Ciastko z tulipanem

KRM
(INF. WŁ.) - Chwalić dniem kobiety? Po co? - pytał przed laty w jednej ze swoich fraszek Jan Sztautynger. - Chwalmy je, ale nocą! - nawoływał. A co z Dniem Kobiet?

Jak Małopolska obchodziła Dzień Kobiet?

Międzynarodowy Dzień Kobiet uchwalił w 1910 roku w Kopenhadze II Międzynarodowy Kongres Socjalistek z udziałem działaczek z Niemiec, USA, Danii, Austrii, Szwecji i Szwajcarii. Do dziś święcony jest przede wszystkim w Rosji, na Ukrainie i Białorusi. Kobiety dostają medale, odznaczenia, nagrody, ku ich czci odbywają się różnorakie uroczystości i akademie, o których z przejęciem informują wszystkie media.
A u nas? - Dzień Kobiet zawsze przyjmował oficjalny charakter, miał wymiar ogólnokrajowej celebry. Święto to kojarzy się nam z poprzednią epoką i to jest już wystarczająco dobry powód, by go nie obchodzić - przekonuje Grażyna Kubica, socjolog z Zakładu Antropologii Społecznej Instytutu Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.
W powszechnej opinii Międzynarodowy Dzień Kobiet był też znakomitą okazją - rzecz jasna dla mężczyzn - do nadużywania napojów wyskokowych. Jak jednak zauważają socjolodzy, w człowieku istnieje potrzeba uzewnętrzniania swoich uczuć. - Teraz kobiety dostają kwiaty w walentynki. Te dwa święta to także obraz różnicy między socjalizmem i kapitalizmem. Dniu Kobiet towarzyszyła pompa i celebra, walentynkom pewna spontaniczność, kreowana jednakże przez producentów sprzedawanych w ten dzień różnego rodzaju drobiazgów - mówi Grażyna Kubica. Nasza rozmówczyni dostała wczoraj za pośrednictwem komputerowej poczty elektronicznej list z życzeniami i obietnicą - żartobliwie nawiązującą do praktyk poprzedniej epoki - otrzymania bonu do jednego z domów towarowych.
Tak więc Dzień Kobiet z centralnego święta stał się obecnie indywidualną sprawą... mężczyzn. A ci starają się, jak mogą. - Są jeszcze milsi niż zazwyczaj. O kwiatku też nie zapomnieli - usłyszeliśmy od jednej z pań zatrudnionych przez Południową Dyrekcję Okręgową Kolei Państwowych. W Krakowskich Zakładach Farmaceutycznych Polfa kobiety przez radiowęzeł mogły usłyszeć życzenia składane im przez płeć męską. Powodów do zadowolenia nie miały natomiast panie z Urzędu Miasta w Krakowie. - W całym szaleństwie organizacyjnym, konferencyjnym i codziennej bieganinie zapomniano chyba u nas. Może dlatego, że jest to święto tak kontrowersyjne... - mówiły urzędniczki z magistratu.
W jednym z krakowskich domów maklerskich pracujące tam panie dostały po kremówce. - Zastanawiałyśmy się, czy ta bomba kaloryczna nie jest przypadkiem ironicznym potraktowaniem Dnia Kobiet, ale doszłyśmy do wniosku, że jesteśmy chyba trochę przewrażliwione - zwierzyła się nam pracująca tam dziewczyna o imieniu Ania.
Dzień Kobiet marketingowo wykorzystywali handlowcy. W witrynach niektórych księgarni pojawiły się kwiaty, które miały - jak twierdzili sprzedawcy - zasugerować przechodzącym mężczyznom, że i w tym dniu książka może być znakomitym prezentem. Z Dnia Kobiet najbardziej jednak były zadowolone kwiaciarki. Co prawda nie dostały wczoraj kwiatów, ale za to dużo ich sprzedały. Jak świeże bułeczki szły zwłaszcza tulipany - obroty wzrosły o kilkadziesiąt procent.
- Każdej z dziewczyn damy po kwiatku, nauczycielce po róży. Dzięki temu mamy cały dzień luzu, nie będzie pytania - wyrażali radość dwaj licealiści kupujący na krakowskim Rynku dwadzieścia żółtych tulipanów.
Nie wszyscy jednak do Dnia Kobiet podchodzili z takim wyrachowaniem. - Nie każdy mężczyzna jest na tyle śmiały, żeby dawać kochanej, lubianej czy szanowanej przez siebie kobiecie kwiatka, albo jakiś drobny upominek. Dzień Kobiet jest do tego znakomitym pretekstem, mamy doskonałe alibi - stwierdził nadkomisarz Dariusz Nowak z Komendy Wojewódzkiej Policji.
Nie wszystkie jednak kobiety mogły wczoraj liczyć na pracujących z nimi mężczyzn. - Nasza szkoła jest niesamowicie sfeminizowana. Na każdego z dwóch zatrudnionych u nas nauczycieli przypada ponad 20 kobiet. Oni boją się odzywać w pokoju nauczycielskim, nie ma więc mowy o jakiejkolwiek inicjatywie, a same sobie kwiatów nie będziemy kupować - stwierdziły nauczycielki z jednej z małopolskich szkół podstawowych. (KRM)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie