Cisza

Redakcja
Przed wielu, wielu laty gdzieś w świecie, w tak zwanych grających szafach, które rozpleniły się w całej Europie (pierwszą w Krakowie szafę grającą miały słynne "Jaszczury") można było zamówić kilka minut ciszy. Po prostu wrzucało się monetę, naciskało odpowiedni guzik - i następowała cisza...

Andrzej Kozioł: MOIM ZDANIEM

Pewien poseł zaproponował, aby w polskich kolejach wprowadzić wagony ciszy - w których można będzie podrzemać, poczytać, porozmyślać. Oczywiście natychmiast jego pomysł stał się powodem do kpin, i to złośliwych. I - jak to często bywa - w sukurs parlamentarzyście przyszło życie. Jakiś starszy pan, Holender, omal nie udusił współtowarzyszki podróży, która namiętnie, z taką werwą i tak długo rozmawiała przez komórkę, nie zwracając uwagi na błagania Holendra i jego żony - że aż cudzoziemcowi puściły nerwy.

Cisza dawno już stała się dobrem deficytowym. Zewsząd bucha hałas, nie tylko muzyczny, ale także werbalny. Dlatego jestem gotów zapłacić więcej za bilet w przedziale, w którym pasażerowie po przywitaniu się nie będą gadać jak najęci, korzystać z komórek, słuchać radia lub - bywa i tak! - śpiewać chóralnie. Milczenie jest złotem. Cisza też.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie