Co zrobił poseł Polak

GM
Poseł Marek Polak z Andrychowa nic nie załatwił konkretnego dla regionu. Pisze tylko interpelacje, które nie przynoszą żadnego efektu - taka opinia o wybranym na trzecią już kadencję pośle z Andrychowa często pojawia się wśród mieszkańców. Co na to sam zainteresowany?

Marek Polak z Andrychowa po raz trzeci będzie jedynym przedstawicielem powiatu wadowickiego w Sejmie. Fot. archiwum

POWIAT WADOWICKI. Co poseł Marek Polak sądzi o krytycznych komentarzach?

Poseł Marek Polak (PiS) po raz kolejny będzie jedynym przedstawicielem powiatu wadowickiego w parlamencie. W niedzielnych wyborach otrzymał 6341 głosów, czyli o połowę mniej niż 4 lata temu, ale to i tak wystarczyło na zdobycie mandatu poselskiego.

Co parlamentarzysta sądzi na temat wspomnianych negatywnych opinii?

- Oczywiście, zawsze można było coś zrobić więcej. Sądzę, że negatywne opinie o mojej pracy wynikają z pewnej niewiedzy. Każdy poseł czy radny, jego skuteczność, zamyka się w granicach jego kompetencji. Uważam, że robię bardzo dużo, a mogę robić tylko tyle, ile pozwala mi ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Zadaniem posła jest m.in. pisanie interpelacji, wskazywanie instytucjom państwowym na różnego rodzaju problemy. Te instytucje, mając informacje o problemie, mogą go rozwiązać, jeśli uznają te wskazówki za słuszne - mówi parlamentarzysta z Andrychowa.

Jakie w takim razie najważniejsze sprawy dla regionu udało mu się załatwić w minionych latach? Zdaniem posła, jest kilka takich tematów.

- Przykładowo, gdy w 2005 roku wchodziłem do Sejmu, to nikt w Ministerstwie Infrastruktury nie wiedział, co to jest Beskidzka Droga Integracyjna. Teraz, jeśli ktokolwiek wejdzie do ministerstwa i powie "Beskidzka Droga Integracyjna", wszyscy wiedzą co to jest i o czym rozmawiamy. To są właśnie konsekwencje m.in. licznych interpelacji, zapytań i dyskusji z moim udziałem w sprawie BDI w ostatnich latach - mówi poseł. Zapowiada, że BDI to będzie jeden z jego priorytetów w tej kadencji. Ma nadzieję, że równie priorytetowo sprawę potraktuje rząd.

Kolejna sprawa, którą poseł z Andrychowa przypisuje sobie za sukces, to zasięg regionalnej TV Kraków w Małopolsce zachodniej. Regionalną TV można oglądać dopiero od kilku lat.

- Ja oczywiście tego nadajnika nie stawiałem, ale byłem dosyć "uciążliwym" posłem w czasie starań o sygnał regionalnej TV w naszym regionie. Bardzo często przypominałem w odpowiednich instytucjach, że regionalna TV Kraków wciąż nie dociera na obszar Małopolski zachodniej i pewnie to też pomogło, aby sprawa znalazła pozytywny finał - uważa poseł.

To samo - zdaniem posła z Andrychowa - dotyczy Świnnej Poręby i innych tematów. Marek Polak twierdzi, że na najbliższą kadencję ma kilka priorytetów, a należą do nich m.in. zapora w Świnnej Porębie, BDI czy odtworzenie zdemontowanego niegdyś zabytkowego dworku w Dąbrówce.

(GM)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie