Cios za cios

Redakcja
Niedźwiedź - Polonia Przemyśl 3-2 (1-1)

1-1 Sierżęga 43 min.

 1-0 Pobrotyn 39 min.
 2-1 Kozieł 71 min.
 2-2 D. Jaroch 72 min.
 3-2 Kmak 80 min.
 Sędziował Dariusz Sachajko z Lublina. Żółta kartka - Luty. Widzów 400.
 Niedźwiedź: Latos - Pobrotyn, Sasnal, Kurkiewicz - Gruchała (88 Płocha), Szary, Luty, Bujak (59 Lukaj), Stanula - Kozieł (90 Ślazyk), Kmak (86 Poterek).
 Polonia: Galanty - Szarek, Jabłoński, Strzałkowski - W. Jaroch, Załoga, Kloc (83 Hajduk), Kawecki, Pankiewicz (46 Kud) - D. Jaroch (72 Pastuszak), Sierżęga.
 Podopieczni Piotra Kocąba od początku uzyskali przewagę. W pierwszym kwadransie Galantego próbowali zaskoczyć Stanula, Bujak i dwukrotnie Kmak - bez efektu bramkowego. W 24 min pierwszy groźny strzał oddali goście. Po podaniu D. Jarocha z autu Sierżęga uderzył mocno z woleja, ale nieznacznie niecelnie. Za moment popisał się Galanty. Bujak strzelił z rzutu wolnego i bramkarz gości efektownie złapał piłkę zmierzającą w górny róg. W 32 min po centrze Kozieła Luty nie trafił w piłkę na 6 metrze. Gospodarze dopięli swego w 39 min. Gruchała wrzucił piłkę z autu na pole karne, tam doszło do sporego zamieszania zakończonego strzałem Pobrotyna do siatki. Gdy wydawało się, że gospodarze strzelili polonistom gola do szatni, sami stracili bramkę. Efektowną akcję D. Jarocha z Sierżęgą zakończył ten ostatni wbiegnięciem pomiędzy obrońców i mocnym strzałem. Latos był bezradny.
 Pierwsze 20 minut drugiej połowy to najsłabsza część spotkania. Składnych akcji było niewiele, a jeszcze rzadziej kończyły się strzałami na bramkę. Sygnał do zmiany sposobu gry dał w 66 min Załoga strzelając bardzo mocno z woleja i Latos obronił na raty. W odpowiedzi piłkę z lewej strony dośrodkował wprowadzony po przerwie Lukaj (bardzo dobre wejście), podanie przedłużył głową Kmak i ta spadła wprost pod nogi Kozieła, który z najbliższej odległości pokonał Galantego. Miejscowi cieszyli się prowadzeniem niespełna minutę. W podświadomości fetowali chyba jeszcze zdobycie gola, gdy błąd obrońców wykorzystał W. Jaroch, lobując Latosa po dynamicznym wejściu w pole karne. Za moment po centrze Sierżęgi trzecią bramkę dla Polonii mógł zdobyć Kawecki, lecz Latos tym razem nie dał się zaskoczyć. Zaskoczyć dała się natomiast w 80 min obrona Polonii. Ładną indywidualną akcją popisał się Kozieł, po drodze rozegrał "klepkę" ze Stanulą, dośrodkował z lewej strony na pole karne, gdzie obrońcy zachowali się niefrasobliwie i Kmak nie mógł nie trafić do siatki z 5 metrów.

Powiedzieli po meczu:

 Jan Domarski, trener Polonii: - Zagraliśmy dzisiaj słabo w obronie i drugiej linii. Dlatego przegraliśmy mecz, którego przegrać nie powinniśmy. Chłopcy podeszli do spotkania minimalistycznie. Chcieli zdobyć jeden punkt, a tymczasem nie zdobyli ani jednego. Stare piłkarskie powiedzenie mówi, że aby zremisować, trzeba chcieć wygrać. Dzisiaj znalazło to potwierdzenie na boisku.
 Piotr Kocąb, trener Niedźwiedzia: - Po zdobytych bramkach chłopcy chyba nieco się zdekoncentrowali, ale trzeba podziwiać ich za to, że stworzyli wspaniałe widowisko. Może mecz nie stał na bardzo wysokim poziomie, ale dramaturgia była znakomita. Zwłaszcza po przerwie chłopcy pokazali charakter, zaatakowali, a tacy zawodnicy jak Kozieł, Lukaj, Kurkiewicz bardzo mi dzisiaj zaimponowali.
 Nie chciałem zremisować tego spotkania. Teraz przed nami dwa ciężkie mecze z Sandecją na wyjeździe, potem z Lublinianką. Po tym, co dzisiaj chłopcy pokazali, oczekuję ich z optymizmem. W tych grach musimy potwierdzić, że nie jesteśmy kandydatem do spadku, tylko solidnym trzecioligowym średniakiem.

(ALG)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie