Co wybiorą Grecy – zgodę, kompromis czy referendum [WIDEO]

Maciej Badowski
Kryzys. Z ekonomicznego punktu widzenia dla strefy euro najlepiej będzie, jeśli Ateny ją opuszczą. Gdy chodzi o Greków, dla nich najkorzystniejszym scenariuszem jest pozostanie w niej. Wyjście spowoduje pogłębienie dramatu.

Jeżeli Grecja zbankrutuje, to znaczy, że nie będzie w stanie spłacać swoich zobowiązań. Wierzyciele nie będą pożyczać jej pieniędzy na uregulowanie należności.

Po bankructwie cała gospodarka na jakiś czas będzie odcięta od kapitału. Ratingi firm będą ulegały pogorszeniu, przedsiębiorcy nie będą mieli skąd pożyczać pieniędzy. Tym samym gospodarka wpadnie w recesję, tłumaczy Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole.

Grecy mogą się poddać reżimowi tzw. Trojki – Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), Europejskiego Banku Centralnego (EBC) i Komisji Europejskiej (KE), czyli kontynuować proces sprzed 3 lat. Z jednej strony wprowadzać reformy, a z drugiej zaciągnąć kolejną pożyczkę z MFW. Jednak czy to jest najlepsze rozwiązanie dla pogrążonego w kryzysie kraju?

WIDEO: Szefowa MFW o Grecji: Jeśli kraj ma do spłacenia dług, nie możemy pożyczać mu pieniędzy

Źródło: CNN Newsource/x-news

Scenariusz 1. Grecja dogaduje się z Trojką

Zdaniem Marka Zubera, ekonomisty i analityka rynków finansowych, porozumienie Greków z wierzycielami jest najlepszym rozwiązaniem.

– Grecja w pewnym sensie powinna odpuścić. Europejski Bank Centralny nie powinien już znacząco jej ustępować, nie tylko dlatego, że jest to niesprawiedliwe, ale dlatego, że nie chodzi o to, żebyśmy finansowali cały czas szarą strefę w Grecji, bo do tego to się sprowadza – tłumaczy ekspert i dodaje: – Nie my zaciągaliśmy te pożyczki. To może oznaczać, że jak się tupnie nogą, to z Europą można wszystko załatwić. Uważam, że Grecji nie powinno się ustępować, a jeżeli już, to tylko minimalnie.

W przypadku porozumienia zostanie uruchomiona kolejna transza pomocy, a kryzys zostanie chwilowo zażegnany. Jednak nie jest to równoznaczne z końcem zamieszania.

– W perspektywie kilku lat i tak trzeba będzie uruchomić kolejną pomoc. Albo w postaci kolejnej redukcji zadłużenia, mówię tutaj o kwocie rzędu 100 mld euro, lub trzeba będzie uruchomić program wsparcia gospodarki – dodaje Zuber.

Grecka gospodarka opiera się głównie na turystyce i rolnictwie, nie ma istotnego przemysłu. Dlatego trzeba byłoby pomóc jej taki przemysł zbudować. Rynek bez problemu powinien przyznać Grecji kilka lub kilkanaście miliardów euro. Problem po raz kolejny zostanie odsunięty w czasie. Ale zdaniem ekonomistów najpóźniej w styczniu przyszłego roku powróci.

Scenariusz 2. Częściowe porozumienie

Grecja zgadza się na wprowadzenie pewnych reform, w zamian za to wierzyciele pożyczą jej kolejne pieniądze. Ateny będą mogły spłacić część swoich zobowiązań wobec MFW. Dzięki temu kraj zyska trochę czasu na dalsze negocjacje.

– Możemy budować scenariusze pośrednie, czyli Grecja zostaje w strefie euro, pomimo że ogłasza niewypłacalność. Tylko dlaczego Trojka czy jakikolwiek inny podmiot międzynarodowy miałby po ogłoszeniu niewypłacalności zgodzić się na więcej niż teraz? Moim zdaniem nie powinno do czegoś takiego dojść. Po ogłoszeniu niewypłacalności świat nie będzie chciał z Grecją rozmawiać – tłumaczy Zubert.

Scenariusz 3. Grecy pozostają w strefie euro

– Jeśli Grecy w niedzielnym referendum powiedzą „tak” i wyrażą dalszą chęć pozostania w strefie euro, jednocześnie zgodzą się na przyjęcie ustalonych warunków, to będzie oznaczało kontynuację pomocy – zauważa profesor nauk ekonomicznych Witold Orłowski.

Jednak oprócz tego Grecja musi się pogodzić z dalszymi cięciami w budżecie. A to zapewne oznacza przedterminowe wybory i powstanie nowego rządu, który będzie musiał skupić się na wdrożeniu i egzekwowaniu programu oszczędnościowego.

Jednak zdaniem Jakuba Borowskiego, analityka banku Credit Agricole, sformowanie nowego rządu wcale nie musi pomóc Grecji. Najbardziej prawdopodobne jest to, że wybory wygra Tsipras, który jest przeciwny kolejnym reformom. Więc ponownie może skończyć się na oddaleniu w czasie upadku Grecji. – Jeżeli chodzi o Greków, dla nich korzystniejsze jest zostanie w strefie euro. Wyjście będzie pogłębieniem dramatu – podsumowuje Zuber.

Scenariusz 4. Opuszczenie strefy euro

Ekonomiści zgodnie twierdzą, że to rozwiązanie jest najgorsze. Oznacza ono zubożenie Greków przez drastyczne cięcia w budżecie oraz spadek wartości waluty.

Jedno i drugie będzie znacznie dotkliwsze niż w sytuacji, kiedy byłoby to dokonywane w porozumieniu z Trojką. Taki scenariusz w krótkim i średnim okresie jest zdecydowanie gorszy dla Grecji niż porozumienie ze światem.

W przypadku niewypłacalności Grecy będą zmuszeni do opanowania sytuacji. Wyjściem mogłaby być dwuwalutowość, czyli wprowadzenie drugiej przejściowej waluty, która byłaby traktowana jako rozliczeniowa.

– Państwo może ją wyemitować i przeznaczyć na pensje dla urzędników i rozliczenia między państwem a sektorem prywatnym. Ten drugi może w ten sposób realizować płatności związane ze zobowiązaniami wobec państwa – tłumaczy Zuber. – Rodzi to oczywiście problem wprowadzenia go do obiegu. Jeżeli miałby on funkcjonować na rynku prywatnym, np. w rozliczeniach między firmami, jego wartość musiałaby być znacznie niższa, niż określona przez państwo. To byłby pierwszy obszar dewaluacji realnego pieniądza wprowadzonego przez Grecję. Trudno powiedzieć, ile wynosiłoby to dyskonto, ale na pewno bardzo dużo – tłumaczy Zuber.

W związku z tym w pierwszym etapie doszłoby do dramatycznego zubożenia Greków i ich firm. Oczywiście nie odczuliby oni tego wprost. Nie byłoby tak, że jak ktoś dostawał 800 euro pensji, to teraz będzie dostawał 400. On dostanie w rozliczeniach te 800, ale realnie towaru będzie mógł kupić za 400.

W świecie finansów zmiana waluty nie jest niczym nowym, jednak do tej pory słabą walutę zastępowała silniejsza. W przypadku Grecji będzie na odwrót. Na świecie takie operacje poprzedzone są wielomiesięcznym planowaniem. Grecki rząd nie tworzył planów na taką ewentualność.

Dlaczego takie rozwiązania byłyby konieczne? – Przede wszystkim dlatego, że Grecja nie byłaby w stanie dostawać żadnej pomocy z zewnątrz, ani sprzedawać swoich obligacji, bo nikt by ich nie kupował. Moim zdaniem budżetu i tak nie dałoby się zrównoważyć na bazie tych wpływów, które są w tej chwili. Trzeba by było produkować nowej waluty „tyle, ile się da” i w ten sposób zmniejszać jej wartość. Dzięki temu doszłoby do dopinania budżetu przez drukowanie pieniądza. Moim zdaniem aby wyjść z tej spirali, trzeba byłoby zrównoważyć budżet, czyli wprowadzić cięcia– dodaje Zuber.

– W dłuższym czasie słaba waluta zwiększałaby konkurencyjność greckiej gospodarki, głównie w obszarze turystyki i rolnictwa. Jednak mówimy tutaj o latach. Nawet gdyby w tym scenariuszu Grecy zbudowali bardziej konkurencyjną gospodarkę, to moim zdaniem dochód na mieszkańca realnie mógłby osiągnąć poziom z 2007–2008 roku, w najlepszej perspektywie dopiero za kilkanaście lat. Odbudowywanie tego, co Grecy mieli, trwałoby długo – tłumaczy Zuber. Z kolei Jakub Borowski z Credit Agricole uważa, że wyjście ze strefy euro to scenariusz głębokiej recesji.

Zdaniem Zubera obecność Grecji w strefie euro za wszelką cenę, to rozwiązanie zbyt kosztowne i kompletnie niepotrzebne. – Nie zgadzam się z tezami, że to może uruchomić proces, do którego zaraz dołączy Portugalia czy Hiszpania. Te kraje są w zupełnie innej sytuacji niż w 2012 roku. Dlatego daleko do takich analogii.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3