Co piszą inni?

Redakcja
Pisze on, że prezydent Kwaśniewski zamiast natychmiast odwołać Siwca, przeprosić za zachowanie swoje i swojego ministra, zwleka z decyzją i próbuje relatywizować całe zdarzenie, a sam Siwiec, formalnie podawszy się do dymisji, nie dość, iż nadal udaje, że nie wie o co chodzi, odwraca kota ogonem, to w niewybredny sposób atakuje tych, co ujawnili prawdę.

"Rzeczpospolita"

 O dwa dni za długo toczy się sprawa wywołana filmem wyborczym sztabu Krzaklewskiego - uważa komentator "Rzeczpospolitej" Krzysztof Gottesman.
 Tymczasem o żadnym relatywizmie nie ma mowy. Obraz był aż nadto jasny i klarowny. Tak, jak nie można posłańca karać za to, że przynosi złe nowiny, tak nie można mieć pretensji do sztabu Krzaklewskiego.
 Prezydent pretensje może mieć tylko do siebie i swoich ludzi. Skoro ich nie ma, to znaczy, że film ujawnia prawdę o zachowaniu się otoczenia prezydenta Kwaśniewskiego. Nie widać na nim bowiem nawet cienia zażenowania czy poczucia niestosowności. Przeciwnie, wszyscy, od Aleksandra Kwaśniewskiego począwszy, są w świetnych humorach - zaznacza komentator.

"Gazeta Wyborcza"

 W sobotniej "Gazecie" napisaliśmy, że żarty ministra Siwca z papieskiego gestu ucałowania ziemi uważamy za wielce niestosowne - przypomina Adam Michnik.
 Sądziliśmy - podkreśla redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" - że w tej sprawie polska opinia publiczna jest zgodna, a dymisja Siwca wyczerpuje sprawę. Metropolita lubelski abp Józef Życiński jest innego zdania. Uważa, że przedstawione przez Mariana Krzaklewskiego nagrania sprzed trzech lat powinny skłonić do podania się do dymisji również samego prezydenta, popieranego dziś przez 60 proc. wyborców.
 Jest to oryginalny, wręcz rewolucyjny projekt teologii wyzwolenia Polski od Aleksandra Kwaśniewskiego. Nie przypuszczam, żeby większość polskich katolików podążyła tropem refleksji teologicznej abp. Życińskiego - pisze Adam Michnik.

"Życie"

 Brak słów. Po prostu brak słów, by oddać uczucia, jakich doznać musiał każdy normalny człowiek oglądający to, co wydarzyło się trzy lata temu w Kaliszu i co teraz dopiero mogła zobaczyć cała Polska - pisze w "Życiu" Tomasz Wołek.
 I każdy człowiek - nie tylko katolik, nie tylko chrześcijanin, nie tylko jakikolwiek wierzący - w istocie staje bezradny wobec tak stężonej, tak porażającej dawki jednoczesnego chamstwa, obłudy, cynizmu i zgoła niewyobrażalnej nikczemności - kontynuuje redaktor naczelny "Życia".

(PAP)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie