Co robić, by się dało zarabiać i mieszkać w Krakowie

Redakcja
Na pytania nadesłane przez Czytelników odpowiadali (na zdjęciu od lewej): Piotr Boroń (Prawica Razem-Wspólnota Samorządowa), Jacek Majchrowski (niezależny, popierany przez SLD), Stanisław Kracik (popierany przez PO) i Andrzej Duda (PiS). Fot. Anna Kaczmarz
Na pytania nadesłane przez Czytelników odpowiadali (na zdjęciu od lewej): Piotr Boroń (Prawica Razem-Wspólnota Samorządowa), Jacek Majchrowski (niezależny, popierany przez SLD), Stanisław Kracik (popierany przez PO) i Andrzej Duda (PiS). Fot. Anna Kaczmarz
Blisko tysiąc osób przysłuchiwało się w poniedziałek naszej debacie kandydatów na prezydenta Krakowa. Na pytania nadesłane przez Czytelników odpowiadali: Jacek Majchrowski (niezależny, popierany przez SLD), Stanisław Kracik (popierany przez PO), Andrzej Duda (PiS) i Piotr Boroń (Prawica Razem-Wspólnota Samorządowa). Debatę prowadził PIOTR LEGUTKO, redaktor naczelny "Dziennika Polskiego". Poniżej obszerne fragmenty ze spotkania.

Na pytania nadesłane przez Czytelników odpowiadali (na zdjęciu od lewej): Piotr Boroń (Prawica Razem-Wspólnota Samorządowa), Jacek Majchrowski (niezależny, popierany przez SLD), Stanisław Kracik (popierany przez PO) i Andrzej Duda (PiS). Fot. Anna Kaczmarz

Debata kandydatów na prezydenta Krakowa

Piotr Legutko: W Krakowie uczy się ok. 150 tys. studentów. Co Panowie jako kandydaci macie im do zaoferowania? Co chcecie zrobić, aby zmienić starą zasadę, że najlepiej zarabiać w Warszawie, a wydawać w Krakowie?

Piotr Boroń: Kraków ma ogromny potencjał naukowy, co nie jest w wystarczającym stopniu wykorzystane. Należałoby zbudować odpowiednią infrastrukturę, np. centra wystawienniczo-targowe, gdzie mogłyby się odbywać prezentacje typu Expo czy targi myśli naukowej. Kraków powinien wyjść z ofertą dla absolwentów poprzez firmy, które tu powinny zostać ściągnięte, i poprzez promocję miasta.

Andrzej Duda: Kadra naukowa to wielkie bogactwo naszego miasta. Problem polega na tym, że nie jest w Krakowie dobrze wykorzystana. Władze miasta nie były w stanie stworzyć perspektyw dla młodych ludzi, którzy tu kończą studia. Na kierunkach ekonomicznych, technicznych, humanistycznych mamy pełne spektrum młodych specjalistów. Powinien powstać w Urzędzie Miasta zespół analiz, który będzie współpracował stale z kadrą naukową, wyznaczając kierunki rozwoju miasta. Trzeba wykorzystać potencjał uczelni poprzez proponowanie tematów prac doktorskich, których wyniki mogłyby służyć miastu. Miasto powinno nagradzać najlepsze prace doktorskie i wdrażać najlepsze pomysły, prowadzić badania we współpracy z uczelniami, aby przewidzieć kierunki rozwoju.

Stanisław Kracik: Uczelnie krakowskie są największym pracodawcą, a studenci zostawiają w Krakowie pół miliarda złotych. To jeden z najważniejszych filarów podtrzymujących gospodarkę miasta. Aby studenci zostali w Krakowie, po pierwsze, muszą mieć miejsca pracy, po drugie, muszą mieć gdzie się zatrzymać. Dlatego w moim programie proponuję utworzenie nowej strefy aktywności gospodarczej w Nowej Hucie: tam powstałyby kolejne miejsca pracy. Ważne są również mieszkania startowe, wynajmowane absolwentom na preferencyjnych warunkach przez pięć lat. Dopiero kiedy to wszystko zacznie działać, pojawi się szansa na to, aby to, co najcenniejsze, zostało w ojczyźnie. Absolwenci zaczną budować Kraków przyszłości, w którym ani jeden talent nie zostanie zmarnowany. Aby tak się stało, konieczna jest ścisła współpraca władz miasta z uczelniami.

Jacek Majchrowski: Potencjał naukowy Krakowa już jest wykorzystywany. Przy Urzędzie Miasta działają komisje składające się z ekspertów z wyższych uczeni, którzy opiniują wiele ważnych przedsięwzięć. Najlepsze prace doktorskie już są nagradzane. Mamy podpisane porozumienie z rektorami 11 uczelni dotyczące wspólnej pracy. Kraków na najniższy stopień bezrobocia - 4,6 proc. Tylko Warszawa ma niższe. Zajmujemy także pierwsze miejsce na świecie jako nowe centrum outsourcingu. Nie można więc powiedzieć, że absolwenci w Krakowie nie mają gdzie pracować.

Piotr Legutko: Jakie są priorytetowe inwestycje, z których chcieliby Panowie zostać za cztery lata rozliczeni?
Andrzej Duda: W Krakowie przede wszystkim potrzebne są inwestycje komunikacyjne. Mieszkańcom najbardziej doskwiera w codziennym życiu brak dobrych rozwiązań komunikacyjnych. Dlatego według mnie najpilniejsze jest wybudowanie szybkiej kolei aglomeracyjnej w oparciu o istniejącą infrastrukturę kolejową. To pomysł realny, który ułatwi życie wielu krakowianom, także tym, którzy w ostatnich latach przeprowadzili się do sąsiednich gmin. Niezwykle potrzebną inwestycją jest także Centrum Kongresowe. Wielkie imprezy nie tylko biznesowe, ale także polityczne nie mogą się odbywać w Krakowie, bo nie ma na to miejsca. W czasie, kiedy pracowałem w Kancelarii Prezydenta, pan prezydent planował zorganizować w Krakowie zjazd głów państw krajów Unii Europejskiej. Lobbowałem, aby ten zjazd odbył się w Krakowie. Okazało się, że jest to niemożliwe, ponieważ nie ma gdzie tej imprezy zorganizować.

Stanisław Kracik: Złożyłem deklaracje, że jeśli zostanę prezydentem, to powstanie strefa aktywności gospodarczej w Nowej Hucie, uruchomiona zostanie szybka kolej aglomeracyjna i powstanie Trasa Zwierzyniecka. To są niezbędne inwestycje, bo inaczej Kraków stanie w korkach i będzie marnował czas swoich mieszkańców.

Jacek Majchrowski: Z radością wysłuchuję swoich przedmówców, ponieważ mówią, że będą robić to, co ja już zacząłem. Budowa Centrum Kongresowego już się rozpoczęła. Dlaczego stoimy w korkach np. na ul. Nowohuckiej czy przy rondzie Ofiar Katynia? Dlatego, że trwają wielkie inwestycje drogowe. Musimy chwilę pocierpieć, jeśli chcemy, aby coś potem dobrze działało.

Piotr Boroń: Ja również obiecuję kontynuować dobre inwestycje, które rozpoczął pan prezydent. Dla mnie ważne jest także centrum wystawienniczo-targowe, rozwój infrastruktury kongresowej i powstanie centrów usługowo-handlowych z parkingami.

Piotr Legutko: Większość Krakowa nie jest pokryta planami zagospodarowania. W opinii wielu mieszkańców miastem rządzą deweloperzy. Jaki mają Panowie pomysł, aby odbić Kraków z rąk deweloperów? Jaki procent Krakowa będzie pokryty planami za cztery lata?

Stanisław Kracik: Deweloper nie jest wrogiem publicznym numer jeden. To raczej dobrodziej, bo tworzy nowe miejsca pracy i buduje mieszkania. Urzędnicy powinni przypilnować, aby nie powstawały osiedla bez dróg, żłobków i przedszkoli - poprzez tworzenie planów. Według mnie za cztery lata Kraków będzie miał między 75 a 85 proc. pokrycia planami.

Jacek Majchrowski: Teraz 32 proc. miasta jest pokryte planami. Kiedy zaczynałem rządzić Krakowem, ta liczba wynosiła 0,9 proc. Za cztery lata moim zdaniem wzrośnie do ok. 60 proc. Jestem tego samego zdania co wojewoda, że miasta nie ma co odbijać z rąk deweloperów. Należy ich tylko przykrócić. Jeśli jednak deweloper spełnia wszystkie warunki, to miasto jest zobowiązane dać mu wuzetkę.

Piotr Boroń: Punktem wyjścia do tworzenia planów jest dobre studium zagospodarowania. Dobrze, że zaczęły się nad nim prace. Przygotowanie wizji dla miasta na następne lata jest konieczne, w tej sprawie powinny odbyć się referenda, mieszkańcy powinni mieć możliwość wypowiedzenia się w ankietach. Miasto powinno najpierw wyselekcjonować obszary, gdzie najbardziej potrzebne są plany, moim zdaniem należy do nich m.in. Stare Miasto.
Andrzej Duda: Uczciwy deweloper cieszy się z planów zagospodarowania, bo to skraca czas zdobycia pozwoleń na inwestycje. W Krakowie szwankuje metodyka przygotowania planów. To powinien być kompromis pomiędzy mieszkańcami a urbanistami. Prace nad planem powinny rozpocząć się od konsultacji z mieszkańcami. Wiele planów padło, bo nikt wcześniej z nimi nie rozmawiał.

Piotr Legutko: Jak sprawić, aby głosy mieszkańców były brane pod uwagę przy planowaniu kolejnych inwestycji, ale także, aby protesty ich nie blokowały?

Jacek Majchrowski: Protesty były, są i będą. Konsultacje społeczne już się odbywają, tylko że nie zawsze z takim skutkiem, jakiego oczekiwaliśmy. Zwróciłem się kiedyś do wszystkich rad dzielnic z pytaniem na temat spopielarni zwłok. Wszyscy odpowiedzieli, że powinna powstać, ale nie w ich dzielnicy. Uważam, że takim pośrednikiem pomiędzy urzędem a mieszkańcami w konsultacjach społecznych powinny być organizacje pozarządowe.

Piotr Boroń: Rolę pasa transmisyjnego pomiędzy różnymi środowiskami a urzędem powinny spełniać dzielnice. Dlatego nie należy ograniczać ich uprawnień, przeciwnie - włączać w procedury podejmowania decyzji.

Andrzej Duda: Przede wszystkim należy rozmawiać z mieszkańcami. Tam, gdzie są problemy i konflikty, prezydent powinien być zawsze obecny osobiście. Pan prezydent Majchrowski tego nie robi. Pan spotyka się z mieszkańcami tylko w okresie kampanii wyborczej, czyli co cztery lata.

Stanisław Kracik: W Kanadzie projektanci planów zagospodarowania pracują na oczach mieszkańców. Takich spotkań odbywa się mnóstwo, aż mieszkańcy wszystko zaakceptują. Należy więc rozmawiać tak długo, aż nasze racje zostaną przyjęte. Im więcej rozmowy, tym mniej protestów. Jak mówią żołnierze: im więcej ćwiczeń, tym mniej krwi w boju.

KANDYDACI PYTAJĄ KANDYDATÓW

Jacek Majchrowski: Chciałbym zapytać pana Andrzeja Dudę: czy pan ma doświadczenie w zarządzaniu większym organizmem, czy pan da sobie radę w zarządzaniu miastem?

Andrzej Duda: Panie prezydencie, dam sobie radę. Mam cztery lata doświadczenia w administracji publicznej na stanowiskach kierowniczych. To nie jest mało, pracowałem nie tylko w ministerstwie, ale także w Kancelarii Prezydenta.

Stanisław Kracik: Panie prezydencie, czy jest pan zadowolony ze stadionu Wisły?

Jacek Majchrowski: Stadion Wisły był projektowany na 20 tys. osób. Kiedy pojawiła się szansa na Euro 2012 musiał zostać powiększony. Przed wyborami wykonawca domagał się wygórowanej zapłaty za dodatkowe prace. Nie zgodziłem się, został rozpisany przetarg, zaoszczędziliśmy kilkanaście milionów złotych, a stadion zostanie oddany jeden, dwa miesiące później.

Piotr Boroń: Moje pytanie do Stanisława Kracika: jakie jest Twoje stanowisko w sprawie Parady Równości? Jak zachowałbyś się jako prezydent, gdyby poproszono Cię o zgodę?

Stanisław Kracik: Wydaje mi się, że po ostatnim dramacie w Niemczech liczba chętnych do paradowania maleje. Jeśli jednak te manifestacje nikomu nie szkodzą, nie odbywają się cudzym kosztem, to nie stawiałbym przeszkód. Nie czuję się panem niczyich sumień. Jeśli rzecz jest zorganizowana w sposób legalny, to podchodzę do niej z całym szacunkiem.
Piotr Boroń: Panie prezydencie, jakie w ostatnich latach pojawiły się w Krakowie firmy, w których zatrudniani są krakowscy absolwenci?

Jacek Majchrowski: Odpowiedź na to pytanie wymagałaby wymienienia długiej listy. Wystarczy przejechać się po ulicy Armii Krajowej, aby zobaczyć siedziby części z tych firm. Od kilku lat miasto stara się przyciągnąć do Krakowa firmy wysokich technologii. Kampus UJ to nie tylko placówka naukowa, ale także centrum wysokich technologii, zalążek Doliny Krzemowej

PYTANIA OD CZYTELNIKÓW

"Wszyscy narzekają na jakość dróg. Według szacunków urzędu potrzeba ok. 1 mld zł, aby je naprawić. Skąd kandydaci wezmą te pieniądze i co jest według nich najpilniejsze?"

Piotr Boroń: Wyznaczaniem priorytetów w tym zakresie powinny zajmować się dzielnice. To nie jest możliwe, aby prezydent mógł wyłapać wszystkie dziury w Krakowie.

Andrzej Duda: W wielu przypadkach to nie jest problem braku pieniędzy, ale złego wykonania remontów. Panie prezydencie, ja nigdy nie odebrałbym ulicy Długiej w takim stanie, w jakim pan ją odebrał.

Stanisław Kracik: Cierpimy w tysiącach miejsc w Krakowie z powodu dróg. Uważam, że znacznie więcej pieniędzy powinno zostać przeznaczone na dzielnice. To one powinny decydować o tym, które remonty powinny być wykonywane w pierwszej kolejności. Rocznie trzeba wydać na remonty dróg ok. 150 mln zł, abyśmy nie wykręcali nóg na chodnikach pamiętających Władysława Gomułkę.

Jacek Majchrowski: Nasza filozofia jest taka, aby przede wszystkim remontować te drogi, przy których znajdują się główne ciągi komunikacyjne, tramwajowe. Budujemy je w sposób kompleksowy, z całą infrastrukturą podziemną. Na pierwszy rzut poszły takie ulice, jak Kalwaryjska, Kapelanka, Brożka, Monte Cassino. Chcemy doprowadzić do tego, aby mieszkańcy przesiedli się do komunikacji publicznej. Jeśli w samochodzie jeździ tylko jedna osoba, to też jest to przyczyna tworzenia się korków. Szacuję, że na remonty dróg może być przeznaczone ok. 60 mln zł rocznie.

"Czy ścisłe centrum Krakowa powinno być zamknięte dla ruchu kołowego?"

Andrzej Duda: Powinna nastąpić weryfikacja pozwoleń na wjazd do centrum. Do centrum wjeżdża, kto chce i nie jest to rzetelnie sprawdzane. Nie jestem zwolennikiem całkowitego zamykania centrum dla samochodów.

Stanisław Kracik: Nie bardzo rozumiem, dlaczego zaopatrzenie tak długo może wjeżdżać do centrum nawet o godz. 9 czy 10. W normalnych miastach przed godz. 7 te samochody muszą zniknąć.

Jacek Majchrowski: Zamknięcie dla samochodów strefy w centrum jest teraz niemożliwe. Mogą tam wjeżdżać ci, którzy tam mieszkają i zaopatrzenie - do godz. 10. Ze skarg składanych na Straż Miejską wynika, że przestrzeganie tego zakazu jest pilnowane. Według mnie ścisłe centrum będzie można zamknąć dla wszystkich, z wyjątkiem mieszkańców, jeśli powstanie wokół sieć parkingów.

Piotr Boroń: Nie chodzi o to, aby zamknąć centrum. Trzeba sprawić, aby było mniej chętnych do wjazdu. Jeśli więcej spraw będzie można załatwić w dzielnicach albo przez internet, jeśli będzie można zrobić zakupy na obrzeżach miasta, to mieszkańcy nie będą pchać się do centrum. Decentralizujmy Kraków
"Gdzie powinny w pierwszej kolejności powstać podziemne parkingi?"

Stanisław Kracik: Taki parking planowany jest przed Muzeum Narodowym. To miejsce wzbudzające najmniej kontrowersji.

Jacek Majchrowski: Wybudowaliśmy parking pod placem Na Groblach, najnowocześniejszy w Polsce. Kolejne są projektowane przy Muzeum Narodowym, na Kleparzu, na placu Biskupim, przy "Koronie" w Podgórzu, na rogu Starowiślnej i Dietla.

Piotr Boroń: Jeśli nie stworzymy mechanizmów, aby ludzie nie musieli jeździć do centrum, to nie pomoże budowanie kolejnych parkingów.

Andrzej Duda: Na całym świecie buduje się parkingi podziemne, ważne jest jednak, na ile są dostępne dla mieszkańców. Jestem zwolennikiem parkingów park and ride, to jest ważny czynnik odciążający miasto.

KANDYDACI O SOBIE

Jacek Majchrowski: Mam taką filozofię życiową, że nie składam mglistych obietnic, nie obiecuję wszystkiego. To, co obiecam, jest realne i wyliczone.

Piotr Boroń: Kraków nie wykorzystuje swojego historycznego potencjału, a czasami nawet zrywa z tradycją. Symbolem może być zaczarowana dorożka, którą zastąpiono pięknymi powozami, ale nie krakowskimi, nie historycznymi. Kraków jest miastem historii, ale nie ma porządnego muzeum historii polskiej. Chciałbym to zmienić.

Andrzej Duda: Kraków potrzebuje zmian. Trzeba zabrać się z energią za sprawy miejskie. Kiedy słucham prezydenta, to mam wrażenie, że nic nie da się zrobić. Ja oferuję zupełnie inne podejście do zarządzania.

Stanisław Kracik: Obiecuję, że jeśli podpiszę umowę na ściankę szczelinową, to nikomu nie powiem, że rozpocząłem budowę Centrum Kongresowego. Jeżeli nie skończę stadionu, nie będę go otwierał. Jeśli nie skończę budowy drogi, to nie pójdę na jej otwarcie. Jeśli nie przygotuję inwestycji i nie będę miał pieniędzy na jej zakończenie, to jej nie rozpocznę. Bo pamiętam, co jest napisane w Piśmie Świętym: nie rozpoczynaj budowy wieży, jak nie masz na ukończenie, bo wyśmieją cię, że zacząłeś i skończyłeś na fundamentach.

Opr. AM

Rekord upadłości w 2021 roku

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie