzie u nas rycerstwo. Z wyjątkiem kuszy wszystkie pozostałe urządzenia są nasze, baza więc jest. Ustaliliśmy już, że niepołomickie bractwo będzie działać jako filia krakowskiej Konfraterni Rycerskiej - _mówił w niedzielę burmistrz Niepołomic Stanisław Kracik.
    Tekst i fot. (JOL)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie