Cień sądu. Sprawy o duże pieniądze ciągną się w sądach 13...

Cień sądu. Sprawy o duże pieniądze ciągną się w sądach 13 razy dłużej i kosztują 3 razy więcej niż mediacje. A jednak Polak woli iść do sądu

Zdjęcie autora materiału
Zbigniew Bartuś

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Cień sądu. Sprawy o duże pieniądze ciągną się w sądach 13 razy dłużej i kosztują 3 razy więcej niż mediacje. A jednak Polak woli iść do sądu
Powiedzenie „Obyś do sądu ze sprawą trafił” stało się już w Polsce większym złorzeczeniem niż „Obyś cudze dzieci uczył”. Wedle praktyków ociera się nawet o „Obyś sczezł”. Znam cała masę przedsiębiorców, którzy rezygnują z całkiem sporych należności, byle tylko uniknąć sądu. Jak im powiedziałem, że obecna „reforma” wymiaru sprawiedliwości usprawni i udrożni sądy, o mało mnie śmiechem nie zabili.
Cień sądu. Sprawy o duże pieniądze ciągną się w sądach 13 razy dłużej i kosztują 3 razy więcej niż mediacje. A jednak Polak woli iść do sądu
Nie znam żadnego, ale to żadnego przedsiębiorcy, który wierzyłby w spełnienie obietnicy Zbigniewa Ziobry. Jeśli jest taki, niechaj się zgłosi jako ten kruk biały niczym orzeł.

Przeciętne sądowe postępowanie gospodarcze ciągnie się w Polsce od 500 do 600 dni. Faktycznie, dużo, zwłaszcza że większość przedsiębiorców cierpi na permanentny brak czasu. Ale jak się to rzuci na zagraniczne tło? Wedle danych Komisji Europejskiej, niemieckie sądy załatwiają podobne sprawy dwa razy szybciej (w 246 dni), ale już włoskie w… 2205 dni (ponad 6 lat!), a średnia unijna wynosi 647 dni.
Ciekawie wygląda też porównanie kosztów. Próbując odzyskać 200 tys. euro w cypryjskim sądzie zapłacimy średnio 6,7 tys., euro, a w szwedzkim… prawie 66 tys. euro! Średnia europejska wynosi 25 tys. euro, polska – prawie dwa razy więcej.

Nic dziwnego, że kto żyw w Europie ucieka w mediacje. Są one średnio osiem razy szybsze i trzy razy tańsze niż postępowania sądowe. W Polsce różnica jest jeszcze większa: owe 200 tys. euro można odzyskać średnio w ciągu… 42 dni i kosztem marnych 10 tys. euro. Ale polscy przedsiębiorcy niechętnie korzystają z mediacji. Jak już, biegną do sądu. W efekcie trafiają tam miliony spraw gospodarczych, co czyni z nas rekordzistów Europy. Sądy z tym nawałem radzą sobie średnio.

I kółko się zamyka.


Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
gdyby nie patologia zbrodniczego kapitalizmu, bandyckiej demokracji

mielibyśmy normalne życie (gość)

Zgłoś naruszenie treści

a sądy byłyby potrzebne tylko by wyeliminować osobniki którym przyjemność sprawia potraktowanie "cegłówką" główki jakiegoś delikwenta i wlepić karę recydywistom właścicielom psów paskudzących...rozwiń całość

a sądy byłyby potrzebne tylko by wyeliminować osobniki którym przyjemność sprawia potraktowanie "cegłówką" główki jakiegoś delikwenta i wlepić karę recydywistom właścicielom psów paskudzących trawniki. Nikt mi nie wmówi by jak potraktować poważnie komunistyczne zamiary likwidacji pieniądza całego zła na świecie, że chcieli zniewolić cały świat, bo świat kapitalizmu jest o wiele gorszy niż piekło. Wystarczy uważnie pooglądać dokumentalne filmy a nawet takie fabuły jak Sicario , gdzie twórcy już jasno mówią by zrozumiał to amerykański głupek i reszta idiotów - rządy państw nie walczą z przestępczością zorganizowaną , tylko starają się kontrolować i co brzmi zatrważająco - takim "swojakom" UDZIELAJĄ KONCESJI NA GANGSTERSTWO. zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo