Cisza u stóp Gorców

IK
Piękny jest drewniany kościółek w Łopusznej, nie mniej piękny - sąsiadujący z nim staropolski dwór. Stoją tam od wieków, tworząc niepowtarzalny krajobraz wioski, która ulokowała się na pograniczu Gorców, Podhala i Spiszu. Sławił ją nieodżałowany góralski filozof, ksiądz profesor Józef Tischner.

Łopuszna - sławiona przez ks. Józefa Tischnera

   Przejeżdżając przez miejscowość od strony Nowego Targu, wystarczy z głównej drogi skręcić w lewo, by po przejechaniu kilkuset metrów cieszyć oko zabytkami.

Dwór

   Zdaniem historyków sztuki to klasyczny przykład tzw. dworu polskiego. Wybudował go przed 1790 r. Romuald Lisicki konfederat barski z 1768 r., a zarazem syn Jana Prusa Lisickiego, który - sam mieszkając w Łętowni - najpierw dzierżawił Łopuszną od łowczego koronnego Kaspra z Cienia Cieńskiego, by potem nabyć ją na własność. Romualdowi, trzeba przyznać, dwór się udał - budowany był na zrąb z drzewa modrzewiowego, odeskowany, nakryty łamanym, czterospadowym dachem.
   Opisał go w "Dzienniku podróży do Tatrów" poeta Seweryn Goszczyński, który w Łopusznej, gościł przez kilka miesięcy w 1832 r. _Dom drewniany w stylu rodzimym wszystkich naszych dworów szlacheckich, obszerny, porządnie i mocno postawiony, przyozdobiony gankiem (...). Przed domem dziedziniec przestronny, mający po lewej ręce domu drugi domek mniejszy, czyli oficynkę, gdzie kuchnia i mieszkania służących, z prawej osłoniony budowlami gospodarskimi - _zanotował.
   W początkach XIX w. właścicielami folwarku byli: Leon Przerwa-Tetmajer i jego żona Ludwika z Lisickich, a budowniczy dworu dożywał tam swoich dni (zm. 1832 r.). Z czasem zabudowania weszły w posiadanie rodziny Lgockich, która poprzez gruntowny remont zmieniła wygląd dworu - otynkowano go i pobielono, szczyt facjatki zamiast falistego stał się trójkątny, przyozdobiono go w stylu szwajcarskim. Specjalne słupy zaczęły podtrzymywać ciężki dach.
   Po wojnie majątek Lgockim odebrano, w 1949 r. stał się własnością skarbu państwa, a zarządzało nim Państwowe Gospodarstwo Rolne. Nic więc dziwnego, że z czasem zarówno budynek mieszkalny, jak i zabudowania gospodarcze, zaczęły - wcale nie wolno - popadać w ruinę. Było tak do 1958 r., kiedy przeprowadzono pierwszy remont zabytku (wówczas to facjatka odzyskała swój pierwotny wygląd), a kiedy w 1978 r. dwór stał się własnością Muzeum Tatrzańskiego - całkiem wypiękniał.
   Teraz utworzono w nim ekspozycję Muzeum Kultury Szlacheckiej. Przeniesiono w jego sąsiedztwo jedną z chat - rodziny Klamerusów. We dworze przygotowano ekspozycję poświęconą historii dworu, zaś we wspomnianej chałupie oglądać można pamiątki etnograficzne.

Kościół

   Zdradliwy po opadach deszczu Dunajec przepływa w bliskim sąsiedztwie kościoła. Chciał mu zaszkodzić w przeszłości już wielokrotnie - zwłaszcza podczas powodzi w 1934 r. Kościół wybudowany został u schyłku XV w., najprawdopodobniej w miejscu, gdzie już wcześniej stała świątynia. Późnogotycka budowla strzela w niebo wysoką wieżą z izbicą, którą wieńczy dach namiotowy. Warto zajrzeć do wnętrza - choćby, żeby zobaczyć gotycki tryptyk w ołtarzu oraz zachowane fragmenty polichromii patronowej z 1935 r.
   Niszczycielska działalność wody wielokrotnie zmuszała parafian do łożenia na remonty świątyni. Zakrojony na szeroką skalę przeprowadzono też w połowie lat 90. ubiegłego stulecia, a zniweczyła go powódź, która nawiedziła Podhale w 1997 r. Sporym nakładem sił udało się jednak uporządkować samą świątynię i jej otoczenie.
   W tym roku kościół świętuje 500. rocznicę konsekracji przez sufragana krakowskiego Jana, który nadał mu aż cztery wezwania: Świętej Trójcy, Narodzenia Najświętszej Panny Marii, Świętego Stanisława Biskupa Męczennika oraz Świętego Antoniego Opata. Ostały się tylko dwa - pierwsze i ostatnie z wymienionych. Świątynią opiekuje się też św. Michał Archanioł, którego ludowa rzeźba zdobi bramę wejściową.

Pamięć o księdzu

   Najwybitniejszą postacią, związaną z Łopuszną i sławiącą ją nie tylko w Polsce, ale i poza granicami, był ksiądz profesor Józef Tischner (1931-2000). Wprawdzie na świat przyszedł w Starym Sączu, lecz niemal całe życie związał z wioską u stóp Gorców - przez wiele lat jego rodzice byli tu nauczycielami. Tutaj odprawiał mszę św. prymicyjną w 1955 r., a także dziękował za 25-lecie kapłaństwa. Tutaj również - na cmentarzu parafialnym - spoczął po śmierci.
   Pięknie pisał o Łopusznej, że wieś "ma ludzi z duszą", że "chętnie przyswaja sobie ludzi", a najpiękniej o łopuszańskiej ciszy (motto to, wyryte w drewnie, zdobi teraz wejście na teren kościelny): Ciszą wszelkich cisz jest cisza kościółka. Kto chce znaleźć Boga, musi wejść w ciszę. Cisza jest tam tak głęboka, że potrafi uciszyć każdy hałas, nawet ten, który niepokoi serce człowieka.
(SUB)

JAK DOJECHAĆ?

   Do Nowego Targu jedzie się z Krakowa najpierw drogą krajową nr 7, a od Chabówki - nr 47. W Nowym Targu trzeba utrafić w drogę wojewódzką nr 969 wiodącą do Krościenka nad Dunajcem. Łopuszna jest trzecią przy niej wsią - po Waksmundzie i Ostrowsku. Kursują tu często autobusy PKS z Nowego Targu. (IK)

GDZIE WĘDROWAĆ?

   Łopuszna może stać się punktem początkowym wędrówki po Gorcach. Niebieskim szlakiem, rozpoczynającym się w sąsiedztwie dworu i kościoła, można przez Zarębek Niżny, Średni i Wyżny oraz Bukowinę Waksmundzką (1105 m n.p.m.) dotrzeć na Turbacz (1310 m n.p.m.), najwyższy szczyt Gorców (do góry - około 3 godz. 30 min; w dół - 2 godz. 45 min).
   Można też ze szlaku niebieskiego zboczyć na czarny (odchodzi w Zarębku Niżnym), który prowadzi obok Pucułowskiego Stawku na polanę Zielenica pod szczytem Kiczory (1282 m n.p.m.) - szlak ten zwany jest Szlakiem Goszczyńskiego (na jego pokonanie potrzeba około 1 godz. 30 min). Z polany na Turbacz - za znakami czerwonymi Głównego Szlaku Beskidzkiego - jest około 2 godz.(IK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie