Co się stało?

BK
Dzisiaj rząd ma zająć się projektem rozporządzenia w sprawie powołania Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Oświęcimiu. Taką obietnicę złożył premier Marek Belka, wbrew decyzji Komitetu Rady Ministrów, który kilka dni temu postanowił nie rekomendować tego projektu na posiedzenie rządu.

Samorządy oświęcimskie ślą apele do premiera w sprawie uczelni

   Tymczasem w Oświęcimiu i powiecie nie milkną echa po decyzji Komitetu Rady Ministrów. Zaskoczenia nie kryją samorządy, posłowie i inne środowiska zainteresowane powstaniem tutaj wyższej uczelni. Wczoraj do premiera wysłane zostały kolejne apele z prośbami o interwencje i pozytywne stanowisko w tej sprawie.
   - W ostatnich dniach przeprowadziłem rozmowy w Sejmie z wieloma członkami Rady Ministrów i wszyscy bardzo pozytywnie ocenili utworzenie tej Szkoły w takim mieście jakim jest Oświęcim. Co się stało w ostatnim okresie, że sprawa nabrała tak złego obrotu? - pyta w piśmie do premiera poseł Stanisław Rydzoń.
   Zaskoczenia nie kryje starosta oświęcimski Józef Kała, który również wysłał wczoraj apel do premiera. - To byłaby ogromna strata dla regionu - uważa starosta.
   W petycji do premiera przypomina, że starania o szkołę trwały od 5 lat. Podkreśla, że Oświęcim, jako miasto-symbol przez istnienie takiej uczelni mogłoby jeszcze pełniej krzewić ideę pokoju, jaką niosą za sobą doświadczenia tego miejsca w okresie okupacji. Zaznacza, że poparcia szkole udzieliły wszystkie samorządy w powiecie, deklarując partycypację również w kosztach.
   - Za mało było czasem, aby zebrać podpisy przedstawicieli wszystkich samorządów, ale myślę, że chętnie podpisaliby się pod tym apelem. Nie chcę wchodzić na razie w przyczyny takiego stanowiska Komitetu Rady Ministrów. Wydawało się w każdym razie, że za inicjatywą przemawiają wszystkie atuty, w tym przede wszystkim sama lokalizacja, jaką jest Oświęcim. Stąd ogromne zaskoczenie - twierdzi starosta Kała.
   Na pomoc premiera w powstaniu PWSZ i pozytywną decyzję rządu liczy również prezydent Oświęcimia Janusz Marszałek. - Szkoła ta stanie się drugim, oprócz Międzynarodowego Centrum Edukacji o Auschwitz i Holocauście, ośrodkiem nauczania młodych ludzi. Oczekują tego od nas byli więźniowie KL Auschwitz - żyjący świadkowie historii. Jesteśmy to także winni ofiarom KL Auschwitz i mieszkańcom Oświęcimia, którzy podczas wojny z narażeniem własnego życia i swoich rodzin nieśli pomoc więźniom obozu - pisze m. in. do premiera oświęcimski prezydent, podkreślając, że społeczność lokalna wiąże z powstaniem uczelni duże nadzieje.
   Przypomina, że zainteresowane samorządy w marcu br. podjęły decyzję, by prawie 3 mln zł z Oświęcimskiego Strategicznego Programu Rządowego przeznaczyć na remonty obiektów Skarbu Państwa, w których ma znaleźć siedzibę Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa. Marszałek województwa dysponuje kwotą 6,5 mln zł na adaptację obiektów pod przyszłą uczelnię, a miasto rozpoczęło już prace związane z wykonaniem kanalizacji obiektów PWSZ na kwotę blisko 700 tys. zł.
   14 czerwca podczas uroczystości w związku z 65. rocznicą I transportu polskich więźniów do KL Auschwitz zaplanowano już nawet wmurowanie kamienia węgielnego pod przyszłą uczelnię. Byli więźniowie liczą bowiem, że murach dawnego monopolu powstanie również Muzeum I transportu. Po piątkowej negatywnej decyzji Komitetu Rady Ministrów planowali podjęcie protestu, ale jak wynika z pisma włodarza Oświęcimia do premiera, postanowili się z nim wstrzymać do ostatecznej decyzji.
(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie