Ciężkie czasy dla dłużników

Redakcja
Na ojców, którzy uchylają się od płacenia alimentów, przyszedł trudny czas. Ministerstwo Polityki Społecznej zapowiada, że będą nękani i ścigani. Umożliwia to obowiązująca od wczoraj nowa ustawa o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych oraz zaliczce alimentacyjnej.

Jeszcze przez rok będą mogły pobierać zaliczki alimentacyjne osoby, które złożyły w sądzie pozew o rozwód lub separację

   - Ściągalność alimentów na poziomie niewiele przekraczającym 10 proc. jest hańbą dla państwa polskiego - stwierdził wiceminister polityki społecznej Cezary Miżejewski. Od 1 czerwca państwo ma radykalnie egzekwować należności od dłużników alimentacyjnych. Mimo szumnych zapowiedzi, anonsujących ustawę o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych, jako rewolucję w systemie świadczeń, w wielu rodzinach nie poprawi się sytuacja dzieci nie mogących się doczekać jakiejkolwiek formy pomocy materialnej od rodziców zobowiązanych do alimentów.
   Większość mediów audiowizualnych tuż po uchwaleniu ustawy 22 kwietnia 2005 r. przedstawiła ją opinii publicznej jako akt prawny pozwalający na zabranie prawa jazdy ojcom nie płacącym alimentów. Tymczasem jest to tylko jedna z restrykcji, jaka może spotkać osoby uchylające się od łożenia na swoje dzieci, i nie najdotkliwsza. Prześledźmy postanowienia ustawy na konkretnych przykładach.

Alimenty od rodziny

   Bożena od półtora roku, odkąd jest w separacji z mężem, nie zobaczyła ani złotówki przekazanej przez ojca na dwójkę ich dzieci. Mało tego, były mąż przesłał na jej adres rachunek za nie opłacane od półtora roku mieszkanie, które zajął po rozstaniu. Kobieta wraz z dziećmi przeniosła się do lokum, które kupili kilka lat temu jako kompletną ruinę. Planowali sprzedać swoje małe blokowe mieszkanie, by za uzyskane środki wyremontować większy lokal. Tymczasem w małym blokowym został mąż, a żona zaciągnęła duży kredyt, aby przystosować ruinę do potrzeb rodziny. Bożena ma ogromne pretensje do teściów, którzy uważają, że ich syn, artysta, nie powinien sobie zawracać głowy takimi drobiazgami, jak czynsz czy alimenty na dzieci. To jest wyłącznie sprawa matki. Ponieważ trudno udowodnić artyście jakieś dochody, z których mógłby łożyć na dzieci, Bożena zamierza wykorzystać art. 6 ustawy, i powództwo wytoczyć osobom zobowiązanym w dalszej kolejności, a więc dziadkom.
   Przywołany przepis nie jest nowy i w kodekście rodzinnym i opiekuńczym figuruje od 1964 r., ale do tej pory był rzadko wykorzystywany, gdyż budzi wiele kontrowersji. Czy moralne jest bowiem obciążanie odpowiedzialnością materialną za czyny dorosłej osoby jego rodzinę? Jeśli jeden z dwóch braci wiedzie uczciwie i w miarę dostatnie życie, to jest to wystarczający powód, aby do niego skierować roszczenia o alimenty na dzieci brata-lekkoducha? Zwłaszcza jeśli dorosłe rodzeństwo nie utrzymuje ze sobą kontaktów? Na tej zasadzie równie dobrze alimentami można by było obciążać sąsiadów uchylającego się od płacenia alimentów ojca.

Rok na rozwód

   Uchwalenie ustawy o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych zbiegło się w czasie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, kwestionującego przyznanie prawa do świadczeń z budżetu państwa jedynie dzieciom, wychowywanym przez jednego z rodziców. Takie przepisy, obowiązujące od 1 maja 2004 r., spowodowały falę rozwodów i separacji, czasami (udowodniono to np. mieszkance Nowej Soli), fikcyjnych. Dopóki istniał Fundusz Alimentacyjny, na świadczenia mogły liczyć też dzieci z rodzin pełnych, których rodzice, z różnych powodów, nie łożyli na ich utrzymanie. Po jego likwidacji, prawo do świadczeń z budżetu państwa zaczęło przysługiwać tylko rodzicom samotnym.
   W aktualnej wersji ustawy świadczenie z budżetu państwa, zwane zaliczką alimentacyjną, również przysługuje wyłącznie rodzicom samotnie wychowującym dzieci.
   Osoby, które obecnie otrzymują świadczenia alimentacyjne z budżetu państwa, nie będące samotnymi rodzicami, zachowają prawo do świadczeń jeszcze przez rok, jeśli złożyły pozew o rozwód lub separację. W tym czasie muszą jednak zamknąć sprawy rozwodowe. Ministerstwo Polityki Społecznej jest przekonane, że przepisy nowej ustawy nie kolidują z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, który sprzeciwił się faworyzowaniu samotnie wychowujących dzieci. Równe traktowanie rodzin ma zapewniać nowy system dodatków rodzinnych, który zacznie obowiązywać od 1 września br.

Nie dla zamożnych

   Data 1 września br. wyznacza także początek wypłat zaliczek alimentacyjnych, które zastąpią obecne świadczenia alimentacyjne z budżetu państwa. Zaliczka przysługuje w rodzinie niepełnej, jeżeli na dziecko zostały zasądzone alimenty, ale nie można ich wyegzekwować. Obowiązuje tu kryterium dochodowe: 583 zł netto na osobę w rodzinie. Wniosek o zaliczkę składa się u komornika, a jej wypłata następuje w urzędzie gminy lub ośrodku pomocy społecznej. Ustawa nałożyła na komorników całą procedurę, która ma spowodować, że wypłacona zaliczka wróci do budżetu, gdyż zostanie wyegzekwowana od dłużnika. Gminom będzie się opłacało naciskać na komorników - połowa z odzyskanych od dłużników alimentacyjnych pieniędzy ma zasilać budżet gminny.
   Aktywność komornika nie zmieni najprawdopodobniej sytuacji Weroniki, która już 3 lata bezskutecznie czeka na alimenty na swoją córkę. Weronika, pracując na półtora etatu, zarabia całkiem nieźle. Zasądzone 400 zł od ojca dziewczynki jednak bardzo by jej się przydały. Mogłaby zrezygnować z jednej pracy i więcej czasu poświęcać swojemu dziecku. Do tej pory komornik nie wykazał się żadnymi osiągnięciami. Najlepiej, aby Weronika przyprowadziła mu ojca swojego dziecka razem z jego majątkiem, który mógłby zająć. Sam nie potrafi ustalić jego miejsca zamieszkania ani miejsca pracy.
   Weronika za dużo zarabia, aby w jej imieniu komornik zaczął domagać się alimentów dla córki. Tak jak do tej pory będzie musiała sobie radzić sama.
   Nie sposób omówić tu każdej sytuacji, w jakiej znajdują się rodziny czekające na świadczenia alimentacyjne. Ustawa weszła w życie zaledwie wczoraj, niektóre jej przepisy zaczną obowiązywać od 1 września 2005 r., inne od 1 września 2006 r. Osoby, które chciałyby dowiedzieć się, jak w świetle nowych przepisów mogą rozwiązać swoje indywidualne problemy, wynikające z niemożności wyegzekwowania alimentów, prosimy o kontakt (tel. 0-12 61-99-290). W Waszym imieniu poprosimy o interpretację specjalistów z Ministerstwa Polityki Społecznej. EP

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie